Są kompozytorzy, wobec których czas zachowuje się w sposób szczególny. Zamiast oddalać – przybliża, zamiast przykrywać patyną – wydobywa kolejne warstwy, pozwalając tym samym następnym pokoleniom na odkrywanie nowych odcieni, na wnikliwe analizowanie ich szkiełkiem i okiem, na zgłębianie ich czuciem i wiarą. Gdyby Państwo zapytali mnie, kto według mnie znajduje się na szczycie tej listy, odpowiedziałabym bez większego zastanowienia: Bach, Jan Sebastian.
Dialog z geniuszem
Choć odszedł 276 lat temu, jego muzyka pozostaje nieśmiertelna. Cytowana, przetwarzana i reinterpretowana stanowi immanentną część naszej zbiorowej (muzycznej, ale nie tylko) wrażliwości. Dziś biorę na tapet album, którego twórców renoma Jana Sebastiana nie tylko nie przeraziła, ale i zainspirowała do opowiedzenia własnej historii. Podkreślałam to często, podkreślę i tym razem: niezwykle cenię sobie artystów, którzy wokół pomników Wielkich Twórców nie chodzą na palcach, bo doskonale wiedzą, że są trwalsze niż ze spiżu, bezpieczne i chronione. Niezależnie od natężenia bezkompromisowych działań prze-twórczych, im – Twórcom Wyszytym Złotymi Nićmi Na Jedwabnej Kanwie Historii Muzyki – nic już nie grozi, a ich muzyka może dostać nowe życie.
Colors of Bach to właśnie jedna z tych historii, kolejna próba spotkania się z bachowskim dziedzictwem, która nie polega na czołobitnym rekonstruowaniu przeszłości, a na uważnym dialogu z nią. Na rozmowie, do której podchodzi się z otwartością i ciekawością, na zadawaniu pytań i czujnym przysłuchiwaniu się odpowiedziom. Wreszcie – na eksplorowaniu twórczego potencjału i znoszeniu granic uparcie próbujących dyktować nam, jak powinien wyglądać świat.
Znana z interpretacji muzyki klasycznej i współczesnej norweska skrzypaczka Eldbjørg Hemsing zaprosiła do tego dialogu troje aranżerów: Tima Allhoffa, Jana-Petera Klöpfla i Jarkko Riihimäkiego. Wspólnie sięgnęli po 20 kompozycji Jana Sebastiana, wśród których znalazły się m.in. chorały, dzieła organowe i fortepianowe, fragmenty sonat skrzypcowych i nawet pasji. Kształt, który postanowili im nadać, nie charakteryzuje się wybitnie efektowną dekonstrukcją, nie jest też manifestem aranżerskiej brawury; cała uwaga skupia się na barwie oraz budowaniu i rozwijaniu relacji między poszczególnymi instrumentami – skrzypcami, altówką, wiolonczelą, kontrabasem, fortepianem, klawesynem i akordeonem.
Jak podkreśla sama Hemsing, każda napisana przez Bacha melodia niesie w sobie napięcie pomiędzy konstrukcyjną precyzją a głęboką emocjonalnością, i to właśnie ta dwoistość otwiera przestrzeń dla reinterpretacji. Colors of Bach nie próbuje tej równowagi naruszyć, przeciwnie: stara się ją uwypuklić, zachowując optymizm i jasność, które przenikają bachowskie harmonie.
Nowy kontekst
Powstałe w ramach kolorów aranżacje rozciągają się między subtelnym poszerzaniem harmonii a eksperymentowaniem z nieco odważniejszymi zmianami obsadowymi. Żadna z propozycji nie burzy wewnętrznej logiki oryginału, co nie oznacza jednak, że nie mają się Państwo spodziewać ruchów bardziej zdecydowanych. Czasem Bach zostaje otulony nowym kontekstem brzmieniowym, czasem przenoszą go w zupełnie inną przestrzeń, zamieniając całkowicie instrumenty – jak w przypadku Preludium organowego C-dur, które stało się wirtuozowską niemal opowieścią na skrzypce solo i zespół.
Bardzo czekam, aż dostępne będzie do przesłuchania Erbarme dich z Pasji wg Świętego Mateusza. Kiedy piszę te słowa, 14 stycznia, jesteśmy dzień przed premierą albumu i choć większość utworów jest już dostępna w streamingu, to Erbame dich jeszcze nie. Chciałabym, by kiedy już się to stanie, sięgnęli Państwo najpierw po oryginał, następnie po propozycję z kolorów, a później – może po spojrzenie swingującego „Mister Golden Hans”, czyli pianisty jazzowego Eugena Cicero, albo współczesnego, bułgarskiego i zanurzonego w samplach kompozytora George’a Streznova? Cztery zupełnie inne światy!
Album nagrano w studiu w Oslo z udziałem czołowych muzyków tamtejszej filharmonii, którzy sprawili, że kameralna obsada pozwala wybrzmieć (a co za tym idzie – dać się zauważyć) każdemu detalowi. Skrzypce Hemsing prowadzą narrację z naturalną swobodą, która ani się nie narzuca, ani nie ma potrzeby wyraźnej dominacji. Fortepian Tima Allhoffa i klawesyn Christiana Kjosa dopełniają całość, tworząc przestrzeń, w której barokowa struktura spotyka się ze współczesną wrażliwością wykonawczą.
Lekkość na wagę złota
Myślę, że największa siła tego albumu polega na dwóch aspektach: pierwszym – na twórczej swobodzie, z jaką artyści podeszli do wybranego przez siebie materiału, i drugim – na zaproszeniu do ponownego spotkania z muzyką, którą część z nas zna na wylot, a z kolei inna część zna, ale zupełnie o tym nie wie. Bach to jeden z tych kompozytorów, z którego twórczością trudno się nie spotkać, nawet jeśli nasze życie toczy się daleko poza granicami muzycznego świata. Toccata i fuga d-moll BWV 566 w ścieżkach dźwiękowych starych horrorów, Aria na strunie g z III suity koncertowej BWV 1068 i Preludium C-dur BWV 846 na ślubach kościelnych i cywilnych, III koncert brandenburski G-dur BWV 1048 jako dzwonek – to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Czy tego chcemy, czy nie, czy jesteśmy tego świadomi czy dryfujemy na otwartym morzu niezawinionej ignorancji – Bach jest wszędzie, zatem dlaczego nie skorzystać z tej okazji i nie umówić sobie z nim spotkania?
W wywiadach Hemsing mówi o radości, nadziei i zabawie, i rzeczywiście, Colors of Bach emanuje lekkością, która zwłaszcza teraz – kiedy wszystko wokół nas jest szaro-biało-marznąco-lodowate – może być dla nas na wagę złota. Bachowskie melodie jak obracany w dłoniach kalejdoskop za każdym razem układają się w nowy wzór, zmieniając odcień, lecz nie tracąc swojego rdzenia.
Również i w tym tkwi ogromna wartość tego projektu: w stworzeniu przestrzeni, w której historia nie jest reliktem, a muzyka nietykalnym eksponatem. Colors of Bach przypomina, że powrót do klasyki wcale nie musi oznaczać rozmów półgłosem w muzealnych kapciach. Czasem wystarczy zmienić perspektywę, by usłyszeć ją na nowo i odkryć własną interpretację w dźwiękach, które były na tym świecie długo, długo przed nami.
Colors of Bach
Eldbjørg Hemsing & Norwegian String Quintet
Sony Music Entertainment 2026
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












