Logo Przewdonik Katolicki

To Pan Bóg daje nam talenty

Marcin Jarzembowski
Fot.

Z Anną Seniuk, aktorką, reżyserem oraz profesorem Akademii Teatralnej w Warszawie, rozmawia Marcin Jarzębowski Jest Pani znaną i bardzo lubianą aktorką. Droga wyboru zawodu była bardzo ciekawa, bo przecież miała Pani inne plany - Jak każda młoda osoba po maturze miałam swoje marzenia. Postanowiłam zdawać na historię sztuki. Jednak to często przypadek kieruje wyborem naszego...

Z Anną Seniuk, aktorką, reżyserem oraz profesorem Akademii Teatralnej w Warszawie,
rozmawia Marcin Jarzębowski


Jest Pani znaną i bardzo lubianą aktorką. Droga wyboru zawodu była bardzo ciekawa, bo przecież miała Pani inne plany…
- Jak każda młoda osoba po maturze miałam swoje marzenia. Postanowiłam zdawać na historię sztuki. Jednak to często przypadek kieruje wyborem naszego zawodu, gdyż jednocześnie spróbowałam swoich sił w Szkole Teatralnej w Krakowie - zdałam i… tak już zostało.

Czy można powiedzieć, że teatr to Pani druga miłość?
- Każda miłość jest inna. Ja ich nie numeruję. Przyznaję jednak, że teatr stanowi niebagatelną część mojego życia.

Czy traktuje Pani swój zawód jako swoisty dar?
- Tak. Myślę, że jeżeli otrzymujemy od Boga talenty, to powinniśmy je rozwijać i dziękować, że jakiekolwiek mamy. To jest tak, jak w przypowieści biblijnej… Nie można ich zaniedbywać, pozostawiać w ukryciu.

Co Pani mówi swoim studentom, którzy chcą pójść tą samą drogą? Często twierdzą, że Anna Seniuk posiada w sobie niezwykły charyzmat.
- Uzdolnionych nie odwodzę od tej drogi. Mówię, że jest to piękny, ciekawy i… trudny zawód. Pozwala na co dzień obcować ze słowem i z literaturą. Często sukcesy, które osiągamy, kosztują nas bardzo dużo. Zresztą, cóż to jest sukces? Popularność, pieniądze, satysfakcja... A może umiejętność pozostania sobą w każdej sytuacji.

Która rola jest najbliższa Pani sercu?
- Pchła Szachrajka, którą zagrałam dla dzieci w telewizji. Później ten spektakl - jako bajkę muzyczną - udało mi się wyreżyserować. Wystąpiłam w niej jako narrator. Muzykę napisał Maciej Małecki, a wykonała Polska Orkiestra Radiowa, Zespół Affabre Concinui oraz pięć moich śpiewających studentek. Koncert odbył się w Sali Koncertowej im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Przy tej okazji została wydana również płyta, która - mam nadzieję - zostanie wznowiona.

A czy są takie, których by Pani nie zagrała?
- Tak, bywają. Wtedy ich nie przyjmuję. Na szczęście, mam prawo wyboru.

Zawód aktora wymaga ogromnego poświęcenia i akceptacji ze strony rodziny. Jak Pani to wszystko godzi?
- Nie można tego pogodzić. To bardzo trudne. Są okresy, kiedy jest dobrze i wszystko się udaje, ale po nich bardzo często następuje chaos.

Niedawno brała Pani udział w koncercie "Pamięci Ojca Świętego", który odbył się w Bydgoszczy. Podjęła się Pani interpretacji poezji Jana Pawła II. Publiczność usłyszała juwenilia Karola Wojtyły "Wielka Pani" oraz "Tryptyk rzymski".
- Muszę przyznać, że poezja Ojca Świętego nie jest łatwa w odbiorze. Wydaje mi się, że te utwory o wiele bardziej przemawiają, kiedy czyta się je samemu. W "Tryptyku", na przykład, wątki wzajemnie się przenikają. Kiedy czyta się tę lekturę w samotności, można w niej odkrywać coraz to nowe znaczenia. Często powracam do książeczki Ojca Świętego z czasów, kiedy był jeszcze biskupem krakowskim, zatytułowanej "Kościół". Z jego poezją zetknęłam się dziesiątki lat temu. Czasem z tego starego zbioru deklamuję parę wierszy.

Czy miała Pani okazję spotkać się z Janem Pawłem II?
- Tak. Jeszcze wtedy, kiedy byłam studentką w Krakowie. Karol Wojtyła prowadził rekolekcje, w których uczestniczyłam. Później miałam ogromną radość i szczęście występowania przed nim. Czytałam zabawne listy dzieci do Pana Boga. Pamiętam, że się uśmiechnął. W tym roku uczestniczyłam w pogrzebie Ojca Świętego.

Często spędza Pani wakacje nad polskim morzem w towarzystwie Anny Dymnej. Jak ocenia Pani jej działalność na rzecz osób niepełnosprawnych?
- Brawo! To piękna, mądra i godna naśladowania pasja.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki