Szerokie pole do działania

Rozmowa z ks. bp. Janem Tyrawą, ordynariuszem diecezji bydgoskiej



Minął rok od powołania przez Jana Pawła II diecezji bydgoskiej. Wróćmy do tamtej chwili

- Utworzenie diecezji bydgoskiej było z pewnością wydarzeniem znaczącym dla samej Bydgoszczy, jak i dla Kościoła w Polsce. Powstała diecezja, która jest dosyć specyficzna. W dwóch trzecich stanowi ją jedno miasto - Bydgoszcz,...
Czyta się kilka minut

Rozmowa z ks. bp. Janem Tyrawą, ordynariuszem diecezji bydgoskiej

Minął rok od powołania przez Jana Pawła II diecezji bydgoskiej. Wróćmy do tamtej chwili…

- Utworzenie diecezji bydgoskiej było z pewnością wydarzeniem znaczącym dla samej Bydgoszczy, jak i dla Kościoła w Polsce. Powstała diecezja, która jest dosyć specyficzna. W dwóch trzecich stanowi ją jedno miasto - Bydgoszcz, które jest prężnym ośrodkiem. Ścierają się różnego rodzaju opcje - tak polityczne, jak i społeczne, intelektualne czy światopoglądowe. Sądzę, że Kościół ma tutaj szerokie pole do działania - nie tylko ewangelizacyjnego, ale również integrującego środowisko. Kościół jest miejscem, które zadośćuczyni tym wszystkim oczekiwaniom, uświadomi pewne potrzeby - do tej pory uśpione. Pod tym względem ustanowienie biskupstwa i stolicy diecezji w Bydgoszczy było wydarzeniem szczególnym.

Pierwsza homilia, wygłoszona przez Księdza Biskupa podczas ingresu, była pewnym planem działalności duszpasterskiej. Na ile udało się go zrealizować?

- Programy mają to do siebie, że ich realizację zakłada się na lata. I pod tym względem trudno mówić, na ile i co się udało. Pewne sprawy są warunkiem koniecznym do tego, aby diecezja mogła funkcjonować. W tym sensie udało się niektóre problemy z grubsza rozwiązać. Mam na myśli powołanie podstawowych instytucji kościelnych. Mamy zorganizowaną kurię ze wszystkimi najbardziej potrzebnymi wydziałami. Mamy dobrze działający Caritas, który podejmuje wiele nowych inicjatyw - wszystkie wychodzą naprzeciw najpilniejszym potrzebom, z jakimi boryka się współczesny człowiek. Mamy seminarium duchowne, które funkcjonuje bez większych problemów i zadość czyni wszystkim oczekiwaniom, jakie stawiane są tego typu instytucjom. Najważniejsze, że praca idzie! Odbywają się wizytacje, bierzmowania i sądzę, że pod tym względem większych zaniedbań czy zaległości nie ma i nie musimy się niczego wstydzić.

Diecezja bydgoska z powodzeniem funkcjonuje w strukturach Kościoła w Polsce, ale stoi jeszcze przed nią wiele zadań. Co przed nami?

- Okrzepnięcie i ugruntowanie tego wszystkiego. Chcielibyśmy, aby wydziały kurialne, które powstały, nie tylko działały, ale pracowały pełną parą. Musimy zacząć opracowywać poszczególne programy duszpasterskie. Niestety, to zadanie, które wymaga większych zasobów ludzkich, a tych ciągle brakuje. Najpierw trzeba wysłać odpowiednią liczbę kandydatów na studia specjalistyczne - dopiero wówczas będziemy mogli ich zaangażować w dalsze działania. Po drugie, musimy uzupełnić działalność kurii - chodzi o Kurialny Trybunał Sądowy. Na razie korzystamy z pomocy archidiecezji gnieźnieńskiej, gdzie funkcjonuje sąd pierwszej instancji. Mogą w nim pracować wyłącznie osoby po prawie kanonicznym. Jest to jednak sprawa dalekosiężna.

W marcu 2004 roku wierni otrzymali do rąk pierwszy numer "Przewodnika Katolickiego Diecezji Bydgoskiej"…

- Chciałbym, aby wierni nie stronili od czytania prasy katolickiej. Było mi dane uczestniczyć w uroczystości 110. rocznicy wydania "Przewodnika Katolickiego". Raz jeszcze mogliśmy się przekonać, jak potężnym narzędziem w ręku Kościoła okazał się właśnie "Przewodnik" - jaką miał siłę oddziaływania i w jaki sposób kształtował świadomość, odporność i tożsamość chrześcijan. Dzisiaj, kiedy jesteśmy bardziej narażeni na pokusę obrazka, warto wiedzieć, że nie zastąpi on nigdy słowa czytanego. Tylko słowo czytane ma szansę zatrzymać na sobie naszą świadomość - i to na dłuższą chwilę. Wtedy możemy się nad nim zastanowić. Zależałoby mi na tym, aby Czytelnicy zauważali te treści, które adresuje do nich Kościół.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2005