O uroczystym wjeździe Jezusa do miasta świętego mówią wszystkie Ewangelie. Jezus na oślęciu, podniosły nastrój, śpiewy, poruszenie tłumu, płaszcze i gałęzie palmy słane na drodze! Poza tym ogólnym szkicem, wspólnym wszystkim Ewangeliom, każda co innego dostrzega jako istotne, na co innego kładzie nacisk.
Uroczysty wjazd?
Nie miejsce tutaj na analizę różnic i zbieżności, chodzi o centralną myśl zawartą we wjeździe Jezusa do Jerozolimy. W jej odkrywaniu pomagają cytaty ze Starego Testamentu. To prorok Zachariasz zapowiada ingres do stolicy Izraela króla wyróżnionego szczególnym namaszczeniem: "Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny i siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy" (Mt 21, 5; Za 9, 9). IV Ewangelia dodaje fragment opuszczony przez Mateusza: "Nie bój się, Córo Syjońska!" (J 12, 15). Jezusa jadącego na oślęciu mieszkańcy Jerozolimy, jak i pielgrzymi, którzy przybyli, aby obejść święta paschalne w cieniu świątyni, zapewne skojarzyli z Królem-Mesjaszem, stąd ich okrzyki: "Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie! Hosanna na wysokościach!" (Mt 21, 9; Ps 118, 25n). IV Ewangelia dodała: "Król Izraela" (J 12, 13). Przybycie Jezusa nabrało w oczach ludu wymowy symbolu. Oto Król pokoju, wysłannik Boga przynoszący dar zgody z Bogiem i między ludźmi! Inaczej zareagowali przywódcy Izraela, kapłani i faryzeusze. Dla nich Jezus był powodem niepokojów, których się obawiali, ale czuli się bezradni: "Patrzcie, nic nie osiągnęliście, świat poszedł za Nim" (J 12, 19, BP).
Jedną z różnic w ujęciu wjazdu Jezusa do Jerozolimy pomiędzy trzema pierwszymi Ewangeliami (Mt, Mk, Łk) a Ewangelią Janową jest to, że gdy pierwszym trzem Ewangeliom chodzi o ukazanie finału jedynej podróży Jezusa do miasta Dawida, w IV Ewangelii jest to trzecia, jeśli nie czwarta Jego podróż (J 2, 13; 5, 1; 7, 10; 12, 12n). Najistotniejsza różnica pomiędzy tymi dwoma tradycjami pierwotnego Kościoła polega na tym, że dla pierwszych trzech Ewangelii Jerozolima jest miejscem, gdzie Syn Człowieczy "musiał cierpieć, być wzgardzony i umrzeć ukrzyżowany", zanim zmartwychwstanie trzeciego dnia (Mk 8, 31 i par.; 9, 31 i par.; 10, 33 i par.), dla Jana Jerozolima jest miejscem Jego wywyższenia: "Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, pociągnę wszystkich do siebie" (J 12, 32). Obie tradycje zawierają w istocie to samo - ukazują wjazd Jezusa do Jerozolimy jako Króla pokoju. Uczniowie tę prawdę mieli odkryć dopiero po zmartwychwstaniu Jezusa, chociaż Jego działalność naprowadzała na pytanie: czy nie jest On zapowiadanym przez Boga Mesjaszem?
Czego konkretnie się spodziewano?
Jak Jezus odpowiedział na te oczekiwania? Pytano: "Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie". Udręczony terrorem naród oczekiwał zmiłowania niebios, rozglądał się za Mesjaszem, który by poderwał zastępy wierne Jahwe do pomsty za wypowiadane bluźnierstwa i doznane krzywdy. Pisma qumrańskie i apokryfy odmalowują bardzo sugestywny apokaliptyczny obraz dnia sądu nad poganami i grzesznikami. Ostatecznej rozprawie synów światłości z synami ciemności będą towarzyszyć katastrofy na ziemi i znaki na niebie. Pierwszym wszakże celem interwencji Boga na świecie miało być, według powszechnej opinii, pokonanie legionów rzymskich okupujących ziemię Izraela.
Jednakże Jezus odpowiadał nie wprost, po odpowiedź odsyłał do Starego Testamentu, wskazując, że tam jest klucz, jak zrozumieć Jego czyny i słowa. "Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie." (J 10, 24.25). W Niedzielę Palmową nie dosiadł konia, lecz osiołka! Nie dał znaku do powstania, gdyż On jest "Księciem pokoju" (Iz 9, 5). Wprawdzie ścielono gałązki palmy - symbol zwycięstwa (1Mch 13, 51) - lecz Jezus dał do zrozumienia znającym proroctwa Żydom, że nie przybywa jako wyzwoliciel, niosący wolność na drzewcach włóczni, lecz pokój, przebaczenie i miłosierdzie zamiast zemsty, łagodność i cichość w miejsce przemocy i propagandy.
Patrząc na wjazd do Jerozolimy z perspektywy końca Wielkiego Tygodnia można powiedzieć za autorem pewnego żywota Jezusa tak: "Dzień ten zapowiadał się dla Jezusa jak Austerlitz, a skończył się jak Waterloo. Lecz kiedy Napoleon czynił wszystko, by wygrywać bitwy, Jezus uczynił wszystko, aby swą bitwę przegrać." (R.-L. Bruckberger). Przegrana Jezusa okazała się zwycięstwem nad śmiercią, rozpaczą, okrucieństwem, a konkwistadorzy i "wyzwoliciele" spoczęli w grobach, albo ich prochy rozwiał wiatr. Owej wiosny, najprawdopodobniej 30 roku naszej ery, w klimacie napięcia, które zdawało się sięgać zenitu, Jezus wstępował w bramy Jerozolimy jako Mesjasz, ale inny niż oczekiwali Żydzi. Niebawem też zapłacze nad Jerozolimą, bo nie poznała czasu swego nawiedzenia (Łk 19, 44). Czterdzieści lat później zostanie zdobyta i spalona. Co będzie ze światem? Tytuł "Błogosławiony" odnosi się do kogoś, kto - jak Jezus - "przybywa w imię Pańskie", kto przynosi Jego pokój, nie taki, jak daje świat (J 14, 27).
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













