Logo Przewdonik Katolicki

Czego dziecko nauczy się od Kubusia Puchatka?

Bogna Białecka
Fot.

Nauczycielka dwunastoletniego Michała poleciła klasie przeczytać "Kubusia Puchatka", a na zadanie domowe dała temat: "Czego można się nauczyć od bohaterów książki?" Większość dwunastolatków obruszyła się na fakt, że mają czytać "książeczkę dla maluchów", Michał natomiast przeczytał lekturę i... przyszedł do mamy. "Mamo, ale to nie ma sensu! Puchatek jest łakomczuchem,...

Nauczycielka dwunastoletniego Michała poleciła klasie przeczytać "Kubusia Puchatka", a na zadanie domowe dała temat: "Czego można się nauczyć od bohaterów książki?" Większość dwunastolatków obruszyła się na fakt, że mają czytać "książeczkę dla maluchów", Michał natomiast przeczytał lekturę i... przyszedł do mamy.


"Mamo, ale to nie ma sensu! Puchatek jest łakomczuchem, Prosiaczek wszystkiego się boi, Tygrysek tylko się wygłupia, a Kłapouchy to pesymista". Mama Michała podjęła dyskusję. "Zobacz, gdy Kłapouchy ma urodziny, a Puchatek i Prosiaczek przynoszą mu pusty garnczek po miodzie i pęknięty balonik, co robi Kłapouchy?" "No, wsadza balonik do garnczka i cieszy się z tych prezentów". "Czy tak robi pesymista?" "W sumie, to on tutaj jest bardzo kochany, bo szczerze cieszy się z prezentów, które sami ofiarodawcy uważają za kiepskie. To raczej oznaka dobrej duszy". I tak mama z Michałem przedyskutowała wszystkie postacie.

Przypięta etykietka


Gdy chłopiec poszedł na lekcję, pani skupiła się na różnicy między etykietką, jaką nadajemy ludziom, a ich autentycznymi postawami. Etykietka zwykle tworzona jest na podstawie najbardziej rzucającej się w oczy cechy, natomiast odczytanie czyjejś postawy wymaga głębszych przemyśleń i analizy. Michał brylował: "Choć Prosiaczek wydaje się tchórzliwy, to w sytuacji, gdy tylko może uratować innych, dzielnie podejmuje ryzyko i przeciska się przez skrzynkę na listy. Prosiaczek o etykietce "tchórz" okazuje się dzielnym bohaterem". Chłopiec dostał szóstkę. Jednak uczciwie przyznał się pani, że gdyby nie dyskusja z mamą, sam by do tego nie doszedł.
Doświadczenie to podsuwa, moim zdaniem, wspaniały pomysł na dyskusję z dzieckiem. Inicjatywa nie musi wychodzić od nauczyciela, to rodzic może podsunąć pomysł przeczytania raz jeszcze "Kubusia Puchatka" i zastanowienia się nad postawami jego postaci. Dla ułatwienia, podczas czytania można robić notatki: jaka cecha postaci najbardziej rzuca się w oczy (etykietka), a które jej zachowania pokazują, jaka jest naprawdę, w głębi serca (postawy). W dyskusji z dzieckiem możemy się też zastanowić, w czym moglibyśmy naśladować bajkowe postacie.

Pod powierzchnią pozorów


Korzyści, jakie odniesiemy jako rodzice, to oczywiście głębszy kontakt z naszym nastolatkiem, a także sprowokowanie go do myślenia. ćwiczenie takie jest nauką analitycznego podchodzenia do problemów i nauką patrzenia pod powierzchnię pozorów. Czy ćwiczenie to możemy wykonać z innymi książkami? Oczywiście tak, choć w przypadku niektórych lektur będzie to zadanie bardzo ciężkie. Na przykład w przypadku bohaterów z przygód Harry'ego Pottera trudno jest przeanalizować ich postawy. Zachowania wielu postaci są sprzeczne i świadczą raczej o braku jednolitych postaw, braku spójności. Postępowanie jest zależne od konkretnej sytuacji i trudno znaleźć logikę ich postępowania, mimo mistrzowsko naszkicowanych powierzchownych, pozytywnych etykietek. Dlatego polecam raczej lekturę "Kubusia Puchatka" i inne książki opisujące spójne wewnętrznie pozytywne postacie: "Szatan z siódmej klasy", "Przygody Tomka Sayera", "Pies, który jeździł koleją", itp.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki