Około 70 procent powierzchni Ziemi to woda, z czego zaledwie 2,5 procent to wody słodkie, reszta tych zasobów to słona woda oceanów. Prawie 70 proc. słodkiej wody uwięzionych jest w lodowcach. Reszta - to wody powierzchniowe (w rzekach i jeziorach), woda w glebie, para wodna w atmosferze lub wody podziemne. Człowiek ma dostęp do mniej niż 1 procenta zasobów słodkiej wody. Wielkie nadzieje upatruje się w doskonaleniu technologii odsalania wody. Dwie trzecie instalacji odsalania wody morskiej na świecie znajduje się w państwach Bliskiego Wschodu, które wydobywają ropę naftową, a następnie zużywają ją w energochłonnych instalacjach odsalających. Na razie Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Kuwejt, a więc trzy państwa o liczbie ludności stanowiącej zaledwie 0,4 proc. populacji świata, skupiają 46 proc. światowego potencjału odsalania. Produkcja wody pitnej przez odsalanie jest wciąż droższa, niż w oparciu o tradycyjne źródła wody, dlatego stać na nią tylko najbogatszych.
Brak słodkiej wody może być jednym z największych problemów globalnych w tym stuleciu. Największe jej niedobory występują w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Według ekspertów, w przyszłości to woda, a nie ropa, może się stać największym zarzewiem konfliktów. - Zanieczyszczenie środowiska, nadmierna konsumpcja i złe gospodarowanie wodą przyczyniają się do obniżenia jej jakości oraz ilości na całym świecie - powiedział sekretarz generalny ONZ Kofi Annan podczas zakończonego niedawno trzeciego Światowego Forum Wody w Kioto. Około 70 proc. zużycia słodkiej wody przypada na rolnictwo. Szacuje się, że średnio do wyprodukowania kilograma ziarna pszenicy potrzeba 1000 litrów, czyli tonę wody, a w suchym klimacie do wytworzenia kilograma ryżu czy pszenicy potrzeba nawet ponad 2 ton wody, a do kilograma bawełny nawet 5 ton wody.
Rozrzutna gospodarka
Od początku XX wieku globalne zużycie wody wzrosło ok. 7-krotnie. Jak czytamy w książce prof. Zbigniewa Kundzewicza, "Gdyby mała wody miarka - zasoby wodne dla trwałego rozwoju", całkowite zużycie wody w odkrywkowej produkcji węgla brunatnego może wynosić 12 ton odpompowanej wody na jedną tonę węgla. Do wyprodukowania tony papieru potrzeba 90 ton wody, a do wyprodukowania samochodu osobowego potrzeba jej aż ok. 380 ton. - W miarę wzrostu aspiracji do coraz wyższego poziomu życia zapotrzebowanie na wodę będzie nadal rosnąć. Mimo, że woda stanowi kapitał naturalny, na świecie prowadzi się często rozrzutną gospodarkę, np. nadmierny pobór wód z rzek Syr-Daria i Amu-Daria (dopływy Morza Aralskiego), czy z rzeki Colorado, w której zlewni znacznie spadło zwierciadło wody gruntowej, a wzrosło zasolenie. Nadmiernie eksploatuje się też wody podziemne. Na skutek nadmiernego poboru wody gruntowej obniża się, powierzchnia terenu, który zapada się prowadząc do szkód budowlanych. Dzieje się tak w Pekinie, Mexico City, a także w amerykańskich stanach Kalifornia i Teksas - mówi prof. Zbigniew Kundzewicz, kierownik Pracowni Klimatu i Zasobów Wodnych Zakładu Badań Środowiska Rolniczego i Leśnego Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu.
Zdaniem specjalistów, współczesny człowiek zużywa dziennie minimum ok. 50 l wody do zaspokojenia swych potrzeb. Stosunkowo niewiele wody potrzebujemy do picia (w klimacie umiarkowanym 2,5 l na dobę, w klimatach cieplejszych do 6 l na dobę). 20 l dziennie potrzebujemy na higienę i kąpiel, ok. 20 l na spłukiwanie toalety, a 5 l na przygotowanie potraw. Nie wlicza się w to wody potrzebnej do produkcji żywności. W krajach wysoko rozwiniętych zużywa się znacznie więcej - ponad 100, a nawet 500 l wody na osobę dziennie. W suchym klimacie przy tzw. wodochłonnym stylu życia (przydomowe baseny, trawniki) zużycie sięga niekiedy nawet 1000 litrów na osobę dziennie. Mieszkańcy krajów wysoko rozwiniętych, np. Amerykanie, Kanadyjczycy czy Niemcy zużywają dziesięciokrotnie więcej naturalnych zasobów ziemskich, niż np. Argentyńczycy, Egipcjanie, czy mieszkańcy Filipin. Z obliczeń wynika, że gdyby wszyscy ludzie na świecie zużywali tyle zasobów, co np. Kanadyjczycy i podobnie jak oni obciążali system ziemski zanieczyszczeniami, to Ziemia nie byłaby w stanie dostarczyć wody. Potrzebne byłyby trzy planety o rozmiarach Ziemi po to, by utrzymać sześć miliardów ludzi przy kanadyjskim stylu życia. Najmniej wody na osobę zużywa się w krajach gdzie nie ma kanalizacji ani urządzeń sanitarnych i wodę trzeba nosić z daleka. Tam najczęściej przeznacza się ją jedynie do picia i przygotowania jedzenia. To właśnie tam ludzie najczęściej umierają z powodu zatrucia skażoną wodą. W państwach rozwijających się ponad 90 proc. ścieków wraca do rzek i jezior bez żadnego oczyszczenia.
Ratunek w oszczędzaniu
- Świat stara się przygotowywać do niedostatku wody. Wszelkie sposoby dobrze służące temu celowi zasługują na uwagę. Oszczędność wody stymuluje instalacja wodomierzy, również dla gospodarstw domowych, promocja wodooszczędnych instalacji sanitarnych i właściwe motywacje finansowe - mówi prof. Zbigniew Kundzewicz. Oczyszczanie wody zużytej w cyklu produkcyjnym i ponowne jej wykorzystanie oznacza ogromne oszczędności i odciążenie środowiska. W Niemczech rekordzistą jest pewien producent papieru z północy, któremu udało się całkowicie uniknąć ścieków w produkcji papieru pakowego. Cała woda z procesu produkcji jest zbierana, filtrowana i, po uzupełnieniu małych strat na związanie chemiczne wody w produkcie i parowanie, wraca do procesu. Papiernia, o której mowa, osiągnęła efektywność zużycia na poziomie półtora litra wody na kilogram papieru pakowego.
Duże oszczędności uzyskuje się poprzez wprowadzanie nowych norm zużycia wody w spłuczkach toaletowych. Oszczędne modele wypierają stopniowo stare, te bardziej wodochłonne. Średnio podczas jednego spłukania zużywano do niedawna w USA ok. 15 l wody, ale nowoczesne spłuczki zużywają jednorazowo zaledwie 6,7 litra wody. Wprowadzenie wodooszczędnej spłuczki toaletowej w 300 000 gospodarstwach domowych w Mexico City umożliwiło rozszerzenie zaopatrzenia w wodę o ćwierć miliona ludzi, bez potrzeby szukania nowego źródła wody.
- Polska ze swoimi zasobami wody zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europie. Niewysoki opad i małe możliwości retencji kształtują niekorzystny układ stosunków wodnych. Zjawiska niedoboru wody są odczuwane szczególnie silnie na Niżu Polskim, a zwłaszcza w północno-wschodniej i środkowej Wielkopolsce i na Kujawach, gdzie wielkość parowania w sezonie wegetacyjnym przekracza sumę opadu, w wyniku czego postępuje obniżanie się zwierciadła wód gruntowych. Silne deficyty wody występują na powierzchni ponad 600 tysięcy ha, a obszar nadmiernie przesuszonych gruntów rolnych jest jeszcze ponad 6-krotnie większy. W wyniku przesuszenia ekosystemy o dużych własnościach retencyjnych, jak łąki, pastwiska, torfowiska i bagna, które tracą zdolność do zatrzymania wody i zamieniane są na pola uprawne. Deficyt wód powierzchniowych odczuwa się na ponad jednej trzeciej powierzchni kraju. Zasoby wodne na jednego mieszkańca Polski, według GUS, wahają się od 1.1 tysięcy m3 rocznie w suchym roku 1990 do 1.7 tysięcy m3 rocznie w roku 1997. W niektórych latach zbliżamy się do granicy 1000 m3 na osobę rocznie, uznawanej za próg stresu wodnego.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













