Firmy dostarczają materiałów edukacyjnych przez siebie sponsorowanych, np. słuszna idea mycia...
Badania z roku 2004 przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wskazują, że przeciętne dziecko jest wystawione na działanie czterdziestu tys. reklam rocznie. Reklamy są wszędzie - w telewizji, radiu, na ulicy, w przedszkolu, szkole. W placówkach edukacyjnych wiele jest reklam wielkich korporacji.
Firmy dostarczają materiałów edukacyjnych przez siebie sponsorowanych, np. słuszna idea mycia zębów wspierana jest wizerunkiem pasty konkretnej marki. Poza tym korporacje wspierają finansowanie wydawnictw edukacyjnych, zapewniając sobie tzw. product placement w podręcznikach szkolnych. Oznacza to, że Ala z elementarza ma nie tylko Asa, ale je określoną markę jogurtu. A jak to wygląda w Polsce? Gorzej. Wiele przedszkoli i szkół z otwartymi ramionami wita każdego sponsora. Gdy szukałam przedszkola dla swojej córeczki, dyrektorka jednego z nich spytała wprost co firma, w której pracuję, może oferować jej placówce. Dobrusia chodzi do przedszkola przyparafialnego i w przeciwieństwie do wychowanków innych instytucji nie przynosi do domu stosu ulotek reklamowych, ale z tego co słyszę, takich miejsc jest niewiele. Wychowawczyni klas początkowych z pewnej szkoły podstawowej z Poznania regularnie rozdaje dzieciom katalogi firmy kosmetycznej. A rodzice potulnie je kupują, żeby dziecko zyskało "dodatkowe punkty". Wina leży oczywiście po stronie "wychowawczyni", jak i rodziców, którzy obawiając się, że dziecko będzie gorzej traktowane pozwalają jej zarabiać na swym lęku i konformizmie.
Czy nie demonizujemy wpływu reklam?
Badania psychologiczne wykazują jednoznacznie, że dzieci poniżej 8 roku życia nie potrafią rozpoznać perswazyjnej intencji reklam - nie podejrzewają, że informacje w nich przekazywane mogą być uogólnione, przesadzone, przekłamane. Reklama ma przez to na nie bardzo silny wpływ. Znam dzieci, które zjedzą na śniadanie płatki śniadaniowe tylko określonej marki.
Dorośli zapominają często o tym, jak chłonne są umysły małych dzieci. Młody umysł jest o wiele bardziej elastyczny i podatny na perswazję. Ogromna część reklam adresowanych do dzieci dotyczy słodyczy i fast foodów. A właśnie w dzieciństwie kształtują się trudne do modyfikacji nawyki żywieniowe. USA już doświadczają plagi otyłości, Polskę też to czeka. Coraz więcej dzieci ogląda telewizję i buszuje po Internecie poza kontrolą rodziców, bezkrytycznie chłonąc przekaz. Nie ma koło nich nikogo, kto by choćby spróbował wytłumaczyć istotę reklamy. Badania wykazują, że nawet dzieci szkolne często nie potrafią wykazać różnicy między reklamą a programem informacyjnym. A twórcy reklam oczywiście także korzystają z wyników badań psychologicznych. W ostatnim roku w Stanach Zjednoczonych pojawiły się reklamy "edukujące" dzieci, jak wymusić kupno produktu na rodzicach.
Co może rodzic?
1) Selekcja i kontrola tego, co dzieci oglądają w domu. Telewizor włączaj tylko na wybrany program, a dziecko najlepiej wołaj do odbiornika dopiero po reklamach. Dobrym rozwiązaniem jest też pokazywanie programów nagranych i oczyszczonych z informacji perswazyjnych.
2) Stanowcze "nie" wobec indoktrynacji dzieci w przedszkolu i szkole. Rada rodziców powinna być szczególnie wyczulona na rozdawanie ulotek, próbek produktów, uczenie dzieci piosenek reklamujących określoną markę itp. Dotyczy to zwłaszcza dzieci przedszkolnych, jak i uczniów młodszych klas szkół podstawowych. Nauczyciel nie ma prawa sprzedawać nic uczniom i praktyki takie należy zgłaszać do kuratorium. W klasach starszych wychowawca powinien prowadzić zajęcia pomagające w zrozumieniu intencji perswazyjnych reklam.
3) Razem z dziećmi ze starszych klas podstawówki i gimnazjum możemy samodzielnie dokonać "rozbioru" reklamy. Tzn. zadać sobie i dziecku pytania: co sugeruje ta reklama? Co tak naprawdę mówi? Może sugeruje, że będę podobny do sławnej osoby? Albo że będę bardziej atrakcyjny, lubiany? Co by się stało, gdybym kupił coś innego, niż mi polecają?
Wiadomo, że nie da się przez całe życie chronić dziecka przed reklamą, stanowi ona normalny składnik dorosłego życia. Według psychologów ważne jest jednak, by chronić malucha przed manipulacją w tym okresie, gdy sam nie jest w stanie tego zrobić, tzn. znaczy co najmniej do 8 roku życia. A później? Może przydatne byłyby programy edukacyjne uczulające na mechanizmy perswazji. W końcu współczesna psychologia staje się coraz silniejszym narzędziem komercji. A może rozwiązaniem byłoby przywrócenie do szkół "staromodnej" logiki? W końcu najlepszą obroną przed manipulacją jest umiejętność racjonalnego myślenia!
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.















