Do wyborów coraz mniej czasu, kolejna kampania przebiega dość niemrawo, a jej wynik zdaje się z góry przesądzony. Wszystko wskazuje na zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości pod wodzą braci Kaczyńskich i Platformy Obywatelskiej, której przewodzi Tusk. Najbardziej cieszą się chyba dzieci, bo słuchając dyskusji dorosłych, najczęściej słyszą o "kaczorach" i Donaldzie, więc może się im wydawać, że nowym Sejmem będzie rządził... Kaczor Donald! Oby się tylko później nie rozczarowały, gdy na ekranach telewizorów ujrzą - zamiast ulubionego bohatera disnejowskich kreskówek - braci bliźniaków, którym wtórować będzie monotonny głos lidera PO. Cóż, może powinniśmy im wyjaśnić, że Sejm to nie Disneyland, choć ostatnio coraz bardziej i my mogliśmy ulegać takiemu przeświadczeniu?
O ileż bardziej emocjonująco zapowiada się walka o fotel prezydenta, w której najprawdopodobniej - z braku innych poważnych kandydatów - nastąpi rozpad parlamentarnej osobowości wspomnianego Kaczora Donalda i dojdzie do starcia Kaczyńskiego z Tuskiem, czyli... "Kaczora" z Donaldem. Jest wprawdzie jeszcze kandydat o wymownych inicjałach WC - ale to nie jest "ostatni kowboj Rzeczpospolitej" - którego sztab zapowiada przejście do kontrofensywy. Czy to się uda, skoro ostatnio często słyszeliśmy z ust "czystego" marszałka o "brudnej" kampanii wyborczej? A zgubiła go arogancja i kiepscy sztabowcy, którzy w zaistniałej sytuacji nie mieli strategii wyjścia z impasu. Wcześniej konsekwentnie odmawiali udziału w debatach programowych, więc nie mogą się użalać, że mają taką debatę, jakiej chcieli.
Nawet jeśli w sprawie oświadczeń majątkowych Cimoszewicz nie kłamie, a jedynie jest ignorantem - bo nie rozumie zapisu ustawy, którą sam uchwalał - albo sklerotykiem, to nie nadaje się na prezydenta. Najbardziej obciążyło go zeznanie szefa sejmowej komisji etyki Stefaniuka, który interweniował w sprawie akcji PKN Orlen; kiedy usłyszał, że to niestosowne, uznał, że Cimoszewicz świadomie nie dokonał wpisu. A zeznania pani Jaruckiej? Owszem, wydają się mało wiarygodne, ale i wiarygodność jej niegdysiejszego pryncypała jest wątpliwa. Przez długi czas ją faworyzował, a obecnie zdradza brak klasy, mówiąc o jej problemach psychicznych.
Kilka spraw nie budzi jednak wątpliwości: WC złamał ustawę antykorupcyjną, bo akcji pozbył się dopiero siedem miesięcy po objęciu posady ministra; oświadczenia były cztery - a nie jedno - a teraz na dodatek NIK oskarża go o niegospodarność w czasach, gdy kierował MSZ. Po tym, jak runął wizerunek człowieka niepokalanie uczciwego, nawet specjaliści od marketingu politycznego z Francji, którzy przybyli mu z odsieczą, mogą niewiele zdziałać. Czy doradzą, aby nadszarpniętą togę uczciwości zamienił na szaty męczennika niszczonego przez rywali? I czy elektorat nabierze się na taki wizerunek?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













