Od...
Kult Eucharystii stanowi centrum naszego życia duchowego. Najświętszy Sakrament jest bowiem wtajemniczeniem w misterium paschalne Chrystusa, a także źródłem i szczytem chrześcijańskiego życia. Żywiąc głęboką cześć do Ciała i Krwi Zbawiciela, każdy katolik stara się więc często przyjmować Komunię świętą, ponieważ wie, że jest ona dla duszy tym, czym chleb dla ciała.
Od października 2004 do października br. roku trwa Rok Eucharystii. Z tej okazji Ojciec Święty wystosował list apostolski "Mane nobiscum Domine" - "Zostań z nami, Panie", w którym zaprosił wszystkich wiernych do szczególnego przeżywania Najświętszej Ofiary, jako kontemplacji oblicza Chrystusa. Inspiracją ma być ikona uczniów z Emaus, którzy prosili napotkanego wędrowca, aby z nimi został: "A On przyjął zaproszenie. Wkrótce oblicze Jezusa miało zniknąć, ale Mistrz miał "pozostać" pod zasłoną "łamanego chleba", wobec którego otworzyły się ich oczy" ("Mane nobiscum Domine", 1).
Oni żyją Eucharystią
Mnisi i mniszki, uczestnicy rozmaitych ruchów, stowarzyszeń i wspólnot katolickich - wszyscy oni starają się żyć Eucharystią i z niej czerpać siłę duchową oraz inspirację do realizacji swego charyzmatu. Są jednak wśród wspólnot także takie, dla których kult Jezusa Eucharystycznego jest racją istnienia.
W grudniu ub.r. 150. rocznicę istnienia obchodziły klaryski od wieczystej adoracji. Realizują one charyzmat swego założyciela, św. Jana Chrzciciela Heurlauta, kapłana, który wstąpił później do kapucynów. A jest to ideał franciszkańskiej drogi życia ewangelicznego, ze szczególnym powołaniem do Adoracji Najświętszego Sakramentu w duchu dziękczynienia. Siostry ze Zgromadzenia Adoratorek Krwi Chrystusa, kontemplując misterium paschalne Zbawiciela - pod hasłem "Błogosławiona Krew Jezusowa" - czczą Jego obecność w tych wszystkich, którym służą. Ich założycielka, Maria de Mattias, dopełniła dzieła św. Kaspra del Buffalo, który już wcześniej utworzył Zgromadzenie Misjonarzy Przenajdroższej Krwi Chrystusa, a także świecką Wspólnotę Krwi Chrystusa. Członkowie tych trzech gałęzi, stanowiących jedno dzieło, żyją tajemnicą Krwi Zbawiciela, a więc misterium paschalnym, które odnawia się nieustannie w Eucharystii.
Od XIX wieku istnieje Kongregacja Eucharystianów, której członkowie stawiają sobie za cel życia kult Najświętszego Sakramentu, pogłębiony poprzez adorację i modlitewne rozważania. Powołał ją św. Piotr Julian Eymard, który pisał: "Czyż to nie zadziwiające, że Święta Eucharystia nie otrzymała jeszcze żadnej wspólnoty zakonnej, żadnej straży przybocznej, królewskiego pałacu, żadnej rodziny? Wszystkie inne tajemnice naszego Pana mają swoje rodziny zakonne, by one je wielbiły, czciły i ogłaszały...". Ten wielki apostoł Eucharystii nie tylko powołał do istnienia Kongregację Księży od Najświętszego Sakramentu i Wspólnotę Służebnic Najświętszego Sakramentu, ale również przygotował drogę do organizowania w Kościele kolejnych kongresów eucharystycznych.
Centrum życia duchowego Wspólnoty "Chleb Życia", którą tworzą rodziny i osoby konsekrowane, jest Chrystus ukryty w Eucharystii, człowieku ubogim oraz dziecku. Ideał ten realizuje się poprzez nieustanną Adorację Najświętszego Sakramentu z ludźmi ubogimi i apostołowanie wśród nich. Eucharystycznym rysem duchowości odznacza się także Wspólnota "Emmanuel", której członkowie podejmują codzienną Adorację Najświętszego Sakramentu i częste uczestnictwo we Mszy św. To ukierunkowanie na Eucharystię podkreśla charyzmat realizowany przez członków wspólnoty: od adoracji, przez współczucie dla świata - na wzór Jezusa - do ewangelizacji. Należy wspomnieć także o Eucharystycznym Ruchu Młodych, kontynuacji dawnej Krucjaty Eucharystycznej, który podejmuje trud kształtowania młodych katolików na ludzi dążących do duchowego zjednoczenia z Jezusem Eucharystycznym i podejmowania dzieł apostolskich.
To naprawdę Jego Krew i Ciało
Podczas każdej Mszy św. wprowadzeniem do modlitwy eucharystycznej nad darami jest prefacja, która jest sercem liturgii. To po niej na ołtarzu w chwili konsekracji - nawet jeśli trudno nam w to uwierzyć - chleb i wino przemieniają się w Ciało i Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa.
W połowie XI w. Berengariusz z Tours, archidiakon w Angers i teolog-racjonalista, zakwestionował rzeczywistą obecność Ciała i Krwi Chrystusa w Eucharystii, głosząc, że konsekracja ma wyłącznie charakter duchowy, a zjednoczenie ze Zbawicielem dokonuje się myślnie. W latach od 1050 do 1074 kolejne synody w Rzymie, Verceli, Paryżu, Angers, Poitiers potępiły herezję Berengariusza, a on kilkukrotnie odwoływał swój błąd, składając wyznanie wiary. Kiedy w 1079 r. usunął się ostatecznie do Tours, po interwencji Grzegorza VII, zaniechano sporów o Eucharystię. Dwa wieki później we włoskiej Bolsenie, kapłan sprawujący Eucharystię zaczął przeżywać rozterki, czy konsekracja rzeczywiście przemienia chleb w Ciało, a wino w Krew Chrystusa. Kiedy przełamał Hostię, ujrzał autentyczną krew, której krople spadły na korporał. Zarówno on, jak i świadkowie tego cudu doznali wstrząsu duchowego, zaś korporał - z widocznymi plamami krwi - złożono w katedrze w Orvieto.
Pomiędzy herezją Berengariusza a cudem w Bolsenie miały miejsce wizje mistyczne św. Julianny z Cornillon, której Bóg objawił wolę ustanowienia w Kościele święta ku czci Jego Ciała i Krwi. Julianna znalazła powiernika duchowego w osobie Jakuba Pantaleona, archidiakona katedry w Liege. Po jej śmierci w 1258 r. Jakub Pantaleon długo jeszcze zabiegał o wypełnienie posłannictwa Julianny i ostatecznie w 1264 r. - już jako papież Urban IV - zaprowadził w Kościele, bullą "Transiturus", Święto Bożego Ciała. To szczególny dzień w roku liturgicznym, bo kult Eucharystii zyskuje wtedy wymiar publicznego wyznania wiary w rzeczywistą obecność Pana Jezusa pod postaciami chleba i wina. Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa obchodzimy zawsze w czwartek po niedzieli ku czci Trójcy Świętej. Jest ona przedłużeniem Wielkiego Czwartku, kiedy to Pan Jezus ustanowił w Wieczerniku Eucharystię. Celem uroczystości jest złożenie hołdu Zbawicielowi i pragnienie wynagrodzenia Mu za wszelkie zniewagi: niegodnie przyjęte Komunie św., akty świadomej profanacji i obojętność wielu chrześcijan wobec cudu Eucharystii.
Świecki z Hostią
Jan Paweł II w liście apostolskim o świętowaniu niedzieli napisał m.in.: "Dla tych, którzy z różnych przyczyn nie mogą uczestniczyć w Eucharystii i są tym samym zwolnieni z obowiązku niedzielnego, transmisja telewizyjna lub radiowa stanowi cenną pomoc, zwłaszcza jeśli towarzyszy jej ofiarna posługa nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii, którzy przynoszą ją chorym, a wraz z nią pozdrowienie i solidarność całej wspólnoty. W ten sposób również ci wierni mogą korzystać z obfitych owoców niedzielnej Mszy św. oraz przeżywać niedzielę jako prawdziwy "dzień Pański" i "dzień Kościoła"".
W 1973 r. Instrukcja Kongregacji Kultu Bożego "Immensae caritatis" umożliwiła świeckim mężczyznom pełnienie posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej, a w 1990 r. Konferencja Episkopatu Polski zadecydowała o zaprowadzeniu jej w polskim Kościele. Chociaż wcześniej bezpośredni kontakt z Najświętszym Sakramentem był zarezerwowany wyłącznie dla osób duchownych, posługa ta została przyjęta w parafiach ze zrozumieniem i wdzięcznością. Dzięki niej bowiem celebra Mszy św. przebiega sprawniej, a osoby chore i ludzie starsi mają możliwość w każdą niedzielę oraz święta przyjmować Komunię św. A poza tym, posługa ta przełamuje stare nawyki, wedle których Chrystusa niesiono wyłącznie do ludzi umierających. Zaspokaja ona pragnienie człowieka pozbawionego, także czasowo, możliwości karmienia się Chlebem Eucharystycznym. My zaś, spotykając na ulicy Chrystusa - niesionego przez kapłana albo nadzwyczajnego szafarza - zdobądźmy się na odwagę przyklęknięcia. To wymowne świadectwo naszej wiary i czci w Jego eucharystyczną obecność.
Aby dobrze przeżyć Rok Eucharystii
Zamiar ogłoszenia Roku Eucharystii Jan Paweł II zasygnalizował już podczas ubiegłorocznej Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, a w niedzielę 17 października - na początku kolejnego roku swojego pontyfikatu - uroczyście rozpoczął go Mszą św., odprawioną w Bazylice św. Piotra. Tego samego dnia w meksykańskiej Guadalajarze zakończył się 48. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny, który przebiegał pod hasłem: "Eucharystia - światłem i życiem na nowe tysiąclecie". Uczestniczyli w nim przedstawiciele episkopatów i wiernych z wszystkich zakątków świata.
Na ten szczególny rok Episkopat Polski wystosował 27 października ub. r. list "Eucharystia źródłem i szczytem życia i misji Kościoła", w którym biskupi przypomnieli m.in., że Eucharystia jest szkołą prostych i konkretnych znaków miłości wobec ludzi najbiedniejszych. A Kongregacja do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przygotowała wskazania i propozycje obchodów Roku Eucharystii. W ogłoszonych materiałach podkreślono spójność kolejnych inicjatyw duszpasterskich Jana Pawła II, urzeczywistniających jego troskę o to, abyśmy kontemplowali oblicze Chrystusa. Wskazując na związek niedawnego Roku Różańca z obecnym Rokiem Eucharystii, napisano tam m.in.: "W liście "Rosarium Virginis Mariae" Papież zaprosił nas do kontemplowania Chrystusa spojrzeniem i sercem Maryi. Potem ogłosił encyklikę "Ecclesia de Eucharistia", która wiodła do tego, co jest "źródłem" i "szczytem" całego życia chrześcijańskiego. Wezwał nas do odnowienia gorliwości w sprawowaniu i adoracji Eucharystii. W nawiązaniu do encykliki instrukcja "Redemptionis Sacramentum" przypomniała wszystkim obowiązek troski o liturgię eucharystyczną, godną tak wielkiego Misterium".
Trwający Rok Eucharystii ma nas, jako wspólnotę wiernych, uwrażliwić wewnętrznie na to, abyśmy "tę cudowną Ofiarę i Sakrament" uczynili sercem swego życia. Uczestnicząc więc w rozmaitych celebracjach liturgicznych: niedzielnych i świątecznych Mszach św., Triduum Paschalnym, adoracjach czy procesjach eucharystycznych - zwłaszcza w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa - spróbujmy podjąć trud odnowienia naszej duchowości eucharystycznej. Otwórzmy się także na wszelkie inicjatywy duszpasterskie, zarówno na szczeblu diecezjalnym, jak i parafialnym. Nie zapominajmy, że parafia jest, przede wszystkim, wspólnotą eucharystyczną.
Ojciec Święty wzywa nas, abyśmy dawali odważne świadectwo obecności Boga w świecie: "Nie lękajmy się mówić o Bogu i z dumą nosić znaki wiary. "Kultura Eucharystii" rozwija kulturę dialogu, która z niej czerpie swą siłę i pokarm" ("Mane nobiscum Domine", 26).
Watykańska Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów sugeruje, jak przeżyć Rok Eucharystii w parafii. Oto kilka propozycji:
- Gdzie to jest konieczne, uporządkować lub właściwie wyakcentować miejsca celebracji (ołtarz, ambona, prezbiterium) i przechowywania Eucharystii (tabernakulum, kaplica adoracji); postarać się o (brakujące) księgi liturgiczne; zadbać o odpowiednie i piękne znaki (szaty, naczynia liturgiczne, wyposażenie).
- Powiększyć lub ustanowić parafialną grupę liturgiczną, otoczyć troską ustanowionych szafarzy i nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej, ministrantów, scholę, kantorów itd.
- Szczególną uwagę zwrócić na śpiew liturgiczny.
- Zaprogramować w ciągu roku - w Okresie Wielkanocnym, w Wielkim Poście - specjalne spotkania formacyjne na temat Eucharystii w życiu Kościoła i chrześcijanina.
- Wychowywać do zachowania się, "bycia w kościele": zwracać uwagę na gesty wykonywane przy wejściu do kościoła: przyklęknięcie lub głęboki ukłon przed Najświętszym Sakramentem; dbać o klimat skupienia; podawać wskazania pomocne w wewnętrznym uczestnictwie we Mszy świętej, zwłaszcza w niektórych momentach (chwile milczenia, modlitwa osobista po Komunii) i wychowywać do uczestnictwa zewnętrznego (sposób śpiewania aklamacji lub wykonywania chóralnie części wspólnych).
- "Odkryć na nowo własny kościół parafialny"; poznać sens tego, co się zwykle w nim widzi: objaśnić symbolikę ołtarza, ambony, tabernakulum, ikonografii, witraży, portali itd.
Z Zygmuntem Rypińskim spotkaliśmy się na Anioł Pański w kolegiacie poznańskiej, a właściwie w kaplicy Wieczystej Adoracji, erygowanej przy farze w 1937 roku. Starszego pana, zatopionego w modlitwie, pytaliśmy, czy to prawda, że codziennie o godzinie szóstej rano służy do Mszy św. i przystępuje do Stołu Pańskiego, oraz skąd bierze się jego umiłowanie Eucharystii.
- Do kaplicy Wieczystej Adoracji przychodzę już od czasów przedwojennych, choć wtedy jeszcze nie nawiedzałem jej codziennie. Piątego czerwca 1938 r. w kościele św. Wojciecha przyjąłem Pierwszą Komunię Świętą. Było nas wtedy czterdziestu. Do tej pory żyje jeszcze dziesięciu i od 1978 r. każdego roku spotykamy się w rocznicę naszej Komunii św. Bardzo chciałem służyć przy ołtarzu, ale stało się to dopiero 2 listopada 1940 r. podczas wysiedlenia. Po latach, 10 czerwca ub.r., ukończyłem kurs lektorski. Kiedyś byłem więc ministrantem, potem zostałem lektorem, a teraz jeszcze pełnię funkcję kantora. Od 25 marca 1953 r. przychodzę do fary także na nabożeństwa do Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
Wstaję codziennie o 4.44, sięgam po lekturę, robię zapiski w dzienniczku, a potem idę do kaplicy na Mszę, po której zostaję na adoracji. Podczas adoracji staram się jak najmniej mówić - także myślnie - a bardziej wsłuchiwać się, co Bóg chce mi powiedzieć. Modlę się w różnych intencjach i proszę, aby przełożyło się to na konkretną pomoc. Czasem zapewniam ludzi, którzy mają jakiś problem, że będę się w tej intencji modlił. Moja modlitwa jest dziękczynieniem, codziennie czytam Księgę Psalmów, odprawiam modlitwę myślną i odmawiam Różaniec. Lubię się modlić, także na ulicy, i staram się wszystko brać na "warsztat modlitwy".
Za kilka miesięcy skończę 77 lat, ale nie zastanawiam się, ile Pan Bóg da mi jeszcze żyć. Nie oczekuję na śmierć - ona sama przyjdzie. Każdego dnia jestem przygotowany na spotkanie z Bogiem. Kiedy jeszcze pracowałem zawodowo i miałem jakieś problemy, to rozwiązania szukałem przed Najświętszym Sakramentem. Trzeba Bogu zaufać we wszystkim, także w trudnych doświadczeniach, bo bez Niego nie można dobrze żyć. On nam pomaga przez różne sytuacje życiowe. Ale musimy mieć dla Boga czas. Moja ciocia Władysława powiedziała mi kiedyś: "pamiętaj Zygmuś, chociażbyś codziennie wstawał o północy, nic nie zrobisz bez Bożej pomocy".
Przez dziesięć lat, od 1980 do 1990 r. opiekowałem się niewidomą p. Franciszką, która była związana z tą kaplicą. Powiedziała mi kiedyś: "niech Pan tylko Bogu dziękuje, a On wszystko Panu da". I, rzeczywiście, daje. Mamy z żoną czworo dzieci, a w przyszłym roku będziemy obchodzić pięćdziesięciolecie naszego małżeństwa. Kiedy dzieci mówią: "niech ojciec wybierze się wreszcie do lekarza", odpowiadam im: "ja do Lekarza chodzę codziennie". Od początku życia, dzięki moim rodzicom, zaufałem Bogu i trwa to do dzisiaj, więc nie wyobrażam sobie rezygnacji z codziennej Mszy św. Najbardziej boli mnie, że tylu ludzi, także niektórzy członkowie mojej rodziny - lekceważy sobie chodzenie do kościoła.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













