W tym niezwykłym Tygodniu na wszystkich jego etapach - a więc w Kościele ewangelicko-augsburskim, Kościele rzymskokatolickim, Kościele polskokatolickim, Kościele zielonoświątkowym, Kościele ewangelicko-metodystycznym oraz w Kościele prawosławnym - mogliśmy przekonać się, jak bardzo podobne są pragnienia wszystkich chrześcijan, niezależnie od ich przynależności wyznaniowej.
Zdaniem ks. dr. Tomasza Siudy referenta ds. ekumenizmu Kurii Metropolitarnej i przewodniczącego Archidiecezjalnej Komisji Ekumenicznej, wspólnym fundamentem wszystkich wyznań chrześcijańskich jest słuchanie Słowa Bożego. - Zaangażowanie ekumeniczne jest dziś jednym z kryteriów prawdziwości bycia uczniem Jezusa Chrystusa. Etap wzajemnej życzliwości pomiędzy wyznaniami chrześcijańskimi mamy już chyba za sobą. Teraz przyszedł czas na etap wzajemnej miłości - mówi ks. dr Siuda.
U Dobrego Pasterza
Symboliczne znaczenie miał fakt, że jedną ze stacji tegorocznego Tygodnia była właśnie katolicka świątynia pw. Chrystusa Dobrego Pasterza. To właśnie w tym miejscu szczególnie dobitnie zabrzmiał fragment Litanii: "Dobry Pasterzu, który wiedziesz swoje owce na pastwiska, który czuwasz nad swoim stadem i szukasz owiec zagubionych…"
Pastor Jan Ostryk superintendent Kościoła ewangelicko-metodystycznego przypomniał w Słowie Bożym, że w ponad 340 wersetach Starego i Nowego Testamentu mowa jest o pokoju.
Zdaniem ks. Ostryka w wyraźny sposób świadczy to o pomocy apostolskiej danej nam przez Jezusa Chrystusa.
- Dziękujemy za wielki podnoszący na duchu znak ekumenizmu, który jest jednym z wielkich darów Ducha Świętego dla kontynentu europejskiego - mówił ks. Ostryk, wskazując jednocześnie na fundamentalizm religijny, jako odwiecznego wroga dialogu i pokoju. Dlatego właśnie dialog i rozmowa nawet pomiędzy poróżnionymi są, zdaniem ks. Ostryka, szansą na porozumienie, pokój i spokój ducha.
- O, jak dobrze i miło, gdy bracia w zgodzie mieszkają! Jest to jak cenny olejek na głowie, który spływa na brodę, na brodę Aarona, sięgając brzegu jego szaty. Jest to jak rosa Hermonu, która spada na góry Syjonu. Tam bowiem Pan zsyła błogosławieństwo, życie na wieki wieczne - przywoływał piękne słowa Psalmu 133. Ksiądz Ostryk cytował także fragment starej modlitwy ewangelicko-metodystycznej z XVIII wieku: Boże, który jesteś sprawcą pokoju i miłujesz zgodę…
Prawosławny płomień
Szczególnie mistyczny wymiar miało ostatnie spotkanie tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. W poznańskim kościele autokefalicznym pw. Św. Mikołaja wierni różnych wyznań uczestniczyli w prawosławnych nieszporach zgodnie ze starą chrześcijańską tradycją: trzymając w dłoniach zapalone świece.
- Niech to światło rozpala nasze serca i niech płomień świec unosi nasze modlitwy ku Najwyższemu - mówił gospodarz wieczoru ks. Paweł Minajew.
W pięknym cerkiewnym wnętrzu, wśród chóralnych śpiewów, niezwykłego klimatu nabrało czytanie przypowieści o pannach roztropnych i pannach nieroztropnych z Ewangelii św. Mateusza.
Nawiązując do biblijnego tekstu, ks. Adrian Galbas wskazywał na przyczyny głupoty współczesnego człowieka: Jeśli pokładasz nadzieję w karierze, pieniądzach, we własnej osobie, to jesteś głupi. Jeśli nie składasz nadziei w Jezusie Chrystusie, jeśli nie masz nadziei na Jego powtórne przyjście, to jesteś głupi, tak jak owe panny, które nie miały oliwy, gdy przyszedł Pan Młody.
Nadzieja jest zatem najważniejszym warunkiem czekania. To także, zdaniem ks. Adriana, jedne z naszych najpoważniejszych chrześcijańskich obowiązków, bo jeśli się nie modlimy, nie żebrzemy o nadzieję, nie kontrolujemy stanu naszych lamp, to stajemy się antyświadectwem dla całego świata.
- W tej świątyni i w tym dniu szczególnie na miejscu są słowa Fiodora Dostojewskiego: niech nadzieja umiera ostatnia. Jeśli wszystko nam zabiorą, a ją ocalimy, to będziemy bogaci. Jeżeli jednak zabiorą nam nadzieję, a pozostawią całe bogactwo materialne, będziemy przeraźliwie biedni. Módlmy się zatem, byśmy wytrwali w czekaniu z nadzieją. Nie zapominajmy także, by dzielić się oliwą naszej nadziei z braćmi innych wyznań - apelował na zakończenie Tygodnia ks. Galbas.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













