Wiosna, znów ta wiosna

Kolejna Lednica Na samym jej początku pewien dominikanin, o. Tomasz szepnął mi: "Zobacz, to jest chyba wiosna Kościoła".

Skojarzyłem sobie ten obraz pól lednickich z pobytem we Francji sprzed paru lat. Tamten krótki pobyt wciąż tkwi we mnie jako wielkie przesłanie, jako wielki temat do refleksji. W Wielki Piątek miałem okazję w bezpośredniej bliskości czasu być w dwóch...
Czyta się kilka minut

Kolejna Lednica… Na samym jej początku pewien dominikanin, o. Tomasz szepnął mi: "Zobacz, to jest chyba wiosna Kościoła…".

Skojarzyłem sobie ten obraz pól lednickich z pobytem we Francji sprzed paru lat. Tamten krótki pobyt wciąż tkwi we mnie jako wielkie przesłanie, jako wielki temat do refleksji. W Wielki Piątek miałem okazję w bezpośredniej bliskości czasu być w dwóch miejscach niedaleko od siebie położonych. Najpierw w słynnym opactwie Cluny, a raczej tym, co z niego pozostało. Na ruinach klasztoru, które tworzyło ducha Europy - fragment szosy, restauracji, stadniny koni… A potem wizyta w Taizé, gdzie młodzież nie mogła pomieścić się w murach bunkrowatego, brzydkiego kościoła… Modliła się zatem w dwóch ogromnych namiotach dopiętych do ścian kościoła.

Kościół jest ludem Bożym, któremu właściwe jest bycie wspólnotą, właściwym jest niekiedy namiot, bardziej niż okazałe mury. Oczywiście, że sama wspólnota nie wystarczy. Potrzebna jest wiara w Chrystusa, potrzebne jest doświadczenie Boga.

I to jest chyba największy sukces Lednicy - młodzież przyjeżdża tam nie "na Górę", nie na spotkanie, ale "na Lednicę" pojmowaną jako wybór Chrystusa. O tym, że zdolna jest do tego wyboru, świadczy ten wstrząsający kwadrans ciszy, która ogarnia od jakiegoś czasu roztańczone pole legnickie, gdy wchodzi tam Chrystus w Eucharystii.

Problemem pozostaje, jak ową zdolność uczynić stałym, codziennym wyborem. Wielu entuzjastów Lednicy wskazuje na to, że w środowiskach parafialnych tworzą się zespoły pracujące nad Lednicą. Tak, ale to jest praca przygotowawcza, a brakuje pracy, która byłaby zamysłem nad dokonanym dziełem.

Lednica pokazuje ogromny potencjał dobra. Ludzi, którzy przybywają za cenę wielkiego trudu i wyrzeczenia, by dokonać osobistego, a zarazem wspólnotowego wyboru Chrystusa. To więcej niż jakikolwiek etyczny wybór. Bo wybór Chrystusa nie jest wyborem wartości ani dobra. Jest wyborem Osoby. Oczywiście jest w Niej wartość i dobro, i miłość, i prawda. Ale ten wybór jest spotkaniem w sferze bycia, które dopiero uzdalnia do tego, by żyć i działać.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 24/2004