Cudzoziemcy odwiedzający Polskę jesienią nie mogą nadziwić...
Cudzoziemcy odwiedzający Polskę jesienią nie mogą nadziwić się naszemu listopadowemu obyczajowi tłumnego nawiedzania cmentarzy. Cóż, ta wędrówka ludu, z całymi naręczami kwiatów, wiązanek, stroików i zniczów, może robić na nich, rzeczywiście, wielkie wrażenie. Budzi się jednak refleksja: czy ów piękny obyczaj nie zaciążył nad uroczystością Wszystkich Świętych tak bardzo, że przytłumił w nas radość ze świętowania wspólnych imienin? Zupełnie tak, jakbyśmy uroczystość Wszystkich Świętych sprowadzili wyłącznie do wigilijnej postaci Zaduszek.
O pamięć dla świętych
Kościół najwcześniej zaczął oddawać cześć Matce Bożej, a później męczennikom; przy ich grobach gromadzili się chrześcijanie na wspólną modlitwę i Eucharystię. Wystarczy wspomnieć Smyrnę w Azji Mniejszej i mogiłę św. Polikarpa, biskupa-męczennika, skazanego na śmierć za lekceważenie obrzędów pogańskich. Groby takich męczenników nawiedzano w rocznicę śmierci, czyli w "dniu narodzin dla Nieba". Pod wpływem pism Ojców Kościoła podobną czcią otoczono z czasem mogiły innych świątobliwych wyznawców: papieży, ascetów, mnichów i dziewic. A kiedy w 606 r. papież Bonifacy IV przemianował rzymski Panteon - upamiętniający bóstwa pogańskie - na Kościół Świętych Apostołów i Męczenników, kultem otoczono już wszystkich świętych Pańskich.
Świętość dla każdego
W tym dniu wspominamy nie tylko świętych kanonizowanych przez Kościół, ale również tych bezimiennych, o których pamięć rozpłynęła się w mrokach dziejów. Chociaż wiedli zwyczajne życie, wielu z nich, zapewne, dostąpiło chwały zbawienia. Tylko Bóg wie, ile wśród nich było kochających matek i troskliwych ojców, pobożnych małżonków i ludzi samotnych, którzy oddali swe serca wielkim ideałom? Ilu sumiennych i uczciwych pracowników rozmaitych powołań oraz zawodów? Ilu nawróconych po latach błądzenia i tych, którym dane było umrzeć "w drodze", bo przez całe życie poszukiwali uczciwie swojej drogi do Boga? Ich świętość jest zrodzona z tej samej wiary i ukształtowana z podobnych motywów, co świętość wielkich postaci z dziejów Kościoła. A to dlatego, bo jej źródłem jest uczestnictwo w świętości samego Boga.
To dla nas zadanie, któremu sprostamy tylko wtedy, gdy - na podobieństwo wszystkich świętych Pańskich - będziemy podejmować trud uświęcenia własnego życia. Warto pamiętać, że św. Paweł Apostoł wielokrotnie nazywał adresatów swych listów świętymi, choć wytykał im grzechy. Pius XI w 1933 roku. stwierdził: "Mniema się powszechnie, że świętość nie jest powołaniem wszystkich. Tak sądzić jest błędem". Jan Paweł II także przypomina, iż świętość jest powinnością każdego chrześcijanina.
A co z nieświętymi?
Zanim wyruszymy na cmentarze, kryjące prochy naszych bliskich, spróbujmy podnieść głowy wyżej, ku niebu, abyśmy nie poprzestali na przyozdobieniu grobów kwiatami i zapaleniu zniczów. Najlepszym dowodem pamięci o tych, których kochaliśmy będzie modlitwa, która może im tylko dopomóc, stając się wyrazem, że nasza miłość nie ustała wraz z ich śmiercią. Taka modlitwa przyczyni się na pewno do pogłębienia więzi pomiędzy nimi a nami oraz umocni wspólnotę w Chrystusie: Kościoła na ziemi z Kościołem w niebie i czyśćcu.
"(...) Pokłońcie się za nas Bogu naszemu, iż nas jeszcze czeka do pokuty, a w wielkich nas złościach naszych między takiemi bluźnierstwami i kacerstwami i niezbożnością nie pogubił: a uproście to z nami, aby święta wiara katolicka, nasienie wasze, któreście tu z płakaniem siali, bujno wschodziła i szeroko się rozpuściła, a drzewo to, któreście szczepili, póki czwarty rok jego wycięcia nie przyjdzie, dobrze rodziło. Aby bluźnierstwa i kacerstwa ustały, a jedność się i miłość chrześcijańska i dobre dni służby i chwały Chrystusowej wróciły w pobożności i naśladowaniu cnót waszych. Aby te narody i królestwo z Królem swoim pomazańcem Chrystusowym - w którem jeszcze jest wiele ostatków wiernych sług Bożych - jedność miało, i od domowego duszorozbójstwa a niezgody, i od postronnych najazdów wolne będąc, pokutę za wielkie złości i niesprawiedliwości swoje czyniło, i w cnotach starych ojców swoich kwitnęło. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który w jedności Trójcy Świętej króle Bóg prawy z Ojcem i z Duchem Świętym na wieki wieków. Amen."
Ksiądz Piotr Skarga
- fragment "Modlitwy do Świętych Bożych"
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













