Duchowość i Pierwsza Komunia Święta

Na pytanie „Czym przede wszystkim jest dla Pana(i) osobiście Pierwsza Komunia Święta dziecka?” 62 proc. ankietowanych odpowiedziało, że to ważne wydarzenie duchowe.
Czyta się kilka minut
fot. jrroman/Getty Images
fot. jrroman/Getty Images

Podobno Giuseppe Melchiorre Sarto, który od 4 sierpnia 1903 roku był papieżem Piusem X, jako dziecko bardzo chciał przystępować do Komunii Świętej. Znana jest opowieść, że swą prośbę w tej sprawie przedstawił nawet biskupowi, który jednak odmówił, powołując się na ówczesne przepisy kościelne. Miał dodać, że jak Giuseppe zostanie papieżem, będzie mógł te zasady zmienić. Istotnie, w roku 1910 właśnie ten następca św. Piotra „w całości zatwierdził i kazał wydać Dekret Świętej Kongregacji dla spraw Sakramentów Świętych o wczesnym dopuszczeniu dzieci do Pierwszej Komunii Świętej, zaczynający się od słów: „Quam singulari Christus amore” (Jak wyjątkowa jest Miłość Chrystusa).

Wystarczy jako takie używanie

Przywołując różne wcześniejsze dokumenty, Kongregacja stwierdziła, „że wiekiem rozeznania dotyczącym Pierwszej Komunii Świętej jest wiek, gdy dziecko umie odróżnić Chleb eucharystyczny od zwykłego chleba ziemskiego tak, iż może pobożnie przystąpić do Ołtarza”. Dodała, że nie potrzeba doskonałej znajomości prawd wiary, lecz wystarczy znajomość niektórych zasadniczych prawd, „czyli jako taka znajomość”. Co więcej, według cytowanego Dekretu nie jest też potrzebne pełne używanie rozumu, „wystarczy początkowe, czyli jako takie używanie rozumu”. Jako wiek rozeznania Kongregacja wskazała „mniej więcej rok siódmy, niekiedy nieco później, niekiedy nawet wcześniej”. Do czasu tej papieskiej decyzji dzieci pierwszy raz do Komunii Świętej przystępowały w wieku dwunastu, a nawet czternastu lat.

Dzisiaj w Polsce zdecydowana większość dzieci zostaje dopuszczona do Stołu Pańskiego w trzeciej klasie podstawówki czy wtedy, gdy mają 9–10 lat. Oczywiście istnieje w wielu parafiach także praktyka tzw. wczesnej Komunii Świętej, gdy Ciało Chrystusa przyjmują dzieci młodsze o kilka lat. Zwykle są one wraz z rodzinami osobno przygotowywane i niejednokrotnie można usłyszeć, że wykazują się wystarczającą duchowością (albo dojrzałością duchową). Można domniemywać, że u trzecioklasistów wspomniana duchowość jest już wystarczająco rozwinięta i dlatego Kościół w naszej ojczyźnie właśnie wtedy prowadzi ich pierwszy raz do Komunii Świętej.

Jest wrodzona, ale jednocześnie...

Co to w ogóle jest duchowość i czy ma ją dziecko? W krzyżówkowych podpowiedziach duchowość najczęściej określana jest jako „życie wewnętrzne”. Nie jest pojęciem używanym wyłącznie przez teologów. O duchowości mówi również filozofia i psychologia. Dlatego często można usłyszeć lub przeczytać, że jest to pojęcie wieloznaczne. Kojarzone z szukaniem sensu życia, systemem wartości, wykraczaniem poza to, co materialne. Niektórzy zwracają uwagę, że nie należy jej mylić z religijnością.

Prawie dziesięć lat temu David Hay, brytyjski psycholog religii i duchowości, w wywiadzie dla „Więzi” tłumaczył, że nasza świadomość duchowa nie jest przez nas stworzona. Ona w nas jest, chociaż może być zignorowana lub stłumiona. „Duchowość jest wrodzona, ale jednocześnie jest wytworem kultury. Świadomość, która stanowi podstawę doświadczenia duchowego, jest jednym z aspektów naszej biologii” – tłumaczył Hay.

Pytany, czy doświadczenie religijne wpływa na rozwój duchowości u dzieci, brytyjski psycholog zwrócił uwagę, że zmiana terminu „duchowy” na „religijny” oznacza przeniesienie akcentu z tego, co wrodzone, na to, co jest wytworem kultury, „ponieważ religie są społecznym wyrazem duchowości”. To istotne rozróżnienie, pomagające zrozumieć, czym dla dziecka może być pierwsze przystąpienie do Komunii Świętej. Wskazał też, że wpływ rodziców na rozwój życia duchowego własnych dzieci nie może się równać z niczyim innym. Ma więc ogromne znaczenie, w jaki sposób do Pierwszej Komunii Świętej swych pociech podchodzą ich mamy i ich ojcowie.

Jeśli dla rodziców, to i dla dzieci

Jak wynika z badania „Pierwsza Komunia – społeczna perspektywa uroczystości”, zrealizowanego w marcu br. przez serwis Prezentmarzeń, głównym motywem, dla którego rodzice w naszym kraju decydują się posłać dziecko do Pierwszej Komunii, jest tradycja rodzinna (46 proc.). Na drugim miejscu plasuje się motywacja religijna (38 proc.), wskazująca na grupę osób traktujących wydarzenie w kategoriach duchowych. Z tego samego sondażu wynika, że 9 proc. ankietowanych kieruje się w kwestii Pierwszej Komunii ich dzieci… konformizmem, chcąc uchronić dziecko przed ewentualnym wykluczeniem z grupy rówieśniczej.

Bardziej optymistyczny obraz przyniósł sondaż przeprowadzony rok temu przez Centrum Badania Opinii Społecznej dla Polskiej Agencji Prasowej. Na pytanie „Czym przede wszystkim jest dla Pana(i) osobiście Pierwsza Komunia Święta dziecka?” 62 proc. ankietowanych odpowiedziało, że to ważne wydarzenie duchowe. Dla 13,1 proc. była ona okazją do zorganizowania rodzinnego spotkania, a dla 5 proc. sposobnością do podarowania dziecku prezentu lub pieniędzy. Dla 16,1 proc. Komunia nie była żadnym z powyższych, a 3,7 proc. nie potrafiło określić, czym osobiście jest dla nich przystąpienie dziecka do tego sakramentu.

Można mieć nadzieję, że jeśli dla rodziców Pierwsza Komunia Święta ich pociech jest przede wszystkim wydarzeniem duchowym, będzie takim przeżyciem także dla ich córek i synów. Można także mieć nadzieję, że będzie ono kontynuowane zgodnie z zaleceniami cytowanego Dekretu Piusa X. Prawie sto dwadzieścia lat temu papież był przekonany, że „sprawujący opiekę nad dziećmi powinni dołożyć wszelkich starań, by dzieci po Pierwszej Komunii Świętej przystępowały do Stołu Pańskiego częściej, a nawet, o ile to jest możliwe, codziennie”.

Nie tylko jeden sakrament

Mogą w tej kwestii niepokoić wyniki tegorocznego badania zrealizowanego przez serwis Prezentmarzeń. Większość respondentów (aż 59 proc.), deklaruje, że nie jest pewna dalszego aktywnego uczestnictwa w życiu parafii, „co może sugerować traktowanie Pierwszej Komunii jako zamkniętego etapu w wychowaniu dziecka” – stwierdzono w opisie sondażu. Jedynie co dziesiąty rodzic (11 proc.) jest zdecydowany na dalszą aktywność w tej sferze, a 27 proc. planuje ją, ale w ograniczonym zakresie.

O tym, że faktycznie z tym „dalszym ciągiem” po Pierwszej Komunii Świętej nie jest w Polsce najlepiej, świadczą nie tylko gwałtownie, z dnia na dzień malejące grupy dzieci uczestniczących w tzw. białych tygodniach. Przekonują się o tym również księża spowiadający kandydatów do bierzmowania. Okazuje się, że w niektórych parafiach ponad połowa nastolatków przygotowujących się do przyjęcia tego sakramentu po przyjęciu Pierwszej Komunii Świętej ani raz nie przystąpiła do sakramentu pokuty i pojednania, nie przystąpiła też do Stołu Pańskiego.

Kładąc nacisk na to, aby Pierwsza Komunia Święta dziecka była wydarzeniem, przeżyciem duchowym, warto uświadomić sobie, że w rzeczywistości problem nie dotyczy tylko tego jednego dnia, gdy córka lub syn pierwszy raz przyjmie Ciało Chrystusa. Przecież również po raz pierwszy dziecko przystępuje do spowiedzi. Zwykle to pierwsze przystąpienie do sakramentu pokuty i pojednania ma miejsce miesiąc przed Pierwszą Komunią Świętą i również powinno być przeżyciem duchowym, radosnym świętem, a nie formalnością wymaganą przez Kościół, aby maluch mógł przyjąć Ciało Chrystusa.

Alternatywne formy przygotowania?

Marcin Kędzierski, publicysta, w niedawnym wpisie w portalu społecznościowym zwrócił uwagę na ogromną popularność „alternatywnych form przygotowania” do Pierwszej Komunii Świętej, w tym także takich, odbywających się poza parafialnymi strukturami. „Rodzice, którzy robili to poza parafią, za chwilę zobaczą, że muszą zorganizować wspólnotę swoim dzieciom także na późniejszych etapach, bo parafia im tego nie da” – zasugerował Kędzierski. Są jednak w Polsce całkiem liczne parafie, w których przystąpienie do pierwszej spowiedzi i Pierwszej Komunii Świętej jest głębokim przeżyciem duchowym zarówno dla dzieci, jak dla ich rodziców, a nie „zamknięciem pewnego etapu w wychowaniu”. Może są za mało widoczne?  

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 18/2026