Logo Przewdonik Katolicki

Głos Papieża

Natalia Budzyńska
Fot.

Pierwsza Pielgrzymka Jana Pawła II do Polski, którą przeżyliśmy 25 lat temu, miała przełomowe znaczenie dla historii naszego narodu. "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!" - wołał Papież. Niektórzy słowa te pamiętają, inni znają tylko z przekazów. Teraz jest okazja dla wszystkich, żeby je usłyszeć. Polskie Radio wydało 17-płytowy album pt. "Musicie być mocni!"...

Pierwsza Pielgrzymka Jana Pawła II do Polski, którą przeżyliśmy 25 lat temu, miała przełomowe znaczenie dla historii naszego narodu. "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!" - wołał Papież. Niektórzy słowa te pamiętają, inni znają tylko z przekazów. Teraz jest okazja dla wszystkich, żeby je usłyszeć. Polskie Radio wydało 17-płytowy album pt. "Musicie być mocni!" z wypowiedziami Papieża wygłoszonymi podczas tej historycznej pielgrzymki.


Niewiele pamiętam z roku 1979, bo też niewiele miałam wtedy lat. Jednak na tyle dużo, żeby zdawać sobie sprawę z tego, że oto dzieje się coś bardzo niezwykłego, bo w domu panowała podniosła atmosfera, a wśród nauczycieli w szkole czuło się podniecenie. Powodem tego poruszenia była wizyta Papieża w Polsce, kraju zniewolonym, który na chwilę poczuł powiew wolności, który usłyszał Dobrą Nowinę i uwierzył, że jest nadzieja. Ta chwila wydała potem owoce. Sam Jan Paweł II nazwał tę pielgrzymkę "bierzmowaniem dziejów naszego narodu".

Akcja "lato '79"


Nietrudno sobie wyobrazić, jaką konsternację wywołała wśród polskich władz w 1979 roku propozycja pielgrzymki Papieża do Polski. Taka możliwość nikomu nie mieściła się w głowie, to była nowość dla wszystkich: dla władz i dla hierarchii kościelnej również. Żaden papież nigdy przedtem nie odwiedził kraju zza kurtyny. Ten papież na dodatek doskonale zna polskie realia i mówi po polsku. Przecież będzie mówił, a naród będzie słuchał. Czy służba bezpieczeństwa będzie mogła wpłynąć na to, co będzie mówił? Oczywiście, że nie, choć na marginesie dodam, że były takie nadzieje, a nawet wykonywano różne ruchy. Przede wszystkim nastąpiły trudności z ustaleniem daty: Jan Paweł II pragnął przyjechać do Polski z okazji 900-lecia śmierci św. Stanisława - w maju. Jednak biskup krakowski, który poniósł śmierć męczeńską z rąk Bolesława Śmiałego, nasuwał niebezpieczne dla władz skojarzenia, termin majowy więc nie przeszedł. Ostatecznie Papież przyjechał do Polski 2 czerwca na dziewięć dni. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych przygotowano akcję pod kryptonimem "Lato '79". Radio i telewizja dostały wytyczne, w jaki sposób mają przekazywać relacje. Oczywiście wszystkie były przygotowywane pod dyktando KC pod groźbą wyrzucenia z pracy. Nikt nie usłyszał w radiu całej homilii, a oglądający telewizję mógł odnieść wrażenie, że posłuchać Papieża przyszła tylko garstka sióstr zakonnych i babć. Drugiego czerwca 1979 roku na warszawskim placu Zwycięstwa Papież przemówił i wiatr wolności zaczął wiać. Naród się przebudził. Polacy usłyszeli wtedy słowa, które przeszły do historii: "Tysiąclecie Chrztu Polski, którego szczególnie dojrzałym owocem jest święty Stanisław - tysiąclecie Chrystusa w naszym wczoraj i dziś - jest głównym motywem mojej pielgrzymki, mojej dziękczynnej modlitwy wspólnie z Wami wszystkimi, drodzy Rodacy, których Jezus Chrystus nie przestaje uczyć wielkiej sprawy człowieka. Z Wami, dla których Chrystus nie przestaje być wciąż otwartą księgą nauki o człowieku, o jego godności i jego prawach. A zarazem nauki o godności i prawach narodu. Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z Wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!"

Radiowy prezent


Po raz pierwszy mamy okazję przypomnieć sobie - lub poznać - wszystkie wypowiedzi Papieża z tej słynnej pielgrzymki. Fragmenty homilii, a nawet całe teksty były drukowane, niektóre wydane z różnych okazji na płytach CD. Jednak nigdy jeszcze nie mieliśmy okazji usłyszeć Papieża tak bardzo "na żywo". Materiał pochodzi z archiwów Polskiego Radia i Radia Watykańskiego i nie został oczyszczony z tzw. brudów, co stanowi dzisiaj olbrzymią wartość. Usłyszeć będziemy mogli bowiem dialogi z wiernymi, uwagi "poza tekstem", "na marginesie", które oddają atmosferę spotkań i ich prawdziwy przebieg. Autorka albumu Elżbieta Staniszewska pisze o zachowanych nagraniach: "Przemawiał do nas z mikrofonów ustawionych w sanktuariach, na otwartych polach, na których wiatr zmagał się z jego głosem, przed kościołami - osłonięty drzewami, na płytach lotnisk - w upał i deszcz. Słyszymy jego podniosły, uroczysty ton w Warszawie na placu Zwycięstwa i nieodgadnioną nutkę słowiańskości w piastowskim Gnieźnie. Słychać, jak jest szczęśliwy na Podhalu i jak załamuje mu się ze wzruszenia głos, gdy śpiewa spod Szczytu Jasnej Góry. Z zaskakującą czułością i ciepłem wypowiada słowa: "Musicie być mocni". To nie jest krzyk - to serdeczna prośba. Subtelnie ironizuje i przekomarza się z profesorami swej Alma Mater. Kameralnym głosem wspomina swe literackie początki. Słychać, jak przełamuje zmęczenie i podrywa tłum do śpiewu "Barki". Raz przemawia jak katecheta, raz jak poeta, filozof, teolog. Od eleganckiego języka hierarchy przechodzi do żartobliwych sformułowań, swojskiego gadania, czasem na pograniczu poprawności językowej..."

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki