Karnawał, zwany po staropolsku zapustami, to czas wesołych zabaw, ulicznych maskarad i towarzyskich spotkań. Obejmuje on okres od Nowego Roku do Środy Popielcowej, która w Kościele katolickim rozpoczyna Wielki Post. Granica pomiędzy karnawałem a postem stwarzała wiernym niemało kłopotów, o czym informują źródła mówiące o karach nakładanych na opornych. Perspektywa postu, w którym dawniej całkowicie wstrzymywano się od jedzenia mięsa i nabiału sprawiała, że już od średniowiecza w miastach, a także na wsiach, szczególnie hucznie obchodzono ostatnie dni karnawału, dla których tradycja ugruntowała takie pojęcia, jak: "szalone dni", "kuse dni" (dni diabelskie) czy ostatki. Sama nazwa karnawału, jak zgodnie przyjmują dziś badacze, wywodzi się z łaciny, z której przedostała się do języka włoskiego i od słowa carnisprivium przekształciła się w słowo carnevale, co oznacza pożegnanie się z mięsem. Dawna polszczyzna przekalkowała to słowo na "mięsopust", który odnosił się do trzech ostatnich dni karnawału. W "Kiermaszu wieśniackim" - sowizdrzalskim utworze poetyckim z początku XVII w. czytamy:
"Mięsopusty, zapusty,
Nie chcą państwo kapusty,
Wolą sarny, jelenie
i żubrowe pieczenie".
Dawne opisy obyczajów wyraźnie wskazują na to, że pożegnanie mięsa (i w ogóle tłustych potraw) wiązało się z nieustannym biesiadowaniem. Trzeba było szybko opróżniać komory i spiżarnie i spożyć jak najwięcej zakazanych w poście produktów. Już średniowiecze wykształciło wiele obyczajowych zachowań, które odnosiły się do wszystkich niemal stanów. Najbardziej w czasie postu tracili przedstawiciele cechu rzeźnickiego, dlatego w miastach europejskich w XVI i XVII w. to im powierzano przygotowywanie ulicznych festynów, podczas których obnoszono olbrzymie kiełbasy, co w konsekwencji wiązało się z ich spożyciem na koniec zabawy. Jako ciekawostkę można podać, że w Królewcu, w 1593 r., 91 czeladników rzeźniczych niosło kiełbasę o wadze 434 funtów.
Na okoliczność festynów przebierano się m.in. za Żydów, Cyganów, za kozły, niedźwiedzie... W dużych miastach i rezydencjach magnackich urządzano bale, zwane redutami. Szlachta spędzała czas na kuligach, najeżdżając niespodziewanie sąsiadów we dworach i pustosząc do cna wszelkie ich zapasy. W miastach polskich praktykowano zwyczaje piętnujące staropanieństwo lub starokawalerstwo, o czym przypomina na początku XVII w. Kacper Miaskowski, pisząc o zwyczaju zaprzęgania do kłody lub kloca młodych dziewcząt:
"Ci gonią dziewki, co je w kloce zaprzęgają,
A one się nie bardzo, widzę, ociągają".
Kłoda symbolizowała małżeńskie jarzmo. Zaprzęgnięta doń dziewczyna musiała się wykupić lub czekać, aż złapana zostanie inna panna.
Wiele staropolskich obyczajów przechowała polska wieś, wzbogacając je własnym kolorytem. Na Kujawach tradycyjne obchody przebierańców kończyły się wspólną zabawą urządzaną w karczmie, czyli "podkoziołkiem". Przebierańcy zapustni corocznie pojawiają się na kujawskich wsiach, wzbudzając wiele emocji wśród mieszkańców. Od kilkunastu lat, dzięki inicjatywie Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku, w ostatnią niedzielę karnawału najpiękniejsze grupy zapustne prezentują się przed mieszkańcami nadwiślańskiego grodu. Barwne postacie i ich niekonwencjonalne zachowania przypominają nie tylko o dawnych tradycjach, lecz i o źródłach europejskiego karnawału.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













