Strefa Gazy potrzebuje pomocy

Nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim potrzebującym, jednak ci najbardziej pokrzywdzeni mogą liczyć na naszą pomoc. Lokalne organizacje dbają o to, żeby do nich dotrzeć. Z Radosławem Sterną rozmawia Małgorzata Bilska.
Czyta się kilka minut
RYS. ZOSIA KOMOROWSKA/PK
RYS. ZOSIA KOMOROWSKA/PK

Caritas Polska alarmuje, że sytuacja humanitarna w Strefie Gazy jest katastrofalna. Jak to wygląda nie tylko od strony porażających liczb, ale konkretnych potrzeb?

– W Strefie Gazy jesteśmy od 2020 roku i do tej pory w ramach programu Rodzina Rodzinie pomogliśmy prawie 800 rodzinom. Strefa wielokrotnie była poddawana blokadzie gospodarczej, na długo przed 7 października 2023 roku (atak Hamasu, który rozpoczął obecną wojnę). Wielu towarów, które w Polsce można dostać w każdym sklepie, do Strefy nie można komercyjnie wwozić (np. śpiworów czy tabletek do dezynfekcji wody). Wojna jeszcze pogorszyła tę sytuację. Dwa lata temu granicę Strefy Gazy przekraczało dziennie 600 ciężarówek z żywnością i innymi towarami, dziś jest ich 150 (w warunkach zawieszenia broni mówiono o 300).

Zbliża się zima, która w tamtym klimacie nie jest tak surowa jak u nas, jednak życie ludzi będzie zagrożone. Potrzeba 120 tysięcy namiotów. Da się je zorganizować na czas?

– W nocy temperatura spadnie do kilku stopni Celsjusza, a ludzie żyją w prowizorycznych schronieniach. Są to nieszczelne namioty z plandek lub ruiny częściowo zniszczonych domów. Mówimy o ludziach w skrajnym często niedożywieniu, którzy są wycieńczeni i bardziej podatni na choroby.

Dostawy namiotów zależą od sytuacji na granicy. W tej chwili dostęp humanitarny jest w dalszym ciągu bardzo utrudniony. Bardzo wiele organizacji czeka w gotowości na wydanie zezwoleń na wjazd, ale nie są one procedowane dostatecznie szybko i jest wiele odmów. Aby to się zmieniło, potrzebne jest rzecznictwo na szczeblu międzynarodowym.

Inaczej jest na Zachodnim Brzegu Jordanu. To część Palestyny pod kontrolą Izraela, a więc też w centrum konfliktu. Jak można pomóc w tym przypadku?

– Na Zachodnim Brzegu panuje inna atmosfera, ale nie można mówić o normalności. Izrael znacząco zwiększył w ostatnich miesiącach liczbę punktów kontrolnych w tym rejonie, jak również liczbę bram zamykanych w nieprzewidywalnych godzinach, które uniemożliwiają wjazd lub wyjazd z danej wioski palestyńskiej. To bardzo utrudnia życie, a to zaledwie jedna z szykan. Co ważne, w wyniku wojny zamarł ruch pielgrzymkowy do Ziemi Świętej, który dla wielu osób w Palestynie był głównym źródłem utrzymania. Tu staramy się wesprzeć ludność przez tworzenie miejsc pracy. Caritas Polska uruchomiła w bieżącym roku w ramach programu Rodzina Rodzinie wsparcie dla lokalnych przedsiębiorców. Działa to tak, że po przedstawieniu racjonalnego biznesplanu mogą oni z naszą pomocą kupić wyposażenie, sprzęt dla zakładów usługowych czy towar na sprzedaż w sklepach, które otwierają. Chcemy w ten sposób zwiększać podmiotowość beneficjentów i ułatwić im pozostanie w Ziemi Świętej – ziemi, z której wyrośli i z którą są związani.

Pomoc Caritas jest realizowana przez program Rodzina Rodzinie. Nie do końca przemawia do mnie nazwa, bo kryzys humanitarny zawsze dotyczy człowieka, a nie instytucji. Tam zresztą struktura rodziny jest inna niż u nas. Pomoc dotrze do każdego, kto jej potrzebuje?

– Nazwa programu, który działa od 2016 roku, wzięła się stąd, że pierwotnie to konkretna rodzina w Polsce wpierała konkretną rodzinę w Ziemi Świętej. Teraz działa on inaczej z uwagi na skalę potrzeb.

Na Bliskim Wschodzie współpracujemy z lokalnymi organizacjami chrześcijańskimi, które dbają o dobór beneficjentów zgodnie ze sprawiedliwymi kryteriami – w Palestynie jest to Caritas Jerozolima. One najlepiej znają sytuację i są w stanie efektywnie zarządzać na miejscu prowadzonymi projektami, zgodnie z zasadą lokalizacji, którą jako Caritas się kierujemy. Nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim potrzebującym, jednak ci najbardziej pokrzywdzeni mogą liczyć na naszą pomoc. Lokalne organizacje dbają o to, żeby do nich dotrzeć. Zapraszam, aby włączyć się w nasze działania i zapoznać z tym, co robimy. 60 tysięcy rodzin, którym dotąd pomogliśmy, to tak naprawdę zasługa katolickiej wspólnoty w Polsce.


Radosław Sterna – Kierownik ds. pomocy humanitarnej w rejonie Bliskiego Wschodu w Caritas Polska

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2025