Logo Przewdonik Katolicki

Małżeństwo to wyzwanie

Marcin Jarzembowski
Fot.

Już po raz kolejny do bydgoskiego sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej przyjechały małżeństwa z diecezji bydgoskiej, gnieźnieńskiej oraz wrocławskiej. Wakacyjnym spotkaniom towarzyszyło motto Ruchu Szensztackiego w Polsce: Totus Tuus, by nieść nadzieję. Rodziny wzięły udział w wykładach, warsztatach, pokazach multimedialnych, dyskusjach oraz modlitewnych czuwaniach. Jak...

Już po raz kolejny do bydgoskiego sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej przyjechały małżeństwa z diecezji bydgoskiej, gnieźnieńskiej oraz wrocławskiej. Wakacyjnym spotkaniom towarzyszyło motto Ruchu Szensztackiego w Polsce: „Totus Tuus, by nieść nadzieję”. Rodziny wzięły udział w wykładach, warsztatach, pokazach multimedialnych, dyskusjach oraz modlitewnych czuwaniach.

Jak podkreśla siostra Estera Balcer, rekolekcje mają być dla młodych małżeństw okazją do zaczerpnięcia z nauki, jaką głosi Kościół katolicki na temat rodziny. – Wszystko po to, aby pełniej spojrzeć na sakrament małżeństwa i na to, co go odróżnia od tzw. wolnych związków czy innych szkodliwych propozycji, które tak bardzo promuje współczesna antykultura.

W spotkaniach uczestniczyły rodziny i małżeństwa m.in. ze wspólnoty Ruchu Szensztackiego. – Wszyscy mogą pogłębić duchowość małżeńską, a także bliżej poznać siebie. To mocno rzutuje także na kontakt z Bogiem. Młode małżeństwa pochylają się nad tematyką dialogu, korzystając m.in. ze wskazań psychologii komunikacji – dodaje siostra Estera.

Diecezjalny duszpasterz rodzin ks. Piotr Wencel podczas rekolekcji starał się przybliżyć prawdy wynikające z przysięgi małżeńskiej. – Teologia wynikająca z sakramentu małżeństwa jest jednakowa dla wszystkich. Dlatego wskazuję na radość, moc i na łaski, jakie wypływają z tego sakramentu. Przypominam też o pięciu częściach ślubowania małżeńskiego – miłość, wierność, uczciwość małżeńska, trwanie razem aż do śmierci. I ta ostatnia – „tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący”. To ona wskazuje na zakorzenienie miłości małżeńskiej w Bogu – tłumaczy ks. Wencel.

Dorota i Robert Zdobylak są małżeństwem od czternastu lat. O rekolekcjach dowiedzieli się z Internetu. Przyjechali do Bydgoszczy z dwójką dzieci aż z Głogowa. – Należymy do Odnowy w Duchu Świętym. Poszukiwaliśmy rekolekcji w Internecie. Za każdym razem „wyskakiwały” te prowadzone przez Ruch Szensztacki. Wiem, że zostaliśmy skierowani na nie przez Pana Boga. I dlatego tutaj jesteśmy – przyznaje Dorota. Jej mąż, Robert, właśnie dzięki spotkaniom zdał sobie sprawę z tego, że małżeństwo jest wielkim wyzwaniem, zwłaszcza w świecie, w którym trudno jest żyć zgodnie ze Słowem Bożym. – Nie zawsze nam to wychodzi, ale staramy się dążyć do świętości – dodaje.

Maja i Tomasz Mikołajczykowie z Bydgoszczy są małżeństwem od trzech lat. Na rekolekcjach są po raz pierwszy. Przyjechali z małym dzieckiem. – Głęboko zakorzeniona miłość do Maryi i wzrastanie w tym duchu spowodowały, że jesteśmy w Szensztacie. Spodziewamy się pogłębienia naszej więzi rodzinnej. Chcemy zawsze pamiętać, że pomiędzy naszą trójką jest również Pan Bóg.

Przykładem dla wielu uczestników są Bożena i Kazimierz Stygarowie z Wrześni. Sakrament małżeństwa zawarli 28 lat temu. W rekolekcjach uczestniczą jedenasty raz. Tutaj „ładują akumulatory” na cały rok. – Najpierw jeździliśmy do sanktuariów w Świdrze i Józefowie. Przebywanie pod opieką Matki Bożej wiele daje. Zresztą jest sporo osób, które myślą podobnie jak my – mówią.

W tym roku podczas wakacji zaplanowano cztery turnusy dla rodzin oraz jeden dla matek. W przebiegu rekolekcji pomagały m.in. młode animatorki z Ruchu Szensztackiego oraz klerycy bydgoskiego WSD. W spotkaniach, które trwały do końca sierpnia, wzięło udział kilkaset osób.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki