Różaniec jest najbardziej rozpowszechnioną formą kultu Matki Bożej. Czy to nie zdumiewające, że cenią go zarówno rzesze...
Różaniec jest najbardziej rozpowszechnioną formą kultu Matki Bożej. Czy to nie zdumiewające, że cenią go zarówno rzesze wiernych, jak i wielcy mistycy, tak ludzie świeccy, jak osoby duchowne, nie tylko ludzie prości, ale również intelektualiści? Ale najważniejsze, że wartość modlitwy różańcowej podkreśla również Ta, której jest dedykowany - Maryja.
Z różańcem przez wieki
Praktyka powtarzania tych samych modlitw była już znana anachoretom z Egiptu, którzy posługiwali się kamykami albo ziarnami, nawleczonymi na sznurek, odmawiając wielokrotnie każdego dnia Modlitwę Pańską. Święty Paweł z Libii, opat z Mont Phermé, posługując się kamykami, codziennie odmawiał po trzysta razy zarówno "Ojcze nasz", jak i "Zdrowaś". Już w połowie IX w. Leon IV rozdawał swoim żołnierzom sznury z ziarnami do odliczania pięćdziesięciu "Zdrowaś", a podobne sznury odnaleziono także w grobowcach św. Gertrudy z Nivelles i św. Norberta.
Aż do XI w. codzienną modlitwą Kościoła było "Ojcze nasz" oraz "Wierzę". W tym czasie "Pozdrowienie Anielskie" obejmowało tylko słowa Archanioła Gabriela i św. Elżbiety; dopiero w XVI w. dołączono do niego modlitwę o dobrą śmierć, rozpoczynającą się od słów: "Święta Maryjo...". Była to ulubiona modlitwa św. Dominika Guzmana, założyciela dominikanów, któremu legenda przypisała ułożenie różańca, choć naprawdę uczynił to Adolf z Essen - kartuz, przeor klasztoru św. Albana w Rewirze. Jego uczeń, Dominik z Prus, zainicjował klauzule różańcowe - tzw. Różaniec Dominika Kartuza - wiążąc każde "Zdrowaś" z rozważaniem tajemnicy z życia Jezusa. Natomiast w XV w. kaznodzieja dominikański bł. Alanusz la Roche, założyciel Bractwa Różańca Świętego, podzielił owe tajemnice na trzy części: radosne, bolesne i chwalebne. Z kolei św. Ludwikowi Grignon de Montfort zawdzięczamy praktykę rozpoczynania różańca od "Wierzę", "Ojcze nasz" i trzech "Zdrowaś", ku czci Trójcy św., a także poprzedzanie każdej dziesiątki medytacją i kończenie doksologią.
W 1827 r. we Francji Paulina Jaricot utworzyła zrzeszenie Żywego Różańca, a niebawem rozpoczął się cykl objawień prywatnych, w których sama Matka Boża, za pośrednictwem młodziutkich mistyków, nobilitowała ową modlitwę. W połowie XIX w. Niepokalana z Groty Masabielskiej uczyła św. Bernadettę w jaki sposób należy odmawiać różaniec, a w 1877 r. w Gietrzwałdzie na Warmii zachęcała dwie młode Polki: Justynę Szafryńską i Barbarę Samulowską, aby odmawiały go każdego dnia. O to samo prosiła pod koniec pierwszej wojny światowej troje pastuszków w portugalskiej Fatimie, a 13 października 1917 r. wyjawiła im, że jest Matką Bożą Różańcową. Po tych wydarzeniach Lourdes, Fatima i inne sanktuaria maryjne są do chwili obecnej żywymi ośrodkami modlitwy różańcowej.
Jak dobrze odmawiać różaniec?
Modlitwę różańcową rozpoczynamy znakiem krzyża, aby uniknąć wszelkich pokus oraz niedbałości podczas modlitwy. Następnie należy wzbudzić akt wiary i odmówić "Wierzę" - aby z pokorą przyjąć wszystkie prawdy objawione - a potem "Ojcze nasz", modlitwę, której nauczał sam Pan Jezus. Trzykrotne "Zdrowaś Maryjo" jest uwielbieniem Trójcy Świętej za pośrednictwem Maryi: najwspanialszej Córki Boga Ojca, Matki Syna Bożego i Oblubienicy Ducha Świętego. Modlitwę wstępną wieńczy doksologia: "Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu" - ku czci Jedynego Boga w trzech Osobach. A potem już odmawiamy kolejne dziesiątki różańca, poprzedzone "Ojcze nasz" i zakończone "Chwała Ojcu".
Święty Ludwik Grignon de Montfort, w swoim traktacie "Przedziwny sekret Różańca Świętego" napisał: "Wzbudza politowanie fakt, że wielu odmawia różaniec źle. Odmawiają go z pośpiechem nie do wiary, nawet zjadają połowę jego słów. Nie chciałoby się z pewnością złożyć w taki niepoważny sposób hołdu ostatniemu ze śmiertelnych, a myśli się, że Jezus i Maryja będą tym uczczeni!" Zachęcał więc do odmawiania różańca z rozmysłem i bez pośpiechu, bo jego zdaniem jedna taka dziesiątka jest bardziej zasługująca i skuteczna, niż tysiące szybkich "zdrowasiek".
Dobrze odmawiany różaniec ma wyjątkową moc. Wystarczy przywołać triumfy nad Imperium Otomańskim w bitwach pod Lepanto (1571 r.) czy Pietrowaradinem (1716 r.). A także siedmioletnie modły różańcowe Kościoła w Austrii w intencji wyzwolenia spod okupacji sowieckiej, zwieńczone w 1955 r. nagłym opuszczeniem tego kraju przez Armię Czerwoną. Czy to nie dzięki żarliwie odmawianej modlitwie różańcowej Brazylijczycy ocalili swój kraj na początku lat sześćdziesiątych XX w. przed komunistyczną rebelią? A jaka była moc sprawcza tych wszystkich różańców odmawianych w 1980 r. przez polskich stoczniowców?
Rok z nowym różańcem
Dobiega już końca Rok Różańca Świętego, toteż warto uczynić rachunek sumienia, czy nie zmarnowaliśmy tego czasu. Pamiętamy, z jakim zaskoczeniem przyjęliśmy zmiany w modlitwie różańcowej wprowadzone przez Jana Pawła II Listem apostolskim "Rosarium Virginis Mariae". Obok dobrze nam znanych tajemnic radosnych, bolesnych i chwalebnych pojawiły się tajemnice Światła, obejmujące: chrzest Pana Jezusa w Jordanie, objawienie podczas wesela w Kanie Galilejskiej, głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia, Przemienienie na górze Tabor i ustanowienie Eucharystii.
Już Paweł VI w Adhortacji apostolskiej "Marialis cultus" z 1974 r. akcentował znaczenie kontemplacji towarzyszącej modlitwie różańcowej, którą nazwał streszczeniem całej Ewangelii. Ale Jan Paweł II uznał, że owa ewangeliczna synteza stanie się pełniejsza, jeśli uzupełnią ją tajemnice światła, poświęcone działalności publicznej Pana Jezusa. Dzięki temu otrzymaliśmy dodatkowe narzędzie do walki przeciwko mocom ciemności.
W XIV w. "różańcami Maryi" nazywano rymowane strofy (róże), recytowane seriami i przeplatane "zdrowaśkami". Kwiat róży już od średniowiecza należał do ulubionych symboli towarzyszących kultowi Matki Bożej; coraz częściej pozdrawiano Ją słowami: Ave Rosa! - Witaj Różo!
W 1475 r. synod w Kolonii ogłosił Maryję Pannę Królową Różańca Świętego, a 7 października 1571 roku Jej wstawiennictwu przypisano triumf Don Juana Austriackiego nad flotą turecką pod Lepanto. Pius V ustanowił święto NMP Zwycięskiej, zaś Grzegorz XIII w 1573 r. zezwolił na obchodzenie go we wszystkich kościołach, w których znajdowały się ołtarze MB Różańcowej i zmienił nazwę święta.
Kiedy 5 sierpnia 1716 r. książę Eugeniusz Sabaudzki, dowodzący armią cesarza Karola VI, walczył z Turkami pod Pietrowaradinem, członkowie bractwa różańcowego modlili się w Rzymie w intencji zwycięstwa. Na pamiątkę triumfu Klemens XI rozciągnął święto na cały Kościół i wyznaczył datę na pierwszą niedzielę października, Benedykt XIV włączył je do Brewiarza Rzymskiego, a w 1883 r. Leon XIII - na prośbę generała dominikanów - dołączył do "Litanii loretańskiej" inwokację, dedykowaną Królowej Różańca Świętego. Pierwszego września tego roku papież wezwał do publicznego odmawiania różańca przez cały październik we wszystkich parafiach. W 1913 r. Pius X wyznaczył ostatecznie datę święta na 7 października.
(...) Aby różaniec w pełniejszy sposób można było nazwać "streszczeniem Ewangelii", jest zatem stosowne, żeby po przypomnieniu Wcielenia i ukrytego życia Chrystusa (tajemnice radosne), a przed zatrzymaniem się nad cierpieniami męki (tajemnice bolesne) i nad triumfem zmartwychwstania (tajemnice chwalebne) rozważać również pewne momenty życia publicznego o szczególnej wadze (tajemnice Światła). To uzupełnienie o nowe tajemnice, w niczym nie szkodząc żadnemu z istotnych aspektów tradycyjnego układu tej modlitwy, ma sprawić, że będzie ona przeżywana w duchowości chrześcijańskiej z nowym zainteresowaniem jako rzeczywiste wprowadzenie w głębię Serca Jezusa Chrystusa, oceanu radości i światła, boleści i chwały.(...)
Z Listu apostolskiego Jana Pawła II
"Rosarium Virginis Mariae" (19)
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













