Logo Przewdonik Katolicki

Wierność powołaniu

Katarzyna Jarzembowska
Fot.

Nieś piękno wierności swojemu powołaniu pod takim hasłem zainaugurowano w bydgoskim sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej rekolekcje dla młodych małżeństw. Uczestniczyły w nich rodziny z terenów diecezji bydgoskiej, wrocławskiej oraz z Berlina. Podczas rekolekcji rodziny brały udział w wykładach, warsztatach, pokazach multimedialnych, dyskusjach oraz modlitewnych...

„Nieś piękno wierności swojemu powołaniu” – pod takim hasłem zainaugurowano w bydgoskim sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej rekolekcje dla młodych małżeństw. Uczestniczyły w nich rodziny z terenów diecezji bydgoskiej, wrocławskiej oraz z Berlina.

Podczas rekolekcji rodziny brały udział w wykładach, warsztatach, pokazach multimedialnych, dyskusjach oraz modlitewnych czuwaniach.

Pogłębienie więzi
Grupę rekolekcyjną tworzyły osoby, które są związane z Ruchem Szensztackim. – Rozpatrujemy powołanie do życia w małżeństwie i rodzinie pod różnym kątem. Zastanawiamy się nad powołaniem do dialogu, do zawierzenia, do przebaczenia, radości i niesienia miłości. Chcemy, aby owocem czterodniowych spotkań było pogłębienie wzajemnej więzi i miłości między małżonkami – powiedziała siostra Estera Balcer z Szensztackiego Instytutu Sióstr Maryi.

Spotkania miały również ukazać młodym parom współczesne zagrożenia, które niszczą rodzinę. – Wskazujemy na to, że relacje małżeńskie muszą być nieustannie „podlewane” Bożą łaską. Ta więź powinna być umacniana przez Tego, któremu młodzi zawierzyli w sakramencie małżeństwa. Staramy się wydobyć to, co jest najcenniejsze i oddzielić zdrowe relacje od współcześnie lansowanych stylów, na przykład wolnych związków – dodała siostra Estera.

Zdaniem ks. Arkadiusza Muzolfa, który uczestniczył w rekolekcjach, czas wakacji jest doskonałą okazją dla wielu małżeństw do tego, aby naprawić pewne zaniedbania. To również spotkanie z Bogiem – sam na sam. – Wyłączając się z codziennego rytmu, dostrzegamy bardziej to, co było złe. To czas dobrego rachunku sumienia. Przypatrujemy się własnemu powołaniu. Małżonkowie mogą sobie przypomnieć, że to, co ich łączy, ma także „stronę wewnętrzną”, duchową, o której często zapomina się w codziennym trudzie – stwierdził kapłan.



Stop zabieganiu!
Maja i Tomasz Mikołajczykowie z Bydgoszczy są małżeństwem od czterech lat. Na rekolekcjach byli po raz drugi. – Tutaj chcemy więcej dowiedzieć się o sobie. Z drugiej strony umocnić w wierze. To także wymiana doświadczeń z innymi parami. W codziennym życiu nie ma na to czasu. Ciągle jesteśmy zabiegani. Dlatego staramy się chociaż raz w roku znaleźć taką chwilę – powiedzieli.

Jolanta i Krzysztof Szczepanik do Bydgoszczy przyjechali aż z Berlina. Pochodzą z Polski i od wielu lat są związani z Ruchem Szensztackim. – Mamy trójkę dzieci. Chcemy poprzez takie rekolekcje przybliżyć im życie z Bogiem. W Niemczech wychowywanie w wierze katolickiej jest bardzo trudne. Nasz jedenastoletni syn jest po Pierwszej Komunii Świętej. Uczęszcza do klasy, w której jest tylko dwoje katolików. Trudno mu to zrozumieć. To także taki moment dla nas. Siostry pomagają przy dzieciach, a my mamy więcej czasu dla siebie. Dla małżeństwa to wspaniała okazja na odświeżenie relacji – powiedzieli.

Dla Stanisława i Agnieszki Pater ze Starego Fordonu w Bydgoszczy istotnym elementem rekolekcji jest czas na dialog małżeński. – To ważna sprawa, która w naszym związku trochę kuleje. Liczymy na umocnienie. To również przerwanie codziennego pędu, podczas którego nie mamy nawet czasu na zastanowienie się, dokąd zmierzamy – podkreślili.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki