Zaczynamy od tego, który powstał najdawniej i od tej, której głos od wielu lat wplata się w muzyczną kanwę mojej codzienności – Ella Fitzgerald. (Anegdota – portal streamingowy Spotify co roku przygotowuje podsumowanie najczęściej wybieranych albumów i utworów. W tym roku na tej podstawie wytypowano też wiek posiadacza danego konta. I tak kończę 2025 rok jako dumna 89-latka i to właśnie Ella przyczyniła się do tego najmocniej).

Bajkowy klimat
Wydany w 1960 roku Ella Wishes You A Swinging Christmas to album, na którego rozszerzonej wersji znajdziecie Państwo 18 świątecznych, świeckich piosenek. Siedem lat później klimat ten uzupełniła płyta Ella Fitzgerald’s Christmas, na której z kolei znalazły się jedynie kolędy – możecie zatem Państwo wybrać, do którego repertuaru jest Wam bliżej. Ja sięgam chętniej po starszą z sióstr, uwielbiając Have Yourself A Merry Little Christmas m.in. za orkiestrową aranżację Franka DeVola – kompozytora i aranżera, który współpracował również z takimi gwiazdami jak Nat King Cole, Sarah Vaughan czy Tony Bennet. Oprócz wspomnianego utworu Ella z Frankiem wzięli się także za Winter Wonderland, Let It Snow czy Frosty The Snowman. Nic nie jest w stanie przebić klimatu, jaki swoim aksamitnym, głębokim i jasnym głosem tworzy królowa Ella. W połączeniu z bajkowymi, pochodzącymi przeważnie z lat 40. utworami dostajemy wieczór pachnący trzaskającym w kominku ogniem i jaśniejący blaskiem choinkowych lampek.

Spotkanie światów
Niespełna 50 lat później na scenę wkracza Sting. To znaczy – wkroczył na nią dużo wcześniej, ale to właśnie w 2009 roku wydał album, który zajmuje pierwsze miejsce na liście moich prywatnych, końcoworocznych ulubieńców. If On A Winter’s Night – proponuję Państwu tę płytę nie tylko dlatego, że uważam ją za wspaniałą alternatywę do christmassongów Franka Sinatry, Wham czy samej Mariah Carey, ale i dlatego, że spotykają się w nim światy magiczne. Inne. Sięgające w przeszłość i do korzeni, łączące to, co było kiedyś, z tym, co jest dzisiaj. Popychające nas do tego, by się zatrzymać i posłuchać, o czym dla nas jest ta zimowa noc – o pustce czy pełni, mroku czy jasności? Piętnaście utworów, a wśród nich m.in. baskijska kolęda z XIV wieku (zwrot w przeszłość), tradycyjna ballada z Newcastle (wracamy do „tu i teraz”, Sting czerpie z teraźniejszości i… szant!), mamy i klasyki w postaci pieśni z Winterreise Schuberta i kompozycji Purcella. Całość koncertu znajdziecie Państwo na YouTube, album – na Spotify. Wszystko aż skrzy od charyzmy i zaangażowania wielu wspaniałych artystów i ich brzmienia, które stworzyli za pomocą swojego instrumentarium – tego bardziej popularnego, składającego się z gitar, smyczków czy sekcji dętej, jak i tego, które nadaje całości wyjątkowego kolorytu, a na które składają się dudy, szkockie harfy czy melodeony. Gdybyście mieli Państwo przesłuchać tylko jeden utwór, niech to będzie Christmas at sea.

Na sześć głosów
Nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu Królewskich! Rok 2011 przyniósł nam Joy To The World zespołu King’s Singers, czyli sekstetu wokalnego, którego nieskazitelność brzmienia w połączeniu z głębią interpretacji, lekkością, humorem i ogromem czułości tworzą płytę doskonałą. Mamy tu 18 utworów, a wśród nich m.in. Gabriel’s message (obecne również na opisanej wyżej płycie Stinga – tych dwóch aranżacji trzeba posłuchać jedna po drugiej!). Zachęcam, zobaczcie, jak różnie można patrzeć na ten sam materiał, jak piękne i zupełnie inne rzeczy można z niego wyciągnąć!), tradycyjną francuską pieśń Noel Nouvelet, doskonale znane Jingle Bells (które z kolei usłyszą też Państwo u Elli), a do tego wiele, wiele innych wspaniałości. Nie będę udawać, że jestem wobec nich obiektywna – jako była chórzystka, darzę ich podziwem od lat, a w moim sercu mają szczególne miejsce. Każda chwila spędzona w ich towarzystwie staje się chwilą magiczną.

Urzekająca autentyczność
Przechodzimy na grunt polski i wędrujemy do roku 2015, w którym zespół LemON z Igorem Herbutem na czele wydał Etiudę zimową, a na niej – kolędy i pastorałki w czterech językach: polskim, łemkowskim, białoruskim i ukraińskim. Oprócz nich na płycie znalazły się również autorskie utwory zespołu. Wspominałam to już kiedyś, wspomnę i teraz – nie ma na polskiej scenie muzycznej wokalisty, któremu wierzyłabym bardziej niż Igorowi Herbutowi. Niezależnie od tego, czy występuje w repertuarze zespołowym czy solowym, z orkiestrą czy akustycznie, w utworach swoich czy aranżacjach popełnionych przez innych twórców – jego autentyczność urzeka, wrażliwość wzrusza, a talent zachwyca. Jest prawdziwy i obecny, nikogo nie udaje, z nikim się nie ściga, wie, co ma do powiedzenia, i wie, że niesie to za sobą prawdziwą wartość. Na Etiudzie… najbardziej polecam Szczedryka, Tychą nicz i Mizerną, cichą. Przerywnik, którego koniec mógłby nigdy nie nastąpić.

Nowa jakość
Jest koniec listopada 2020 roku. Doceniony Fryderykiem duet Marek Napiórkowski & Artur Lesicki nagrywa album Nocna Cisza. Kolędy, na którym tradycyjne kolędy i współczesne świąteczne melodie dostają nowe życie. Przełożone na bluesowo-jazzowy język tych dwóch niezwykłych gitarzystów, zyskują barwy i potwierdzają swoją ponadczasowość. Po czterech płytach opartych na relacji muzyki z tekstem dwa ostatnie albumy to historie o muzyce instrumentalnej; chciałam, by mogli Państwo spotkać się z doskonale znanymi Wam utworami i w ten sposób, mogli zobaczyć, co takiego można dla siebie znaleźć w historiach, które opowiadane są bez słów i którym nie tylko niczego nie brakuje, ale które wnoszą zupełnie nową jakość. Napiórkowski i Lesicki to duet-ogień, dwóch znakomitych muzyków, których talent objawia się nie tylko w interpretacjach, ale i w umiejętności wspólnej gry. Wiedzieć, jak – nomen omen – współgrać, współtworzyć i robić miejsce drugiemu, nie drżąc w tym czasie o swoje własne – to jedne z cech charakteryzujących muzyka dojrzałego. Tu mamy komplet. A Z narodzenia Pana i Anioł pasterzom mówił – rewelacja!

Cztery smyczki
Last but not least, najlepszy kwartet smyczkowy w kraju i jego wydany dosłownie kilka chwil temu album Chrismas with Atom String Quartet. Koncertowa premiera jeszcze przed nami, bo zaplanowana została na 9 stycznia 2026 roku (Sala Koncertowa Nowej Miodowej w Warszawie – może ktoś jeszcze zdąży się załapać?), ale album mamy już w rękach i uszach. 20 polskich kolęd w podwójnym opracowaniu – pierwsze – Witolda Lutosławskiego, drugie, przekładające jego wersję na cztery smyczki – wiolonczelisty kwartetu, Krzysztofa Lenczowskiego. Do tego dochodzą improwizacje każdego z muzyków, ukazujące ich osobistą wizję świąt, co nadaje całości wyjątkowo osobistego i czułego charakteru. ASQ to zjawisko – czworo fantastycznych muzyków, silnych osobowości i znakomitych improwizatorów tworzy jeden organizm, w ramach którego jest miejsce na zespołowość i indywidualizm, na szaleństwo i spokój, na subtelności i emocje. Cieszę się, że mogę zamknąć nimi ten tekst i że akurat ta płyta będzie jedną z ostatnich, które pojawiły się w tym roku.

Niech te święta brzmią Państwu jak najpiękniejsza z melodii! Elli czy Stinga, Królewskich czy Herbuta, na gitarze czy smyczkach – niech będzie prawdziwa i taka, która najbardziej Państwa ukoi.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












