Z Jerycho, podobnie jak z Graindelavoix (więcej o nich pisałam w „Przewodniku” 14/2024), miałam przyjemność spotkać się osobiście. Po raz pierwszy – bardziej przypadkowy, w trakcie towarzyszenia im w nagraniach w jednym z warszawskich kościołów na Starym Mieście, po raz drugi – całkowicie celowy, kiedy odwiedzili Poznań w ramach jednej z odsłon festiwalu Katharsis. I za każdym razem, podobnie jak przy Ziarnie Głosu, czas się dla mnie zatrzymał.
Jest coś nieuchwytnego, poruszającego, niemal mistycznego w muzyce, którą wykonują, i w sposobie, jaki zdecydowali się to robić. Założony przed 11 laty zespół wykonuje polskie i łacińskie śpiewy historyczne, wykorzystując przy tym improwizowaną polifonię (czyli wielogłosowość), za której adaptację odpowiada Bartosz Izbicki, założyciel zespołu, muzykolog i organista. Grupa posługuje się tradycyjnym idiomem śpiewu sakralnego, i – jak przeczytać możemy w słowie dodanym do płyty Josquin in Poland, o której dzisiaj – „kreując przestrzeń muzyczną wokół dawnego repertuaru, Ensemble Jerycho urzeczywistnia wizję żywej tradycji polskiego śpiewu, praktykowanego do XIX wieku”.
To kolejna odsłona ludzkiego głosu – po jazzowej w wykonaniu Bobby’ego McFerrina i współczesnej chóralnej w wykonaniu Chóru Filharmonii Narodowej, o której mam przyjemność Państwu opowiedzieć i dla formalnego porządku (choć w wywodzie, jak zawsze, nie zabraknie anegdot, wtrąceń i nagłych zmian tematu), zrobię to w trzech krokach.
Nuty czynią to, czego on chce
Pierwszy podkreśla wagę przybliżenia postaci, z których twórczością trudno spotkać się przypadkiem. Na dźwięk nazwiska Josquina des Prés uśmiechnie się raczej dość określona grupa odbiorców – od studentów muzykologii (którzy mogą mieć również gęsią skórkę – w zależności od tego, jak wspominają egzaminy z historii muzyki renesansu), przez chórzystów, chórmistrzów i wykładowców akademickich, do amatorów (niech wolno mi będzie podkreślić, że w słowie „amator” nie ma cienia sarkazmu – wszak z łaciny, która jest jedną z drugoplanowych bohaterek dzisiejszego tekstu, oznacza ono kogoś, kto kocha to, czym się zajmuje; nie ma we mnie zgody na dewaluację tego pojęcia i przeciwstawianie go profesjonaliście w sposób, który z automatu umieszcza go w hierarchii kilka szczebli niżej!). Pod względem popularyzacji i zaznajamiania z niezapoznanym, nie jest to zatem wynik oszałamiający, dlatego tak cenne są wszelkie przedsięwzięcia otwierające odbiorców spoza tych kręgów na muzykę, która może zrobić w ich głowach i duszach wiele dobrego.
Kim był Josquin des Prés? Kompozytorem przełomu XV i XVI w., księdzem i śpiewakiem. Służył królowi Ludwikowi XII i papieżom Innocentemu VIII i Aleksandrowi VI, był także związany z domem Sforzów w Mediolanie. Końcówkę swojego życia spędził w rodzinnej prowincji Hainaut (dzisiejsza granica z Belgią), w której został proboszczem kolegiaty Notre Dame. Dyrygował chórami kościelnymi w Rzymie, Mediolanie, Modenie i Ferrarze. Był pierwszym kompozytorem, którego utwory drukowane były za jego życia. Marcin Luter napisał o nim: „Nuty Josquina czynią to, czego on chce, podczas gdy inni mistrzowie śpiewu muszą robić to, czego chcą nuty”.
Des Prés komponował niemal wyłącznie muzykę wokalną – zarówno świeckie chansones, jak i utwory religijne, do której podstawowych gatunków należały wtedy msze i motety, odgrywające w średniowieczu i renesansie znaczącą rolę, zarówno w przypadku rozwoju polifonii, jak i w kontekście powstania daleko bardziej złożonych form muzycznych, takich jak ricercar (z włoskiego ricercare oznacza szukać) i fuga (z łaciny fuga – ucieczka, fugare – gonić), będąca jedną z najbardziej kunsztownych form muzycznych, opartych na ścisłej polifonii i imitacji (tu po prostu musi paść nazwisko Jana Sebastiana Bacha i chociażby symboliczna wzmianka na temat Die Kunst der Fuge, jego ostatniego dzieła, składającego się z dziewiętnastu utworów nazwanych przez niego kontrapunktami. Bardzo polecam doświadczyć, czym w muzycznej praktyce jest fuga i jak bardzo adekwatne jest w tym kontekście słowo „sztuka”).
Wyjątkowe dzieło
Drugi – repertuar. Choć album Jerycho nosi tytuł Josquin in Poland, sam Des Prés do Polski nie zawitał. Zrobiły to jednak jego kompozycje, których części udało się dotrzeć do nas przed jego śmiercią (zmarł w roku 1521), części natomiast – w tym nagranej na płycie Missie „Mater Patris” (która nie jest jednak jedyną zawartą na niej kompozycją) – dopiero w czasie późniejszym. Historia jej podróży jest co najmniej interesująca – znaleźć ją można w dodanej do albumu książeczce. Bardzo doceniam twórców, którzy wypuszczając na światło dzienne efekt swojej często wieloletniej, żmudnej pracy, nie oczekują od odbiorców, że będą oni choćby i w połowie tak wtajemniczeni w meandry ich twórczości i wybranego repertuaru jak oni sami. Zwłaszcza jeśli poruszamy się po obszarze znanym niewielu i dla wielu enigmatycznym. Choć język tych krótkich opowieści może wydawać się momentami dość hermetyczny (są fragmenty, które odkodują jedynie znawcy), bez wątpienia pomogą one umieścić nagraną muzykę w szerszym kontekście, co – jak Państwo wiecie – dla mnie samej jest rzeczą o ogromnej wartości.
Przeredagowana przez Krzysztofa Borka Missa „Mater Patris” to niezwykłe, bardzo bogate i równie ciekawe pod względem analitycznym dzieło, wobec którego pojawiały się jednak wątpliwości – czy aby na pewno wyszło ono spod pióra Josquina? Czy to możliwe, że stworzył coś tak odmiennego, wręcz dziwnego? Msza została skomponowana w 1512 r., a zatem zgodnie z obowiązującą wtedy praktyką pisania ad imitationem. Des Prés do swojej Mszy wykorzystał 3-głosowy motet Mater Patris zmarłego w tym samym roku Antoine’a Brumela, którą – prawdopodobnie – chciał oddać mu hołd. Źródłoznawcy (swego rodzaju muzyczni śledczy, których praca opiera się w znacznej mierze na wnikliwej analizie dawnych rękopisów), z pewnością rozpromieniliby się na widok tu opisywanego; oprócz wspomnianego motetu, wytropiliby charakterystyczne dla Brumela środki muzyczne (jednym z nich są motywiczne powtórzenia) i zabiegi na poziomie melodii, które podkreślały funeralny charakter kompozycji.
Mistyczne przeżycie
Krok trzeci i ostatni – sam zespół i to, co w nim nieuchwytne, a jednocześnie bardzo namacalne. Tak jak wspomniałam na początku, tak wspomnę i na końcu: w ich twórczości zamyka się pewien rodzaj mistycyzmu, który może – choć w moim odczuciu wcale nie musi – wiązać się z sakralnym charakterem wykonywanego przez Jerycho repertuaru. Ich śpiew przenosi nas w czasie i porusza, zachwyca i zatrzymuje. Udowadnia, że bycie tu i teraz, zanurzenie się w barwie zespołowego wielogłosu, podziwianie fascynującej harmonii i śpiewnego prowadzenia często nieoczywistych melodii – to nie jest przywilej dostępny tylko dla wybranych. Każdy z nas może się w tym odnaleźć, jeśli tylko otworzy się na coś nowego. Bez oczekiwań, bez lęku, bez przekonania, że do doświadczania i odczuwania konieczne są wyspecjalizowane kompetencje.
Podejmijcie, Drodzy Państwo, tę próbę i przekonajcie się osobiście, czego były w stanie dokonać nuty pod dyktando Josquina i jak pięknie Jerycho postanowili o tym opowiedzieć.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













