Nie bój się,
mała trzódko
Jak Jezus widział przyszłość swojego Kościoła? Jakiej wspólnoty pragnął i jakich wskazówek udzielał swoim uczniom, by nie przeoczyli Jego przyjścia i byli zawsze gotowi na spotkanie z Nim?
Jest to wspólnota nazwana „małą trzódką”. To czułe określenie oznacza niewielką, wymagającą troski i uwagi, kochaną przez jej Przewodnika grupę. Mała trzódka nie pragnie znaczenia, nie dzierży władzy, nie ma wpływu na wielką politykę, nie rozstrzyga o losach ludzkości i nie walczy o pierwszeństwo na ideologicznych frontach.
Do tej niepozornej, maleńkiej wspólnoty Jezus kieruje pokrzepiającą zachętę: „Nie bój się!”. Źródło tej odwagi tkwi nie w tym, co światowe, ale w upodobaniu przez Ojca, który postanowił obdarzyć ją swoim królestwem. Po ludzku jest to wspólnota uboga, bo jej członkowie zostali wezwani do jałmużny ze wszystkiego, co posiadają, do ewangelicznej prostoty. Ich skarbem nie są pieniądze, zaszczyty, posiadanie różnych dóbr, ale bogactwo nieba i zaufanie Panu. Jego miłość nie przemija. To jedyna wartość, która ma znaczenie.
„Nie bój się” – woła także dziś Jezus do swojego Kościoła, prześladowanego w różnych zakątkach świata, wciąż spływającego męczeńską krwią. Nie bój się – mówi Jezus także do Kościoła, który jest boleśnie doświadczany nie tyle ze strony opinii publicznej, kształtujących ją mediów i ich autorytetów, ile bardziej z powodu pychy i zła tych spośród Jezusowych uczniów, którzy zapomnieli, do czego ich powołał i swoim postępowaniem powodują spustoszenie w sercach „malej trzódki”. Nie bój się, mówi do niej Jezus, bo nikt i nic nie zdoła zniszczyć niewyczerpanego skarbu miłości Boga.
Wspólnota, jakiej pragnie Jezus, złożona jest z ludzi, którzy trzymając zapalone pochodnie, z niecierpliwością oczekują na powrót Gospodarza. Obraz ten przywodzi na myśl skojarzenie z rozświetlonym pośród ciemności i otwartym dla wędrowców domem. Jest w tym oczekiwaniu potężny ładunek nadziei, która rozprasza mroki świata. Czuwać to dzielić się ze światem nadzieją, to znaczy także – przyjmować gościnnie w Kościele tych, którzy swoją nadzieję stracili, są zmęczeni, zrezygnowani, często zbuntowani. Misją Kościoła dzisiaj jest przede wszystkim dawanie ludziom nadziei pośród niepokojów, kryzysów i zwątpienia. Pan ma przyjść w godzinie, której się nie domyślamy. Czuwać to znaczy wypatrywać Go i przyjmować w ludziach i wydarzeniach niespodziewanych, nieoczekiwanych, nieoczywistych.
Obrazowi sług czuwających w domu Gospodarza Jezus przeciwstawia ludzi, którzy Jego dom – Kościół – potraktowali jak swoją własność i używają go do swoich osobistych celów – po to, by zaspokajać własne ambicje, namiętności i pragnienia. Na wiele sposobów można roztrwonić skarb Ewangelii. Można zapomnieć o tym, że to Bóg jest Gospodarzem w Kościele, a nie ludzie, którym powierzył misję czuwania nad czystością Dobrej Nowiny. Można znieczulić się, zobojętnieć na Jego słowa, a nawet używać ich, jak ów sługa z przypowieści – by chłostać, a nie po to, by nimi karmić. Można wyrzec się pokory i próbować zamieniać się miejscem z samym Bogiem. Jezus dziś nie mówi o tych, którzy zasypiają znużeni przedłużającym się czuwaniem. Jego przestroga kierowana jest do ludzi, którzy świadomie traktują Kościół jak narzędzie do budowania własnej pozycji społecznej i zamiast z prostotą żyć Ewangelią, zamykają innym dostęp do jej życiodajnych źródeł. To o nich Jezus mówi, że zostaną surowo ukarani. To na barkach takich osób spoczywa odpowiedzialność za zgorszenia, za brak ewangelicznej jednoznaczności, za to, że ludzie nie potrafią odnaleźć w Kościele Chrystusa.
Tych, którzy czuwają, Pan nazywa szczęśliwymi. Ich wierność i gorliwość jest po wielekroć nagrodzona, bo sam Bóg usługuje im podczas uczty. Dla obietnicy spotkania z Wszechmocnym, który nie jest surowym Sędzią, ale miłującym Gospodarzem królestwa, warto pielęgnować nadzieję.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!









