My głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest...
My głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan - pisał św. Paweł (1 Kor 1, 23). Hańbę kary przeznaczonej wyłącznie dla niewolników potęgowało wykonanie egzekucji w towarzystwie łotrów na Kalwarii, a więc poza murami miasta. Pierwsi chrześcijanie rzadko posługiwali się znakiem krzyża, bo obawiali się profanacji ze strony pogan, a wspomnienie Golgoty było nazbyt świeże. Po edykcie wolnościowym Konstantyna krzyż stał się jednak symbolem zwycięstwa i zajął ważne miejsce w życiu Kościoła.
Z dziejów krzyża
Ten pradawny symbol słońca, ognia i życia jest znany od najdawniejszych czasów w wielu kulturach, m.in. jako motyw ornamentalny, amulet czy nawet przedmiot kultu. Odnaleziono go już na starożytnych malowidłach naskalnych, a jego pierwowzorem miały być pałeczki drewniane krzyżowane podczas rozniecania ognia. Złote krzyże odkryto w grobowcach Troi, ale zdobiły one również szaty Gallów, asyryjskich władców i arcykapłanów, a także aramejskich i greckich wojowników. Koreańskie bożki dźwigały krzyże na słoniach, a w okolicach Tybetu i Nepalu czczono krzyż utworzony z gałązek sosnowych. Berło greckiego Apollona miało kształt krzyża, w Babilonii był to symbol bożka Anu, a Egipcjanie czcili tzw. krzyż kabłąkowy (anch) jako symbol nieśmiertelności. Krzyż trzymała fenicka Astarte i staroegipska Sochmet oraz Izyda; rzymska Diana miała go na głowie, a Minerwa na szyi. Celtowie, Rzymianie i Fenicjanie, Persowie i Etruskowie, Babilończycy i Egipcjanie znali więc krzyż jeszcze przed nastaniem ery chrześcijańskiej.
Dopiero jednak ukrzyżowanie Chrystusa odsłoniło najgłębszy sens tego niezwykłego znaku. Od tej chwili krzyż jednoznacznie kojarzy się z Osobą Syna Bożego, który dokonał odkupienia świata, człowieka oraz wszystkich rzeczywistości stworzonych.
Pomiędzy triumfem a dramatem
Już w pismach Ojców Kościoła zawarte są świadectwa o powszechnym zwyczaju czynienia znaku krzyża w liturgii i życiu codziennym. Od XI wieku przed Mszą św. krzyż noszono w okazałej procesji, potem mały krzyżyk umieszczono na ołtarzu, a od połowy XIII w. znalazł się pomiędzy dwoma świecznikami. To na planie krzyża wznoszono świątynie, w których nad wejściem do prezbiterium, na tzw. belce tęczowej, mocowano "krzyże triumfalne".
Na najstarszych krzyżach nie było jeszcze wizerunku Chrystusa, potem ukazywano Go jako Króla triumfującego z krzyża, aż wreszcie w epoce gotyku pojawiły się wstrząsające wyobrażenia Ukrzyżowanego, wyrażające całą grozę męczeństwa. A także wzruszające Piety - wizerunki Maryi ze zmarłym Synem na kolanach - oraz pierwsze drogi krzyżowe. W XV wieku znane były także "żywe krzyże", z których wyrastały cztery ramiona: górne otwierało kluczem niebo, dolne uderzało młotem w piekło, prawe koronowało Kościół, a lewe - uderzało mieczem w Synagogę.
Od kołyski aż po grób
Chrześcijaństwo jest religią krzyża, który otacza najgłębszą czcią w kulcie relikwii Krzyża św., geście czynienia znaku krzyża oraz poszanowaniu krucyfiksów. Dniem szczególnej czci krzyża jest każdego roku Wielki Piątek, ale znak krzyża towarzyszy nam na co dzień, od narodzin aż do śmierci. Wielu chrześcijan nosi na piersiach małe krzyżyki, znakiem krzyża błogosławimy kobietę oczekującą potomstwa, a podczas chrztu znaczymy nim narodzone dziecko, zaś u kresu życia kreślimy krzyż na ciele umierającego, a podczas pogrzebu ustawiamy go nad mogiłą. Któż policzyłby wszystkie krzyże i krzyżyki, które towarzyszą życiu człowieka, podczas Mszy św., nabożeństw, przyjmowania sakramentów, błogosławieństw, wspólnych modłów i prywatnie odmawianych pacierzy oraz przed każdą ważną czynnością?
Przed kościołami oraz przydrożnymi krzyżami i figurami żegnamy się, a krzyże zawieszamy w rozmaitych miejscach, bo chcemy uświęcić także przestrzeń, w której żyjemy: świątynie i kaplice, mieszkania i miejsca pracy oraz nauki, szpitale i cmentarze, czy rozstaje polnych dróg.
Powszedni gest wiary
Znak krzyża jest najczęściej wykonywanym gestem liturgicznym. Pierwotnie kreślono kciukiem na czole albo piersiach literę "T" lub "X". Od VI wieku wszedł zwyczaj żegnania się trzema palcami, dla symbolicznego wyrażenia prawdy o Trójcy Świętej, a od XII znak krzyża czyniono już całą dłonią: od czoła do piersi i od lewego ramienia do prawego. Praktyka ta była wprawdzie znana w pobożności prywatnej już w V w., ale dopiero od XVI wieku - a więc po soborze trydenckim - przeszła do liturgii Kościoła. Towarzyszyła jej inwokacja trynitarna, najstarsza formuła ewangeliczna: "W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego".
Znak ten znalazł szerokie zastosowanie w liturgii sakramentów, m.in. rozpoczyna i kończy Mszę św., celebrans wykonuje go również nad darami, poprzedza także czytanie Ewangelii.
Podwyższenie Krzyża
Drzewo Krzyża, na którym umarł Zbawiciel, odnalazła w 326 r. św. Helena, matka Konstantyna Wielkiego, a dziewięć lat później w Jerozolimie poświęcono Bazylikę Krzyża Świętego. W 614 r. ta bezcenna relikwia została zagarnięta przez króla perskiego Chosroesa; po kilkunastu latach odzyskał ją pogromca Persów cesarz Herakliusz, który w uroczystej procesji wniósł Krzyż Chrystusa do bazyliki. To właśnie dla upamiętnienia tego wydarzenia ustanowiono Święto Podwyższenia Krzyża, obchodzone w Kościele 14 września każdego roku.
Podwyższenie Krzyża powinno jednak dokonać się nie tylko w świątyniach, ale również w naszych domach, a przede wszystkim - w naszych sercach. To znakomita okazja do refleksji nad fenomenem niezwykłego symbolu naszej religii i do ewentualnej zmiany postawy wobec krzyża. Skoro każdorazowy gest przeżegnania się jest świadectwem wiary, to należałoby zaprzestać bezmyślnego, automatycznego kreślenia znaku krzyża. A gdyby tak jeszcze udało się uchronić przed, powracającą co kilka sezonów, modą noszenia krzyżyków tylko i wyłącznie jako biżuterii. Krzyż jest, doprawdy, nazbyt cennym symbolem chrześcijańskim, aby sprowadzać go jedynie do roli kolczyka czy wisiorka.
Krzyż Jezusa ma bezpośrednie znaczenie egzystencjalne dla życia chrześcijanina. Naśladować Jezusa można tylko naśladując Go w przyjęciu krzyża.(...) Naszym krzyżem mogą być prześladowania i oszczerstwa, może nim być ubóstwo, posłuszeństwo, pełna wyrzeczenia siebie służba dla drugich, karność wewnętrzna i zewnętrzna, smutek i żałoba, samotność, choroba, cierpienie, umieranie w jego przeróżnych formach.
Poprzez krzyż przychodzi odpowiedź na najtrudniejsze z pytań, jakie rodzi życie - pytanie o sens cierpienia i o potęgę śmierci. (...) To, że Bóg współcierpiał na krzyżu z nami, zobowiązuje chrześcijanina, aby nosił ciężary drugich i angażował się czynnie wszędzie tam, gdzie tylko jest w mocy człowieka cierpienie umniejszyć, albo usunąć.(...)
Ukrzyżowany daje świadectwo, że Bóg umiłował właśnie poniżonych, znieważonych, uciemiężonych, głodnych, wygnanych, udręczonych, wszystkich, którzy w trwodze i lęku bliscy są zwątpienia w sens swojego życia.(...)
Katolicki katechizm dorosłych
"Czyniąc znak krzyża świętego dotykamy ręką głowy, co oznacza Boga Ojca, który od nikogo nie pochodzi. Kiedy potem dotykamy ręką ciała (brzucha), oznacza to Syna Jego, Pana naszego, który pochodzi od Ojca i zstąpił do łona Przenajświętszej Dziewicy Maryi. Kiedy znów kładziemy rękę na jednym i na drugim ramieniu, oznacza to Ducha Świętego, który pochodzi od Ojca i od Syna. A kiedy nasze ręce składamy razem, oznacza to, że trzy Osoby są jedną istotą. Kiedy zaś znaczymy krzyżem nasze usta, oznacza to, że w Jezusie, Zbawicielu naszym i Odkupicielu, jest Ojciec i Syn i Duch Święty, jeden jedyny nasz Bóg, Stwórca i Pan, i że Bóstwo nigdy nie było oddzielone od ciała Chrystusa w (czasie) jego śmierci".
Z katechezy św. Ignacego Loyoli
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













