XII Zjazd Gnieźnieński odbędzie się pod hasłem „Odwaga pokoju. Chrześcijanie razem dla przyszłości Europy”. Mamy od trzech lat brutalną wojnę tuż za granicą, co chwilę wybuchają kolejne konflikty. Nie czujemy się pewnie, na tym poczuciu niebezpieczeństwa żerują często politycy. Marzymy o pokoju, ale jego obietnice brzmią coraz bardziej odlegle albo naiwnie. Dlaczego i jak chcecie rozmawiać o pokoju?
– Kiedy cały zespół osób zgromadzonych wokół prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka i pracujących przy Zjeździe Gnieźnieńskim zastanawiał się nad tematem tegorocznego spotkania, pokój pojawił się jako coś oczywistego – niedługo wcześniej wybuchła wojna w Ukrainie. Hasło „Odwaga pokoju” przyszło trochę później, ale bardzo dobrze oddaje sytuację, w jakiej dziś się znajdujemy. Dziś znacznie łatwiej mówi się o wojnie, o działaniach militarnych, zdecydowanych, agresywnych. Coraz trudniej o dialogu, negocjacjach, mediacjach. A my właśnie w tym trudnym czasie – braku poczucia bezpieczeństwa, niepokoju, lęków, wojen, kryzysu relacji, polaryzacji, w czasie, w którym wojna została zrehabilitowana jako narzędzie rozwiązywania konfliktów, chcemy z odwagą mówić o pokoju. „My” jako chrześcijanie, ekumenicznie, razem, z różnych Kościołów, ale też wszyscy ludzie, którym bliska jest idea pokoju i dialogu. I to właśnie tłumaczy nasze hasło. Chcemy, wbrew trendom i paradoksalnej niepopularności tego tematu, kiedy bezpieczeństwo kojarzy się jedynie z dozbrajaniem i zamykaniem granic, podjąć temat trwałego pokoju. Pokoju w jego chrześcijańskim znaczeniu. Nie jako pokonaniu wroga, nie o zemście, ale budowaniu dobra i trwałych relacji.
Mówicie o trwałym pokoju. Co to właściwie znaczy? To przecież budzi jeszcze większe wrażenie mrzonki, naiwności…
– Mówimy o trwałym pokoju, bo wojna nie kończy się w momencie podpisania rozejmu, paktów pokojowych. Trwały pokój to nie przerwa między wojnami, to coś więcej. To budowanie takich struktur społecznych, relacji i kultury, które są oparte na szacunku, na słuchaniu drugiego człowieka, na obecności przy sobie, na zapraszaniu tych, którzy zostali odrzuceni, zranieni, wykluczeni. Chodzi o gotowość do rozmowy i dialogu. Z każdym. O relacje, które sprzyjają pokojowi i które sprawią, że konflikty nie będą wybuchać. Zobacz, że nawet ta nasza dzisiejsza rozmowa to też jakiś akt budowania pokoju – bo chcemy się usłyszeć, jesteśmy dla siebie życzliwi, szanujemy swoje poglądy. To naprawdę bardzo ważne. Trwały pokój to coś więcej niż stan bez działań wojennych. Rozumiemy to bardzo szeroko. Mówiąc o trwałym pokoju, nie możemy pomijać relacji międzyludzkich – od tych najbliższych, rodzinnych, przyjacielskich, po społeczne i międzynarodowe. Nie możemy w tej dyskusji pomijać tematu zmian klimatycznych, polaryzacji społecznej czy migracji. Wierzymy, że da się pogodzić bezpieczeństwo z poszanowaniem godności każdego człowieka. Musimy pochylać się nad losem konkretnych ludzi doświadczających niesprawiedliwości, dostrzegać mechanizmy ekonomiczne nastawione tylko na zysk, które prowadzą do wykluczenia i wyzysku – to wszystko przyczynia się przecież do powstawania sytuacji konfliktowych i napięć, a w konsekwencji prowadzi do wojen. Ale pokój to także, a może przede wszystkim pytanie. Nie mamy gotowych odpowiedzi. Chcemy przyjrzeć się przyczynom konfliktów i wspólnie szukać dróg pokoju. Szukać dróg, które pozwalają w działaniu uwzględniać człowieka, jego godność, szanować jego pracę. Unikać wyzysku osób z krajów dalekich, o których niemal niewolniczej pracy często nawet nie myślimy albo nie chcemy myśleć, gdzie biznesy często buduje się w sposób daleki od norm etycznych.
Zależy nam również na odświeżeniu idei Solidarności, tego, co tak pięknie udało nam się w Polsce wypracować. To nasze dziedzictwo jest przecież fantastyczne, to bardzo inspirująca historia i doświadczyliśmy przecież, jak była skuteczna. Może nie idealna, ale pokojowa, bezkrwawa. Możemy być z tego dumni i się tym dzielić. Niestety trochę nam się to zdewaluowało, ale za granicą idea polskiej Solidarności jest dobrze znana i często przywoływana jako przykład godny naśladowania. Nawet gdy przy organizacji Zjazdu rozmawiamy z zagranicznymi gośćmi, ten temat z ich strony często się pojawia. Przecież Solidarność rozpoczęła w Polsce coś niesamowitego, coś, czego świat chyba wcześniej nie znał – rewolucję bez przelewu krwi. Rewolucję pokojową, pokojową walkę o godność człowieka. Ta bezkrwawa forma była wyborem ludzi. Mogli pójść na barykady, a wybrali drogę Solidarności, drogę bycia razem. Razem ponad realnymi podziałami – robotnicy, intelektualiści, rolnicy, wierzący i niewierzący. Tej drogi razem na bieżąco się też uczyli. Mamy pragnienie, aby w trakcie Zjazdu spróbować na nowo rozpalić tamtego ducha.
Przygotowaniem do Zjazdu są Debaty Pokoju, jedna z nich była poświęcona właśnie Solidarności.
– To była świetna dyskusja. Rozmawiali Hanna Suchocka i ks. Alfred Wierzbicki. Inspirująco mówili o Solidarności, zachęcając do nowego spojrzenia na nią. Nowego odczytania idei Solidarności w kontekście czasów, w których aktualnie żyjemy, przez młode pokolenie. Przywołali też cytat z ks. Tischnera, że nie każde „my”, nie każde „razem” jest już solidarnością. Solidarność zaczyna się od „dla niego”, dopiero potem jest „my” i wspólnota.
I to wszystko znajdzie swoje miejsce na tegorocznym Zjeździe. Myślę, że w Polsce nie ma drugiego tak szeroko zakrojonego wydarzenia, które podejmuje temat pokoju w tylu wymiarach.
Dla kogo jest ten zjazd? Kogo zapraszacie i co uczestnicy z niego wyniosą?
– Todos, todos, todos! – parafrazując papieża Franciszka, dla którego pokój był tak ważny. Zapraszamy wszystkich. Może to brzmi pompatycznie: Zjazd Gnieźnieński, wielkie wydarzenie, mądre głowy. Ale ten zjazd ma być inny. Chcemy spełnić marzenie wszystkich, którzy go wcześniej organizowali: by nie było to tylko wydarzenie jednorazowe, ale żeby zrodził się wokół niego ruch społeczny, przestrzeń dialogu, która będzie trwała. Dlatego zapraszamy wszystkich, którzy mają odwagę myśleć i działać na rzecz pokoju. Niezależnie od tego, czy ktoś jest duchownym, świeckim, katechetą, nauczycielem, lokalnym liderem, aktywistą, wierzącym albo niewierzącym; studentem czy seniorem.
Będzie kilka poziomów uczestnictwa. Po pierwsze – wykłady bardzo ciekawych gości z całego świata, którzy są naprawdę praktykami w swoich dziedzinach, z ogromnym doświadczeniem. Na przykład twórca mapy depolaryzacji Barry Johnson z USA czy Christian Felber z Austrii, który stworzył koncepcję „ekonomii dla wspólnego dobra”. Te wykłady nie będą tylko inspirującymi przemówieniami – chcemy, żeby już w nich uczestnicy mogli wziąć aktywny udział.
Po drugie – fora dyskusyjne o migracjach, zmianach klimatycznych, depolaryzacji, ale także o drogach pokoju. Będzie możliwość spotkania i rozmowy z ludźmi, którzy na co dzień żyją w krajach ogarniętych wojną, i którzy swoją postawą pokazują, że pokój jest zawsze możliwy. Będą to m.in. kard. Pierbattista Pizzaballa z Jerozolimy i kard. Fridolin Ambongo Besungu z Konga, bp Mounir Khairallah z Libanu czy abp Światosław Szewczuk z Ukrainy. Będzie również kard. Jean-Marc Aveline, który w dzieciństwie wraz z rodzicami wyemigrował z Algierii do Francji, a teraz mieszka w wielokulturowej i wielowyznaniowej Marsylii. Zaprosiliśmy również przedstawicieli świata nauki, ekspertów od dialogu, depolaryzacji, komunikacji zmian klimatycznych i tematu migracji, m.in. Lornę Gold, Norunn Grande, Mario Marazzitiego, Małgorzatę Jacyno, Hannę Machińską, Szymona Malinowskiego i wielu innych. Idea forum polegać będzie na tym, że każdy z uczestników będzie mógł realnie współtworzyć rozmowę i wpływać na jej przebieg.
I po trzecie – blisko 70 warsztatów, z których każdy uczestnik będzie mógł wybrać trzy. Ich tematyka jest bardzo różnorodna – od duchowości, przez ekologię, migracje, po rozwiązywanie konfilkótw czy osobisty rozwój. Co więcej – każdy warsztat ma mieć praktyczny efekt, w postaci wypracowanych pomysłów, nowych praktyk czy narzędzi. Chcemy w trakcie Zjazdu wspólnie wypracować mapę drogową – road map dalszych działań i w październiku spotkać się ponownie z tymi, którzy chcą kontynuować tę drogę. Mamy nadzieję, że uda się stworzyć sieć osób, liderów i środowisk, które ponad podziałami będą dalej działać na rzecz trwałego pokoju.
W tytule mowa jest o chrześcijanach, ale wspomniałaś otwartość również na niewierzących. Wiem, że wybiera się też mój znajomy muzułmanin…
– Tak, zapraszamy wszystkich, którym bliska jest idea pokoju i dialogu. Ostatnio znajoma ateistka powiedziała mi: „Kiedy o tym opowiadasz, naprawdę mam ochotę pojechać”. I myślę, że to jest najlepszy dowód, że chrześcijańskie wartości mogą pociągać ludzi niezależnie od ich światopoglądu. Wspólne wartości –dialog, pokój, solidarność – mogą jednoczyć. Możemy razem działać i na Zjeździe konkretnie tego doświadczyć.
Tradycyjnie Zjazdowi towarzyszą modlitwy ekumeniczne i wydarzenia kulturalne. Jak to będzie wyglądało w tym roku?
– Już pierwszego dnia zaplanowaliśmy uroczystą modlitwę ekumeniczną, połączymy się na żywo z Kijowem, co ma symboliczne znaczenie w kontekście wojny w Ukrainie. Spodziewamy się m. in. patriarchy Bartłomieja I oraz kard. Matteo Zuppiego jako wysłannika Stolicy Apostolskiej.
Każdy dzień zaczynać się będzie Nabożeństwem Słowa – spotkaniem chrześcijan różnych wyznań. W okolicznych kościołach będą też ekumeniczne modlitwy i Msze Święte. Uroczysta Eucharystia na zakończenie odbędzie się w niedzielę 14 września, rozpocznie o godz. 13.00 i będzie transmitowana w TVP.
Oprócz tego towarzyszyć nam będzie specjalnie na tę okazję namalowany obraz Borysa Fiodorowicza. Przygotowaliśmy specjalne ekumeniczne symbole. Będzie wystawa wspólnoty Vera Icon, koncert w czwartek wieczorem. Będą też warsztaty i wydarzenia artystyczne. Paweł Bębenek poprowadzi wspólne śpiewy podczas nabożeństw. Chcemy, by to był czas zarówno rozmów, jak i wspólnego przeżywania.
Co konkretnie zrobić, żeby wziąć udział?
– Chcemy, by każdy mógł wziąć udział w Zjeździe, dlatego jest on bezpłatny. Wystarczy się zarejestrować na stronie www.gniezno1000.pl oraz śledzić profil Zjazdu Gnieźnieńskiego na Facebooku. Zapewniamy tez wyżywienie. Raz jeszcze powtórzę, że zależy nam, by zaprosić jak najszersze środowiska: świeckich, duchownych, liderów lokalnych społeczności, psychologów, pedagogów, katechetów nauczycieli, ludzi kultury i młodzież. Jeśli ktoś jeszcze nigdzie się nie angażuje, też niech się czuje zaproszony – może właśnie tu znajdzie dla siebie jakieś inspiracje, pozna wartościowe osoby, odkryje nowe talenty. Naprawdę ten Zjazd jest dla wszystkich.
Więcej informacji znajdziesz na stronie www.gniezno1000.pl
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















