Chrześcijańska elita

W jaki sposób myślę o hierarchiach i zależnościach w Kościele? Jak je kształtuję?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Trudno nie lubić Świętego Piotra. Wydaje się przecież tak bardzo podobny do nas. Oczywiście nie wtedy, gdy wypowiada prawdy, których nie objawiły mu ciało i krew (Mt 16, 17). Mało kto z nas do tak wielkich słów dorasta. Olbrzymia większość jego wypowiedzi w Ewangelii to przecież jednak nie są prawdy, których nie objawiły mu ciało i krew, ale raczej rozmaite faux pas – reakcje i sądy wypowiadane w dobrej wierze, ale często zbyt pospiesznie i bez odpowiedniego namysłu. Pomimo wszystkich tych słabości, dzięki ewangelicznym relacjom szybko dostrzegamy, że Piotr naprawdę szczerze i całym sercem szuka Boga. Podąża za Jezusem. Odda za Niego życie.
Ewangelia tym razem przypomina nam jedno z takich faux pas Piotra. Jezus chce, aby ci, którzy zdecydowali się pójść za Nim, uczyli się postawy czujności – mają być gotowi na wkraczanie Boga w ludzką historię tak jak sługa, który wyczekuje pana, nie znając godziny jego powrotu, a chcąc mu służyć najlepiej, jak potrafi. Piotr w tej sytuacji pyta: „Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?”. Można pewnie rozwinąć jego pytanie w wątpliwość: „Panie, nie pozostawisz nas chyba z tą samą informacją, którą otrzymują wszyscy. Wprowadzisz nas zapewne nieco głębiej w swoje tajemnice. Jesteśmy przecież Twoimi najbliższymi współpracownikami, strażą przyboczną, elitą wśród tych, którzy Cię otaczają. Nie możesz traktować nas tak samo jak tłum, który za Tobą podąża”.
Następująca zaraz potem odpowiedź Jezusa jest ważna, ponieważ pomaga nam zrozumieć, jak Jezus myśli o swojej elicie. Najbliżsi współpracownicy Jezusa nie są Jego strażą przyboczną, która łatwo popada w arogancję i szuka przywilejów. Apostołowie mają być tacy jak zarządca majątku, który (1) jest świadomy, że to, czym dysponuje, do niego nie należy, (2) bierze odpowiedzialność za tych, którzy są mu powierzeni, a (3) najważniejszym wyrazem tej odpowiedzialności jest troska o podstawowe potrzeby innych sług – zarządca jest ustanowiony, by „na czas (!) wydzielił służbie żywność”. Co przy tym zaś najbardziej zaskakujące, hierarchia odpowiedzialności okazuje się hierarchią wymagań: „komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie”.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2025