Zwyczaj...
Zwyczaj wielokrotnego powtarzania "Pozdrowienia anielskiego" znany był już w XII w., jako modlitwa na cześć pięciu radości Panny Maryi, potem - siedmiu, a wreszcie - piętnastu. Ta ostatnia forma nabożeństwa nazwana została, na wzór Księgi Psalmów - "Psałterzem Maryjnym".
Jak to z Różańcem było?
Warto jednak przypomnieć, że w XI w. "Pozdrowienie anielskie" składało się jedynie z pozdrowienia Archanioła Gabriela i św. Elżbiety; dopiero w XVI w. dopełniła je modlitwa o dobrą śmierć, rozpoczynająca się od słów: "Święta Maryjo...".
Powstanie Różańca zawdzięczamy kilku mnichom: kartuzowi Adolfowi z Essen, przeorowi trewirskiego klasztoru św. Albana, który w 1400 r. nauczył tej modlitwy Małgorzatę Bawarską, księżną Lotaryngii. Jego uczeń Dominik z Prus ułożył klauzule różańcowe, znane jako "Różaniec Dominika Kartuza", wiążąc każde "Zdrowaś Maryjo" z rozważaniem tajemnicy z życia Jezusa. Z kolei w XV wieku kaznodzieja dominikański bł. Alanusz la Roche założył bractwo różańca świętego, upowszechniające odmawianie Różańca wśród ludu. To właśnie jemu przypisuje się autorstwo trzech cykli tajemnic: radosnej, bolesnej i chwalebnej, które dopiero u progu XXI wieku rozszerzył Jan Paweł II o tajemnice światła.
Ale ożywienie modlitwy różańcowej w czasach najnowszych zawdzięczamy także zrzeszeniu, utworzonemu w 1827 r. z inicjatywy Pauliny Jaricot, francuskiej założycielki rozmaitych stowarzyszeń katolików świeckich. Już za jej życia Żywy Różaniec przekroczył granice Francji.
Pozorna monotonia
Czy można się dziwić, że wielu ludzi młodych uznaje Różaniec za modlitwę nudną i monotonną, skoro, tak naprawdę, nikt ich nigdy nie uczył, jak dobrze modlić się na Różańcu? Trudno więc oczekiwać, że tak postrzeganym Różańcem będą chcieli na co dzień żyć i za jego pomocą przemieniać świat.
A przecież życzeniem samej Maryi - o czym wielokrotnie przypominała nam w objawieniach prywatnych udzielanych za pośrednictwem wybranych osób - jest, abyśmy go odmawiali. I to często. Mamy Różańcem naznaczać swoją codzienność, ucząc się przeżywać radości, cierpienia i miłość.
To tylko pozory, że Różaniec polega na mechanicznym powtarzaniu wyuczonych modlitw. Różaniec jest bowiem równocześnie modlitwą ustną i myślną, a powtarzanie modlitw ma ułatwić skupienie, dzięki któremu można wniknąć w ich treść.
Papieże o Różańcu
W 1569 r. Pius V tak wyjaśniał, czym jest modlitwa różańcowa: "Różaniec, albo psałterz Błogosławionej Dziewicy Maryi, jest bardzo pobożnym sposobem modlitwy do Boga. Jest to sposób łatwy i możliwy do praktykowania przez każdego. Polega na wysławianiu Błogosławionej Dziewicy przez powtarzanie Pozdrowienia Anielskiego (Zdrowaś Maryjo) sto pięćdziesiąt razy - tyle, ile jest psalmów w psałterzu Dawida, przeplatając każdą dziesiątkę Modlitwą Pańską (Ojcze nasz) i rozważając przy tym odpowiednie tajemnice z życia Pana Jezusa Chrystusa".
A Jan XXIII w liście apostolskim z 1961 r. w prostych słowach tłumaczył, że "istotę dobrze odmawianego różańca stanowi potrójny element: słowne wypowiedzenie modlitw przy równoczesnym rozmyślaniu wydarzeń z Ewangelii, jakie towarzyszą życiu Jezusa i Maryi, oraz odniesienie ich do rozmaitych warunków życiowych dusz modlących się i według intencji całego Kościoła". Z kolei Paweł VI pouczał, że odmawianie Różańca bez rozważania jest jak ciało bez duszy i staje się zaledwie wielokrotnym powtarzaniem formułek modlitewnych.
Natomiast Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej "Familiaris consortio" z 1981 r. przypomniał, że Kościół zaleca odmawianie Różańca rodzinom chrześcijańskim, bo jest on "uprzywilejowanym środkiem zasilania komunii miłości w rodzinie i rozwijania duchowości małżeńskiej i rodzinnej". Dwie dekady później, na początku dwudziestego piątego roku swego pontyfikatu, uzupełnił Różaniec o nowe tajemnice - światła. W liście apostolskim "Rosarium Virginis Mariae" z 2002 r. wyjaśnił, że pragnął w ten sposób rozszerzyć rozważane do tej pory tajemnice o: pewne, szczególne momenty publicznego życia Zbawiciela: chrzest Pana Jezusa w Jordanie, objawienie podczas wesela w Kanie Galilejskiej, głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia, Przemienienie na górze Tabor oraz ustanowienie Eucharystii.
Wsłuchując się w głos Biskupa Rzymu, chyba najlepiej przeżyjemy zbliżające się Dni Papieskie wówczas, gdy weźmiemy do ręki różaniec i podejmiemy trud rozważenia całego bogactwa treści ewangelicznych, które kryją się za paciorkami nanizanymi na sznur. Bo, jak pisał we wspomnianym liście Ojciec Święty, Różaniec to skarb, który trzeba odkryć.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













