Mistrz życia

Jak się okazuje, coraz częściej stanowimy dla siebie nawzajem tylko statystyczne przypadki. W czasach powszechnej informatyzacji posługujemy się kodem PIN czy jeszcze jakąś inną kombinacją cyfr i liter (Zagubione człowieczeństwo). Raz po raz pojawiają się na tym świecie mistrzowie, którzy uczą nas, że najważniejszy jest człowiek. I to nawet nie ten produktywny, w pełni...
Czyta się kilka minut

Jak się okazuje, coraz częściej stanowimy dla siebie nawzajem tylko statystyczne przypadki. W czasach powszechnej informatyzacji posługujemy się kodem PIN czy jeszcze jakąś inną kombinacją cyfr i liter („Zagubione człowieczeństwo”). Raz po raz pojawiają się na tym świecie mistrzowie, którzy uczą nas, że najważniejszy jest człowiek. I to nawet nie ten produktywny, w pełni sił, ale ten, który właściwie dla społeczeństwa jest ciężarem.

Odszedł od nas taki właśnie mistrz – o. Marian Żelazek. Niemal całe swoje życie poświęcił trędowatym. W jego pogrzebie w dalekiej Puri uczestniczyło tysiące osób. W Poznaniu na Mszy św. żałobnej przyniesiono jako dary ofiarne schodzone buty tego niezwykłego zakonnika. Buty, które wiele razy chciano mu zamienić na nowe, ale on upierał się, że te są najlepsze. Szedł w nich piękną drogą, drogą miłości człowieka. Każdego.

Trzeba się nam zastanowić, którą drogą my powinniśmy pójść.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2006