Moja pierwsza rozmowa z błogosławionym Michałem Kozalem była bardzo krótka - mówi ks. Szczepaniak....
Moja pierwsza rozmowa z błogosławionym Michałem Kozalem była bardzo krótka - mówi ks. Szczepaniak. - To było we wrześniu albo październiku 1934 roku. Zgłosiłem się do gnieźnieńskiego seminarium, którego był wówczas rektorem. Przyjął mnie w swoim pokoju i oświadczył: "Proszę pana, rok akademicki już się zaczął. Proszę przyjechać za rok." Przyjechałem. Posadził mnie naprzeciwko siebie i uważnie mi się przyglądał. Miał niezwykle przenikliwe spojrzenie. Pytał, dlaczego chcę wstąpić do seminarium, czy mam dziewczynę, w jakim gimnazjum się uczyłem, kim są moi rodzice... Był przy tym bardzo skupiony i poważny... Takim go widzę do dziś...
Był dla nas wzorem
Błogosławiony bp Michał Kozal urodził się w 1893 roku w Nowym Folwarku koło Krotoszyna. W 1918 roku przyjął święcenia kapłańskie i rozpoczął pracę duszpasterską jako wikariusz i katecheta w Bydgoszczy. W 1927 roku został mianowany ojcem duchownym, a po dwóch latach rektorem Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Skromny, uduchowiony, nieustannie rozmodlony, był dla alumnów uosobieniem pokory i pobożności. Ksiądz Józef Szczepaniak wspomina, iż podczas Adoracji Najświętszego Sakramentu, gdy wielu klerykom drętwiały już kolana, on klęczał niewzruszony na posadzce i zwykle jako ostatni się z niej podnosił. Do kaplicy udawał się także po zapadnięciu zmroku, w czasie silentium religiosum (ciszy religijnej), by przez wiele godzin, niejednokrotnie długo w nocy, trwać na modlitwie. Wpajał też przyszłym kapłanom zasady dobrego wychowania. Mawiał: "Pamiętajcie, byście w czasie wizyty nie zapuścili korzeni" oraz "Punktualność i jeszcze raz punktualność". Był przy tym człowiekiem niezwykle sumiennym, opanowanym i rzeczowym, który dużo więcej wymagał od siebie niż od innych.
Ja przeżyłem, a on zginął
W listopadzie 1939 roku bł. Michał Kozal, od niespełna pięciu miesięcy biskup we Włocławku, został aresztowany przez hitlerowców i osadzony w miejscowym więzieniu, a później przewieziony do Lądu nad Wartą. Księdzu prałatowi Joachimowi Benhke, jako jednemu z niewielu, udało się wówczas z nim porozmawiać. - Dowiedziałem się, że Niemcy chwilowo ograniczyli nadzór - wspomina - Wsiadłem na rower i pojechałem. Ksiądz biskup Michał Kozal przyjął mnie w swojej "celi". Był jak zawsze bardzo spokojny. Opowiadał o aresztowaniu. Nie chciał dobrowolnie opuszczać swoich wiernych. Powiedział Niemcom, że będzie nadal urzędował i wtedy go uwięzili. Gdy się z nim żegnałem, klęknąłem, a on udzielił mi błogosławieństwa. Ja przeżyłem, a on zginął w Dachau. Ksiądz prałat mówiąc o swym rektorze, ma łzy w oczach. - To był niezwykły człowiek - dodaje - Miał w sobie wiele pokory i jednocześnie siły. Umacniał nas w drodze do kapłaństwa i pokazywał, jak kształtować siebie na wzór Chrystusa.
Kapłaństwo znaczone cierpieniem
Do obozu koncentracyjnego w Dachau ks. bp Michał Kozal został wywieziony w 1941 roku. Dostał pasiak, numer obozowy 24544 i legowisko w jednym z brudnych i przepełnionych baraków. Do końca wspierał i służył tym, którzy podobnie jak on odarci zostali niemal ze wszystkiego. Pielęgnując chorych, zachorował na tyfus. Zmarł 26 stycznia 1943 roku zabity śmiercionośnym zastrzykiem. W jednym z kazań powiedział: "Prawdziwą wielkość człowieka mierzy się miarą jego zjednoczenia z Bogiem. Mierzy się jego umiejętnością i gorliwością wykonywania planów Bożych. Obiektywnie najwięcej znaczy ten, który nosi w sobie życie Boże i potrafi to życie budzić w innych oraz doprowadzać do jego pełnego rozwoju".
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













