Dojrzewa wraz z nami

To takie ludzkie pragnienie: pozbyć się wątpliwości, mieć gwarancję, że wiara w Boga nie jest jakąś ułudą. Czy jednak na tym polega życie, by pozbyć się raz na zawsze pytań o drogę i poszukiwań prawdy?
Czyta się kilka minut
Bp Damian Muskus OFM
Bp Damian Muskus OFM

Jezus mówi o sobie: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. To jedno z najpiękniejszych i najczęściej powtarzanych zdań Ewangelii – ale co ono właściwie oznacza? Wydaje się, że nie ma uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie, bo każdy człowiek ma swoją drogę, po swojemu odkrywa prawdę, a jego życie jest unikalne i niepowtarzalne. Aby jednak odkryć w słowach Jezusa kierunek swojej wiary, warto zatrzymać się najpierw na tym, co jest jej fundamentem, punktem wyjścia, początkiem.

Pan mówi dzisiaj: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie”. Początkiem jest więc zaufanie. Nosimy przecież w sobie wiele pytań, wątpliwości, wahań, czasem nawet buntu i niezgody. Nie rozumiemy, dlaczego znaleźliśmy się w trudnej sytuacji życiowej. Nie pojmujemy, dlaczego Jezus pozwala na słabość i grzech w swoim Kościele, budzi się w nas rozżalenie i poczucie niesprawiedliwości, gdy słyszymy o kolejnych wojnach, cierpieniach najsłabszych i problemach społecznych, na które nie ma prostego lekarstwa. Jeśli jednak zatrzymujemy się na tych pytaniach, wątpliwościach i buncie, jeśli nie potrafimy ich wyrazić przed Bogiem, jaka jest nasza wiara?

„Pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”, prosi Filip Jezusa. To takie ludzkie pragnienie: pozbyć się wątpliwości, mieć gwarancję, że wiara w Boga nie jest jakąś ułudą. Czy jednak na tym polega życie, by pozbyć się raz na zawsze pytań o drogę i poszukiwań prawdy? Chcielibyśmy wszystko wiedzieć od razu, a nawet mówić samemu Bogu, w jaki sposób ma nam się objawiać, byśmy zechcieli w Niego uwierzyć. Tymczasem On wybiera swoje drogi. Umiłował to, co słabe, niedoskonałe, co może budzić w nas zdziwienie i poczucie niezrozumienia. Jak to? Czy ludzka słabość, czy słabości, które widzimy w naszych wspólnotach, również w Kościele, czy to wszystko, co tak chwiejne, niedoskonałe i wątłe, ma nam objawiać Boga, od którego zależą losy świata i każdego człowieka? A jednak. Wiara otwiera oczy. Dzięki niej w tym, co liche i niepozorne, możemy zobaczyć samego Boga. 

Zawierzenie i ufność są więc podstawą relacji z Panem, jej punktem wyjścia. Jeśli Mu ufamy, nie będziemy się obawiali stawiania Mu nawet najtrudniejszych pytań i przyjmowania od Niego odpowiedzi, które nie zawsze idą po naszej myśli. Jeśli ufamy Bogu, żadne wahania, ciemności, bunt czy niewiedza nie odłączą nas od Niego. Słyszymy dziś uczniów, którzy zadają Jezusowi mnóstwo pytań, ale na to najważniejsze On sam odpowiada na samym początku. „Niech się nie trwoży serce wasze”.

Pytanie o ufność i wiarę nosimy w sobie przez całe życie, bo nasza wiara dojrzewa wraz z nami, przechodzi kryzysy, a życiowe doświadczenia wzmacniają ją lub nadwątlają. To pytanie jest w nas i wciąż domaga się uczciwej, stale aktualizowanej odpowiedzi. Staje się zaproszeniem do tego, by na świat, samego siebie, na Kościół patrzeć oczami Boga i poszukiwać odpowiedzi w dialogu z Nim, a nie wyłącznie przez pryzmat własnych emocji, niezrozumienia czy lęków. Jeśli otwarcie konfrontujemy się z tym najważniejszym dla naszego chrześcijańskiego życia pytaniem, będziemy też umieli zadawać Bogu pytania o inne rzeczy, dotykające naszych spraw i spraw Kościoła. Co więcej, ufność i zawierzenie Panu to źródło naszej siły, która pomaga nam zrozumieć, że Boże odpowiedzi nie zawsze są łatwe i jednoznaczne, często zaś wprowadzają nas w tajemnice trudne do pojęcia. Co jednak może zachwiać naszą wiarą, jeśli nawet w ciemnościach ufamy naszemu Bogu?

Wróćmy do słów Jezusa: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Zaufanie pozwala nam wejść na tę drogę. Droga wiary prowadzi nas do odkrywania prawdy, bez której nie ma życia. Jeśli z tej drogi schodzimy, jeśli zaczynamy karmić się kłamstwami, skazujemy się na śmierć. Chrystus jest drogą, prawdą i życiem, jest Źródłem naszej wieczności, Dawcą szczęścia, które się nie kończy.


Słowa Ewangelii według św. Jana   

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».

Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?». Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».

J 14, 1–12

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 18/2026