Mówi się, że jeden papież „pieczętuje”, a drugi „odpieczętowuje”. I chyba właśnie w tym paradoksie odnajdujemy współczesną dramaturgię Kościoła. W 2021 roku papież Franciszek, w akcie zdecydowanej rygorystycznej troski o jedność, zakazał odprawiania mszy trydenckiej, również w bazylice św. Piotra. Pozostawiono jedynie możliwość celebracji w Grotach Watykańskich, po wcześniejszej autoryzacji, w ściśle określonych godzinach porannych i ograniczeniu do trzydziestu minut. Był to gest radykalny, świadczący o nieugiętości, który jednak pozostawił po sobie rozdarcie i napięcia wśród wiernych. Podobnie było z wieloma innymi decyzjami Franciszka, przede wszystkim na gruncie symboliki i personaliów. Za nowego papieża zaczyna się to jednak zmieniać.
Jak zszyć Kościół?
Leon XIV od początku swojego pontyfikatu stawia na strategię drobnych, przemyślanych działań, które w dłuższej perspektywie mają odbudować jedność Kościoła i zminimalizować napięcia wewnętrzne, wywołane przez poprzednika. I choć jedni twierdzą, że z Watykanu uczynił zakon, to jego podejście przez innych określane jest już jako „polityka małych kroków”. Bowiem to nie dramatyczne gesty ani radykalne reformy, ale cierpliwe, stopniowe decyzje i obecność, które pozwalają odnawiać relacje i struktury w sposób trwały, są świadectwem pierwszych dni tego pontyfikatu.
Jednym z kluczowych elementów tej polityki jest staranna selekcja współpracowników i biskupów. Leon XIV konsekwentnie powołuje osoby, które są lojalne wobec nauczania Kościoła, ale jednocześnie potrafią prowadzić dialog z różnymi grupami wiernych. Dzięki temu możliwe jest stopniowe wygaszanie konfliktów bez wywoływania dramatycznych napięć w kurii i diecezjach. Przykładem niech będzie niedawne wystąpienie papieża dla nowo mianowanych biskupów, którym wyłożył swoją wizję roli kościelnych hierarchów we współczesnym świecie, którą określić można w skrócie jako „budowniczych mostów”.
Polityka małych kroków
Może też stąd jego inne podejście do liturgii tradycyjnej. Zamiast kontrowersyjnych zakazów i nagłych decyzji Leon XIV przywraca możliwość odprawiania mszy w języku łacińskim w sposób stopniowy, jednocześnie włączając w proces konsultacje z biskupami i wiernymi, czego dowodem niedawna rozmowa z kard. Raymondem Leo Burkiem. Pozwala to zachować równowagę między różnymi tradycjami w Kościele i powoli odbudowywać zaufanie tych, którzy poczuli się wykluczeni przez decyzje Franciszka. Po długim i zdaje się oczyszczającym colloquio z kard. Burkiem, jednym z najzagorzalszych zwolenników liturgii łacińskiej, a przy okazji swym elektorem, nowy papież postanowił wybrać inną drogę niż ta wytyczona przez poprzednika. Ta droga Leona to szlak cierpliwej mądrości i polityki „małych kroków” (jak mawiają Włosi, politica dei piccoli passi). Papież przywrócił bowiem możliwość Summorum Pontificum, czyli dorocznego spotkania wiernych, którzy pragną trwać przy tradycyjnej liturgii. Był to gest symboliczny, lecz nie bez znaczenia – to znak, że Kościół potrafi naprawiać szwy, które zostały nadszarpnięte przez decyzje poprzedników, nie burząc przy tym fundamentów wspólnoty. Leon wydał bowiem zgodę, by do Watykanu przybyli wierni z ponad stu krajów, by przeżyć swoją wiarę w rytmie liturgii i katechizmu tradycyjnego. To wydarzenie jest więc trochę jak echo poprzednich dekad: powrót do praktyk, które istniały jeszcze przed zakazem, a zarazem subtelna deklaracja papieża, że dialog z tradycją jest możliwy. W Watykanie nikt nie ukrywa przecież, że papież Leon XIV, wychowanek rzymskiego Angelicum, jest tej tradycji zwolennikiem, choć widzi konieczność kontynuacji ducha pontyfikatu Franciszka. I szuka własnej drogi, by z tą tradycją dyskutować.
Pielgrzymka tradycjonalistów
Polityka Leona XIV jawi się tu więc jako mądra strategia naprawy. Nie w formie rewolucji, lecz starannie przemyślanego i cierpliwego procesu scalania, który może być papierkiem lakmusowym całego pontyfikatu. W działaniach nowego papieża widzimy odbicie włoskiej zasady ricucire gli strappi nel tessuto ecclesiale (wł. zszyć rozdarcia w tkance Kościoła). Każdy gest, każda decyzja jest krokiem w stronę jedności. Przywrócenie mszy pontyfikalnej w łacinie przy Ołtarzu Katedry w obecności kard. Burke’a, a także celebracja kard. Matteo Zuppiego, przewodniczącego episkopatu Włoch, która odbędzie się w piątek 24 października w bazylice San Lorenzo in Lucina w Rzymie, otwierając 14. pielgrzymkę Summorum Pontificum, to doniosłe wydarzenie. Będzie ono częścią trzydniowego pielgrzymowania wiernych przywiązanych do tradycji liturgicznej, mającego na celu wyrażenie jedności z Kościołem i zachowanie klasycznej liturgii. Kard. Zuppi, znany z otwartości na dialog i zaangażowania w sprawy społeczne, podkreśli znaczenie jedności Kościoła i szacunku dla jego tradycji, dając wyraźny sygnał wsparcia dla wiernych pragnących zachować tradycyjną formę liturgii. Jest on jednocześnie jednym z bliższych doradców papieża Leona XIV, co jest dowodem na to, że drobne, precyzyjne ruchy mogą kształtować wielkie zmiany. A przynajmniej łączyć to, co zdawało się na zawsze rozdarte.
Zakaz odprawiania mszy według Missale Romanum del 1962, zawarty w kontrowersyjnym motu proprio Franciszka Traditionis Custodes, miał swe źródło w obawach przed podziałami i w konfliktach z tzw. skrzydłem tradycjonalistycznym. Franciszek twierdził, że „użycie liturgii zostało zniekształcone i jest przeciwne celom, które kierowały moimi poprzednikami”. Jednak dokumenty i badania, które ujrzały światło dzienne, ujawniają, że większość biskupów opowiadała się za przywróceniem mszy łacińskiej w swoich diecezjach, podkreślając pozytywny efekt normalizacji, którą rozpoczął Benedykt XVI. I zdaje się, że Leon XIV wsłuchał się w ich zdanie.
Zakazy Franciszka, gesty Leona
W tym kontekście pontyfikat Leona XIV jawi się niczym saperlo smontare – rozbrajający napięcia, odsuwając od siebie gorące spory, by każdy kolejny krok był mostem, a nie przepaścią. Ta polityka „małych kroków” nie jest oznaką słabości czy wahania, lecz wyrazem głębokiej roztropności i rozumienia dynamiki Kościoła, którego młyny mielą powoli. Strategia Leona XIV obejmuje bowiem również drobną rewizję procedur administracyjnych i pastoralnych. Poprzez poprawę komunikacji w diecezjach, lepsze wsparcie dla księży i wspólnot oraz stopniowe wprowadzanie nowych inicjatyw duszpasterskich, papież buduje poczucie stabilności i przewidywalności, kluczowe w dzisiejszym świecie. W jego wizji zmiany nie są nagłe ani rewolucyjne, ale systematyczne, co zwiększa ich trwałość i akceptację wśród wiernych. Ta polityka małych kroków nie jest tylko strategią personalną, ale również strategią symboliczno-rytualną. Poprzez starannie zaplanowane wydarzenia liturgiczne, spotkania z wiernymi z różnych środowisk i udział w uroczystościach, które scalają Kościół, papież komunikuje swoją obecność, wizję jedności i cierpliwego odbudowywania relacji. W efekcie polityka Leona XIV jest powolna, ale skuteczna: zamiast dramatycznych konfliktów, Kościół doświadcza procesu łagodnego zszywania podziałów, odbudowywania zaufania i przywracania poczucia wspólnoty w duchu jedności, poszanowania zarówno dla soborowego aggiornamento, jak i tradycji, lecz bez radykalnego odcinania się od wyzwań współczesności.
Wielkie zmiany nie zawsze bowiem muszą przychodzić gwałtownie. Czasem potrzebny jest powolny rytm, cierpliwe zszywanie, przywracanie harmonii i jedności tam, gdzie podziały zdawały się nie do przezwyciężenia. Leon XIV pokazuje, że Kościół, jak tkany gobelin, może być naprawiony krok po kroku. A każdy mały krok jest gestem miłości wobec wspólnoty i wiernych.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















