Ile znasz numerów telefonów na pamięć? Jeżeli należysz do pokolenia starszego, prawdopodobnie pamiętasz szereg numerów z dzieciństwa. Jak się okazuje, większość ludzi nie pamięta aktualnego numeru do członków najbliższej rodziny. Ale to dopiero początek gwałtownego outsourcingu myślenia.
Coraz mniej pamiętamy
W momencie gdy powstały telefony komórkowe, z łatwym zapisywaniem numerów do pamięci telefonu, przestaliśmy je zapamiętywać, a nawet zapisywać w kajecikach. Nasze mózgi szybko nauczyły się, że mamy dodatkowy bank pamięci i nie musimy obciążać się tymi informacjami.
Nauczyciele, wspominając czasy nauki zdalnej, mówią, że dzieci i młodzież mają potężne luki w wiedzy, którą teoretycznie miały zdobyć w tamtym okresie. Znacząca liczba uczniów podczas nauki zdalnej, nudząc się piekielnie sterczeniem przed ekranem, zajmowała się jednocześnie innymi rzeczami. Grami, mediami społecznościowymi itp. Gdy nauczyciel zadawał pytanie, dziecko błyskawicznie sprawdzało odpowiedź w internecie. Informacja wpadała jednym uchem, wypadała drugim. Ponieważ taki tryb nauki trwał dwa lata, mózg miał dużo czasu na uznanie internetu za kolejny zewnętrzny bank pamięci.
Badania sprzed kilku lat pokazują, że jeśli nie robimy fizycznych, odręcznych notatek, mało z tego, co widzimy na ekranie, zostaje naprawdę zapamiętane. Zwykle pamiętamy, że gdzieś coś na jakiś temat czytaliśmy i być może kojarzymy plus minus, gdzie to było. Pół biedy, jeśli jest to konkretny portal lub podcast poświęcony danej tematyce – bo przy odrobinie wysiłku jesteśmy w stanie na nowo poszukiwaną informację odnaleźć. Jeśli jednak pamiętamy ogólnie, że widzieliśmy coś na jakimś medium społecznościowym, to raczej do informacji ponownie nie dotrzemy.
Już sam fakt, że wskutek korzystania z technologii gorzej zapamiętujemy, powinien budzić niepokój, ale to dopiero początek problemu.
Samo czytanie ze zrozumieniem nic nie daje
Badania na temat zapamiętywania prowadzi od wielu lat prof. Jeffrey D. Karpicke, psycholog z Purdue University (Indiana, USA). Jego badanie z roku 2006 wyraźnie pokazało ciekawy efekt: im częściej studenci czytali materiał, tym silniejsze było ich przekonanie, że z powodzeniem się go nauczyli. Podczas sprawdzianu uczniowie ci osiągali jednak znacznie gorsze wyniki, niż przewidywali. Wielokrotne czytanie tekstu daje złudzenie opanowania materiału, lecz jest to jeden z najmniej skutecznych sposobów przyswajania informacji.
Kluczem dobrego zapamiętywania jest praktyka wyszukiwania, analizy, syntezy. Mózg człowieka nadaje priorytet informacjom, które według niego będą potrzebne w przyszłości. Potrzebuje też wyłuskania tych informacji spośród mniej istotnych.
Dlatego też najlepszym sposobem nauki jest robienie notatek, a następnie próba ich odtworzenia z pamięci. Jak pokazały badania Karpicke, nawet jedna próba przypomnienia sobie informacji może podwoić szansę na jej pamiętanie tydzień później.
Pomimo to niewiele osób potrafi efektywnie się uczyć. W kolejnym badaniu przeprowadzonym przez Karpicke z zespołem w roku 2009 studenci mieli do wyboru ponowne przeczytanie materiału lub próbę odtworzenia go z pamięci. 57 proc. studentów wybrało ponowne przeczytanie swoich notatek, podczas gdy tylko 18 proc. zdecydowało się na ćwiczenie przypominania. Jednak to ci, którzy ćwiczyli przypominanie, osiągnęli znacznie lepsze wyniki w teście końcowym.
Korzystając z AI, przestajemy myśleć
Już na początku testowania sztucznej inteligencji badacze zadawali sobie pytanie o konsekwencje, jakie będzie miała dla naszego funkcjonowania intelektualnego.
Jedna z największych zalet AI to przedstawianie w prosty sposób streszczenia skomplikowanych wywodów – na przykład artykułu naukowego lub książki. Jednak potężną wadą jest fakt, że nie wykorzystujemy wtedy umiejętności kluczowych dla naszej sprawności intelektualnej: analizy tekstu, wyłuskiwania istotnych informacji i ich ponownej syntezy. A jak już wiemy, większość z nas nawet nie próbuje potem przeczytanego materiału przytoczyć z pamięci.
W rezultacie mamy wrażenie, że doskonale znamy jakiś temat, choć to tylko złudzenie.
Kiedy coś wydaje się łatwe do zrozumienia, nieświadomie uznajemy, że z powodzeniem się tego nauczyliśmy. Mózg interpretuje to uczucie, znane jako płynność poznawcza, jako sygnał, że już coś doskonale wiemy i rozumiemy, nawet jeśli tak nie jest. Dopiero test, w którym samodzielnie musimy odpowiedzieć na pytania związane z danym tematem, pokazuje jak jest to złudne.
Oznacza to, że korzystając z AI, zaczynamy „outsourcować” najbardziej ludzką umiejętność – myślenie. Nie musimy już niczego pamiętać, a co gorsza, nie musimy też już myśleć: AI zrobi to za nas. Można ją poprosić o zrobienie podsumowania dowolnego tematu w zrozumiały sposób i w rezultacie nabieramy złudnego poczucia, że doskonale go znamy.
Czy naprawdę jest aż tak źle?
Wszystko na to wskazuje. Opublikowane w 2025 r. wyniki badań pod tytułem The Impact of Generative AI on Critical Thinking (Wpływ generatywnej sztucznej inteligencji na krytyczne myślenie) pokazały, że nawet u wybitnych specjalistów, jeśli korzystają często z usług AI, mogą pogorszyć się umiejętności analizy, syntezy i zapamiętywania informacji. Zwyczajnie – rezygnują ze stosowania tych umiejętności w pracy.
Wyobraźmy sobie, jaki to może mieć skutek dla ludzi, którzy nawet nie mieli szansy ćwiczyć do tej pory tych kluczowych dla krytycznego myślenia umiejętności – dla dzieci i nastolatków.
Gotowe – podane na tacy rozwiązania dostępne od ręki na smartfonie mogą sprawić, że młodzież będzie miała problemy z podstawowymi funkcjami intelektualnymi!
Ratunek?
Zobaczmy, jak często dokonując kolejnych reform edukacji, upraszcza się maksymalnie przekaz – w podręcznikach jest coraz mniej treści, coraz więcej obrazków, a ważne informacje są pogrubione, przez co można prześlizgiwać się wzrokiem po kartach podręczników i łatwo wyłuskać kluczowe treści. Jednak nawet takie czytanie jest większym wyzwaniem intelektualnym niż zerknięcie na wypunktowane podsumowanie przygotowane przez sztuczną inteligencję.
Jeśli nie chcemy pozbywania się umiejętności myślenia, powinniśmy – zarówno my, dorośli, jak i dzieci – ćwiczyć wyższe zdolności poznawcze. Ratunkiem jest klasyczne czytanie treści wymuszających na nas myślenie, robienie notatek. Ćwiczenie pamięci – na przykład przez opowiadanie innym o tym, co przeczytaliśmy, przez co ćwiczymy własną pamięć.
Nie oznacza to, że w ogóle nie wolno korzystać ze sztucznej inteligencji, ale należy robić to ostrożnie. Sztuczna inteligencja może wspierać skuteczną naukę, jeśli wykorzystamy ją we właściwy sposób.
Jednym z takich sposobów jest generowanie przez AI zadań praktycznych i quizów. Polecenia takie jak „Przepytaj mnie z wiedzy na temat…” lub „Przetestuj moje zrozumienie zagadnienia…” zaangażują system pamięci w znacznie większym stopniu niż bierne czytanie streszczenia tematu wygenerowanego przez AI.
Kluczem sukcesu jest próba samodzielnego wydobycia istotnych informacji na jakiś temat przed poproszeniem o odpowiedzi – to właśnie czynność wyszukiwania, analizowania i samodzielnej syntezy jest najważniejsza. Korzystajmy ze sztucznej inteligencji oszczędnie, przemyślanie, ćwicząc swoje zdolności poznawcze. Inaczej z homo sapiens zostanie samo homo – istotna niemyśląca, człekopodobna.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












