Odnaleźć światło góry Tabor

Czy w moim życiu doświadczyłem światła góry Tabor? Czy potrafię czerpać je z Eucharystii?
Czyta się kilka minut
Fot. Unsplash
Fot. Unsplash

O powieść o przemienieniu dotyczy każdego z nas. Każdy z nas przecież nosi zwykle w sobie pamięć chwil, w czasie których jak w świetle błyskawicy doświadczyliśmy sensu życia czy dostrzegliśmy jego prawdziwy cel. Może było to związane z ocaleniem życia, uzdrowieniem z choroby, odkryciem prawdziwej miłości. A może z jakimś wydarzeniem, którego nikt poza nami nie zauważył. Święty Augustyn opowiada o popołudniu, gdy, samotnie chodząc po swoim ogrodzie, usłyszał głos dziecka: tolle et lege („weź to i czytaj”), wziął do ręki Pismo, przeczytał jeden – wydawałoby się – stosunkowo niepozorny fragment (Rz 13, 13–14) i nagle wszystko stało się jasne: po miesiącach zmagań był w stanie zdecydować się na służbę prawdziwemu Bogu. Czytając Wyznania, mamy pewien niedosyt: mielibyśmy ochotę na jakieś bardziej spektakularne wydarzenie prowadzące do nawrócenia wielkiego doktora Kościoła. Spotkanie ze światłem góry Tabor może być bardzo dyskretnie wplecione w naszą biografię i nikt poza nami może o nim nie wiedzieć.
Pierwsze czytanie dodaje ważną wskazówkę – podpowiada, gdzie przemieniających nas doświadczeń mamy szukać. Czyż bowiem opowieść o górze Moria nie jest starotestamentalną zapowiedzią Góry Przemienienia? Przecież tak jak Piotr, Jakub i Jan byli w jakiejś mierze innymi ludźmi, schodząc z góry Tabor, tak też trudno chyba o radykalniejszą różnicę w przeżywaniu siebie, swojego stosunku do Boga i swego syna niż różnica między Abrahamem wchodzącym na górę Moria i schodzącym z niej. Abraham wchodzi na górę Moria miażdżony lękiem, że Bóg chce mu odebrać jego „wszystko” – syna, na którego musiał ćwierć wieku czekać. Abraham, który schodzi z góry Moria, rozumie, że Bóg nie chce człowieka ograbić z tego, co dla niego najcenniejsze, chce jednak, byśmy zawsze pamiętali o tym, że to, co wydaje nam się naszą własnością, jest tak naprawdę Jego darem. Opowieść pomaga zrozumieć sens prawdziwej ofiary: „ofiarować” w języku Boga nie znaczy bynajmniej „zabić” – jak się Abrahamowi na początku wydawało – ale „wejść w logikę Bożego – totalnego – obdarowywania”.
Historia Jezusa – i Eucharystia – na zawsze utrwaliły tę przemianę myślenia i życia. Czynią ją też dostępną dla każdego.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2024