Niewesołe jest życie ludzi starszych. Wbrew słowom znanej piosenki, której autor zapewniał ustami żwawego staruszka, że "świat śmieje się doń: haha...". Żyje się im źle, nie tylko dlatego, że zdrowie szwankuje, a z leczeniem jest - dzięki niefrasobliwym reformatorom - coraz gorzej. I nawet nie dlatego, że znajomych ubywa i coraz trudniej znaleźć przyjazne dusze, które rozumiałyby ich problemy. Bo większość z nich wie, iż upływ czasu żadnymi sposobami powstrzymać się nie da. Przekonują się o tym również ekscentrycy, którzy chcą oszukać czas liftingami oraz wszelkimi innymi zabiegami kosmetycznymi, wygładzającymi zmarszczki. Mało to razy oglądaliśmy na ekranach telewizorów i w kolorowych magazynach twarze pięćdziesięciolatków którzy próbują nosić się, jakby mięli po trzydzieści lat, choć, tak naprawdę, skończyli już siedemdziesiątkę? Nie wystarczy jednak przeciągnąć sobie skóry - choćby z pleców na twarz - aby wskazówki zegara cofnęły się zaledwie o minutę, a cóż dopiero o kilka, czy kilkanaście lat.
Żywot polskich staruszków jest niewesoły z powodu nieustannego borykania się z biedą. Po okresie aktywności zawodowej w latach "przodującego ustroju" pozostały im emerytury, których wysokość jest, najczęściej, porażająca. Wiążą więc z trudem koniec z końcem, dokonując co i rusz dramatycznych wyborów, pomiędzy wydatkami na żywność, utrzymanie skromnego mieszkania i, oczywiście, coraz droższe medykamenty. Politycy rozmaitych opcji - a zwłaszcza ci, którym serca biją z lewej strony - przypominają sobie o ich niedostatku dopiero wtedy, gdy nadchodzi czas igrzysk. A to dlatego, bo osiemdziesiąt procent emerytów chadza jeszcze do urn wyborczych, więc stanowią liczący się elektorat. Mamią więc ich, bez opamiętania, obietnicami, których nie zamierzają nigdy zrealizować. A kiedy już zdobędą, tak bardzo pożądany, mandat, rychło zapominają o ich istnieniu. Jakby sami nie mieli ani dziadków, ani rodziców...
Nie inaczej jest i teraz. Któż nie pamięta buńczucznych zapowiedzi członków Sojuszu Lewicy z okresu, gdy rządy sprawowała jeszcze ekipa Buzka, że kiedy wreszcie znajdą się u władzy, nikt nie będzie już musiał szperać po śmietnikach? I na cóż było wtedy, towarzysze, bajać ludowi takie rzeczy, skoro swoją nieudolnością i brakiem sprawności w krótkim czasie zdołaliście do reszty zrujnować gospodarkę, a kraj doprowadziliście do widma powtórki z Argentyny? Co uczyniliście dla ludzi najstarszych? Nawet jeśli emeryci otrzymają w tym roku po osiem, czy dziesięć złotych na głowę - choć, pamiętamy, że plan Hausnera nie przewidywał początkowo nawet takich żałosnych rewaloryzacji świadczeń - to i tak życie staruszków będzie jeszcze bardziej smutne, niż do tej pory. Wiadomo, co zacznie się dziać z cenami i podatkami po 1 maja, kiedy oficjalnie wejdziemy do UE.
Ale niewesołe życie czeka także kolejne zastępy "staruszków". Jeśli nie nastąpi wzrost dzietności - a na to się nie zanosi - niż demograficzny doprowadzi do nieuchronnego zawalenia się obecnych systemów emerytalnych. Niegodziwych, bo opartych o przymus ubezpieczeń.
Kto ma dzieci, może liczyć, że dopomogą mu na starość, ale Bóg jeden wie, co się stanie z pozostałymi? Uprzedzam więc tych, którzy nadal zamierzają tumanić ludzi starszych, że to się może źle skończyć. Jak pisał Szymon Szymonowic: "Źle szaleć młodemu; ale kiedy się przyda oszaleć staremu, tam już miary nie pytaj...".
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













