... tylko trochę wcześniej - wyśpiewuje Krzysztof Cugowski, w utworze towarzyszącym telewizyjnej emisji programu "Przedszkolandia". A człek patrzy na te szkraby wymądrzające się przed kamerą i ukradkiem ociera łzę, która się w oku kręci na samo wspomnienie beztroskiego dzieciństwa. Przypominają się pucołowate buzie sprzed lat i twarz pani przedszkolanki, która potrafiła przytulić, ale i do kąta postawić. I nawet kukiełki z przedszkolnego teatrzyku: co ja bym wtedy dał, żeby takie mieć w domu! A potem ubrano nas w mundurek z tarczą na rękawie, na plecy założono tornister i zaprowadzono do szkoły. Ech, kiedy to było?
Kilka tygodni temu nadarzyła mi się znakomita okazja, aby znowu zobaczyć dziewczęta i chłopaków, z którymi przez osiem lat byliśmy w jednej klasie. Ludzie, cóż to było za spotkanie! Owszem, na wszelki wypadek wszyscy otrzymaliśmy identyfikatory z imieniem i nazwiskiem, ale okazały się niepotrzebne, bo - pomimo upływu trzydziestu lat - bez trudu się rozpoznawaliśmy. Jak dobrze było ujrzeć naszą wychowawczynię z pierwszych lat nauki, kilka nauczycielek i twarze znane ze szkolnej ławy. Wspomnieniom i oglądaniu starych fotografii nie było końca, a już prawdziwy entuzjazm wywołał krótki film z pierwszej i ostatniej klasy, nakręcony przez ojca jednego z kolegów. Trzeba było słyszeć te wybuchy śmiechu, okrzyki i komentarze!
Ale po co ja o tym wszystkim piszę, skoro to tylko osobiste wspomnienia? Bo wydaje się, że takie niezwykłe spotkanie może być czymś więcej dla każdego z uczestników, niż tylko niezapomnianym przeżyciem. My uświadomiliśmy sobie, jak wiele nas łączyło: osiem lat spędzonych w tej samej klasie, miejsce zamieszkania - przecież żyliśmy po sąsiedzku - podwórko, na którym spędzaliśmy wspólnie czas, a także religia, bo należeliśmy do tej samej parafii i po szkole spotykaliśmy się na katechezach. I, oczywiście, pierwsze przyjaźnie oraz porywy serca.
Byłoby szkoda, gdyby po latach - kiedy jesteśmy już dorośli - te wszystkie więzi i wspólne przeżycia miały być wyłącznie wzruszającym wspomnieniem. Czy ci, którym powiodło się lepiej od innych, nie mogliby - w odruchu czystej ludzkiej solidarności - spróbować dopomóc tym, których życie nie rozpieszczało? W imię tamtych, wspaniałych, wspólnie spędzonych chwil. To byłoby autentyczne świadectwo, że nie zmarnowaliśmy tych wszystkich lat, które minęły od naszego rozstania. Ale chodzi przecież nie tylko o wsparcie w potrzebach materialnych, bo kogoś dopadła poważna choroba, ktoś ma kłopoty wychowawcze z dzieckiem, ta przedwcześnie straciła męża, a tamtemu poplątały się drogi życia. Jesteśmy sobie nawzajem potrzebni, więc może już najwyższy czas, abyśmy podjęli trud odnowienia i umocnienia więzów z tymi, których tyle lat znaliśmy? Wystarczy zadzwonić pod numery telefoniczne umieszczone na wizytówkach...
Dorośli to my sami, tylko trochę później - chciałoby się zanucić, parafrazując wspomnianą piosenkę. To nic, że twarze koleżanek i kolegów ze szkolnej ławy, tak jak i moja, są już nieco przeorane przez czas - choć wielu, doprawdy, trzyma się znakomicie! - bo i tak oczy, sposób reagowania i mówienia pozostały takie same jak niegdyś. Nawet jeśli niektórym spojrzenie już trochę przygasło, a uśmiech zgorzkniał - nic to.
Na pożegnanie podszedł jeden z kolegów i zapytał: "Napiszesz w "Przewodniku", że była z nas fajna wiara?" Jak to była? Nadal jest. I dlatego napisałem.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













