O powieść o Marii i Marcie, które w rozmaity sposób podejmują przybyłego do nich Chrystusa, następuje bezpośrednio po przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Nie można więc tej opowieści interpretować jako próby podania w wątpliwość istotnej roli czynnej troski o drugiego – niesienia miłosierdzia. Z drugiej jednak strony, intryguje, że zaraz po wezwaniu do miłosiernego czynu pojawia się opowieść, która ilustruje, jak ideał ten jest narażony na ryzyko porażki. Jeśli zaczniemy budować nasze życie wyłącznie na krzątaniu się wokół drugiego, to możemy łatwo minąć się z tym, co najistotniejsze.
Żyjemy dzisiaj w świecie, który popycha nas do wchodzenia w krzątaninę w imię „szybciej”, „więcej”, „sprawniej”. Ideał ten, wyciskając z nas siódme poty, pomaga nam odkrywać siebie – nasze możliwości, których w sobie wcześniej nie przeczuwaliśmy, i ograniczenia, z którymi w innej sytuacji nigdy byśmy się nie skonfrontowali. Świat „szybciej, więcej, sprawniej” będzie jednak dla nas szansą, a nie śmiertelnym zagrożeniem, wyłącznie wtedy, jeśli w planach naszego tygodnia, miesiąca i roku będziemy potrafili rezerwować czas na sprawy najistotniejsze. Te sprawy najistotniejsze to oczywiście miłość i Bóg, które zresztą się wzajemnie warunkują.
Przywołana Ewangelia, dana nam w środku lata, może nam podpowiedzieć, że czas wakacji może być dla wielu z nas szansą na to, by spróbować wyjść z „szybciej, więcej, sprawniej” i dać sobie więcej czasu na sprawy najistotniejsze. Niech wakacje będą też oczywiście czasem na pływanie, wędrowanie i co tam kto lubi i na co ma ochotę. Ale niech będą też szansą na jakieś duchowe „więcej”.
Zwykle przed wakacyjnymi wyjazdami i w ich trakcie troszczymy się i niepokoimy o wiele: by dobrze wybrać miejsce, trafić na pogodę, zgrabnie zapakować walizkę, wrócić ze stosowną opalenizną, itd., itp. A potrzeba tylko jednego. Ucieszyć się sobą, zachwycić się perspektywą kilku dni do stracenia na pogłębianie rzeczy najistotniejszych. Niech będą one dla nas „do stracenia”, bo rzeczy najistotniejsze nie znoszą „szybciej”, „więcej”, „sprawniej”. Miłość, która ma swoje źródło w Bogu, może być przez nas odkrywana tylko w rytmie, który sama ustala.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















