Logo Przewdonik Katolicki

Międzynarodowe kolędowanie

Kinga Waliszewska
Mate.O oraz Głyk Pik Trio / fot. Archiwum zespołu

Rozmowa z Mateuszem Mate.O Otrembą o albumie "Kolędy narodów".

Przed świętami Bożego Narodzenia ukazuje się wiele płyt z kolędami. Jedni, może złośliwie, twierdzą, że kolędy wydają ci, którzy nie mają już pomysłu na swoją twórczość, albo że kolędy po prostu trzeba mieć w swoim artystycznym dorobku. Jeszcze inni szukają jakichś wymyślnych pomysłów na ich nagranie poprzez niesamowite aranżacje czy kombinacje z melodiami. Jak było z płytą Kolędy narodów?
– Rzeczywiście, słuchacze mogą mieć wrażenie, że artyści, którzy wydają płytę z kolędami, tak zupełnie się do niej nie przyłożyli. Kolejne interpretacje, na punkowo, jazzowo, hip-hopowo, mogą nie wnosić niczego ożywczego do tradycji kolędowania. Projekt Kolędy narodów kiełkował i w końcu wykiełkował w tym naszym tandemie razem z Głyk P.I.K Trio, a tu konkretnie z Irkiem Głykiem, moim serdecznym przyjacielem, który współpracuje ze mną w moich autorskich projektach. Któregoś dnia Irek powiedział „Zróbmy projekt kolędowy”. Ja na to: „Wiesz, ja już uczestniczyłem w projektach kolędowych, nie jednym, a dwóch, i nie mam w tym momencie żadnego pomysłu”, na co on: „Pomyśl chwilę”. No i wtedy mówię: „Zaraz, mam! Możemy sięgnąć do tradycji krajów ościennych i zobaczyć, co u nich jest cennego i czy przypadkiem te kolędy nie funkcjonują również w języku polskim”. Nie szukając zatem długo, zacząłem sobie przypominać stare pieśni z czasów dzieciństwa, kiedy jeszcze żyli moi dziadkowie, obydwaj urodzeni w 1914 r., jeden na Grodzieńszczyźnie, drugi na Śląsku, więc były to dwa różne światy. Klucz do stworzenia tej płyty stanowiły w większości kolędy, które pamiętam z dzieciństwa, śpiewane w domu. Stąd znalazły się tutaj pastorałki ukraińskie, niemieckie, angielskie i również polskie, a także pieśń adwentowa. To był nasz wspólny projekt. Sam pewnie bym się nie zdecydował na nagranie tej płyty, gdyby nie to, że mieliśmy taką muzyczną pasję stworzenia wspólnego brzmienia naszego kwartetu, czyli ja ze swoimi gitarami i bouzouki oraz Głyk P.I.K Trio, czyli wibrafon i sekcja rytmiczna. Głyk P.I.K Trio to świetny rodzinny banf Irka oraz jego dzieci Kingi i Partyka. Kolędy narodów to nasz wspólny projekt muzyczny, na krążku usłyszycie interpretacje muzyczne kolęd, w większości być może nieznanych.
 
Kolęd mamy naprawdę wiele, nie wiem, czy ktoś je kiedyś policzył, a jeśli do tego dodamy jeszcze pastorałki… Słowem – dużo! Jednak na krążku Kolędy narodów znajdziemy jedynie dziewięć utworów, a pomijając pieśń adwentową – osiem. W jaki sposób dokonaliście wyboru?
– Musiałem dokonać ostrych cięć. Tak jak mówiłem, pierwszym kluczem wyboru były kolędy bliskie memu sercu, które znałem poniekąd organicznie, przez domowe kolędowanie. Oczywiście utworów było znacznie więcej. Było tam trochę kolęd polskich, ale ja z premedytacją chciałem na płycie umieścić tylko dwie (na koncertach pojawia się więcej polskich). Dorzuciłem do albumu również jedną czy dwie kolędy, które ostatnio usłyszałem. To zasługa Cithara Sanctorum – zespołu muzyki dawnej, który odkrywa bardzo już zapomniane utwory. zainspirowany ich odkryciami wybrałem do naszego repertuaru pieśń adwentową i jedną kolędę. Pomyślałem sobie, że może jest to pierwsza edycja odkrywania tej pięknej tradycji, może kiedyś zrobimy Kolędy narodów numer dwa?
 
Kolędy, które znalazły się na płycie – ukraińskie, sycylijskie, niemieckie, angielskie – są kolędami narodów, ale śpiewanymi w języku polskim. Czy to oznacza, że one już funkcjonowały w naszym języku czy też musiały zostać przetłumaczone na tę okazję?
– Tak, one już funkcjonowały w języku polskim. Zależało mi na tym, by to były kolędy, które już przenikały w pewien sposób naszą tradycję. I rzeczywiście, większość z nich znalazłem w starych śpiewnikach wraz z tłumaczeniem. Chociażby kolęda Cicha noc, którą zwykło się uważać za polską, a tak naprawdę jest to pieśń niemiecka, która dawno temu została przetłumaczona.
 
Ale jej na krążku akurat nie ma.
– Tak. Z niemieckich kolęd na płycie jest Cudowna różdżka oraz piękna kolęda z XVIII w. Niebo wykrzykuj. To jest jedna z tych kolęd, które pamiętam jeszcze z czasów dzieciństwa.
 
Ulubiona kolęda… Czy w ogóle taka istnieje?
– Chyba nie, ale taką bliską sercu jest kolęda ukraińska Radość dziś nastała. To najmłodsza spośród tych, które nagraliśmy na albumie, bo jest zaledwie stuletnia, powstała na początku XX w. To jedna z najpopularniejszych ukraińskich kolęd. Przetrwała nie tylko spory szmat czasu, ale również napór bolszewickiej propagandy. Były nawet próby zmiany tekstu. Pierwsza zwrotka brzmi tak: „Radość dziś nastała, radość niebywała, nad wertepem jasna gwiazda, światu zajaśniała”. Propagandziści próbowali zmienić ten tekst: „Radość dziś nastała, radość niebywała, w końcu czerwona gwiazda światu zajaśniała”. Oczywiście, dzięki Bogu, ten bełkot nie przetrwał próby czasu i kolęda pozostała w wersji oryginalnej. To jest szczególna kolęda dla mnie.
Życzę wszystkim prawdziwie świętego spokoju! Shalom!

Recenzja albumu
Gdyby nie tytuł Kolędy narodów, patrząc na okładkę, mało kto domyśliłby się, że to album z utworami bożonarodzeniowymi. Nowa płyta Mate.O i Głyk P.I.K Trio zaskakuje nas już samą okładką. Ale to wcale nie poprawność polityczna kierowała autorem przy jej projektowaniu. Nie chciał on iść tym samym tropem co większość artystów (bombka, choinka, świeczka na okładce) – a więc to po pierwsze jego artystyczna przekora, bunt przeciw nijakości świętowania. Po drugie – jest to celowy zamysł, pod którym kryje się biblijna głębia. To symboliczne oddanie tego, co się wydarzyło tamtej nocy, a o czym słyszymy w niemieckiej kolędzie Cudowna różdżka: posłaniec, który biegnie przez ziemię z radosną wiadomością, a w ręku trzyma gałązkę (Iz 11, 1n). Taki był też cel powstania tej płyty – ma stanowić ożywcze tchnienie, które pozwoli na chwilę się zatrzymać i na nowo zauważyć istotę przyjścia Mesjasza dla mnie i dla ciebie.
A zawartość? To zaledwie dziewięć, a w zasadzie osiem (prócz otwierającej płytę pieśni adwentowej) kolęd, wybranych spośród tak wielu. Kluczem w ich wyborze był pomysł zaprezentowania utworów bożonarodzeniowych, zakorzenionych w tradycji narodów ościennych, ale także kolęd angielskich, irlandzkich, sycylijskich i również polskich. Najmłodsza pochodzi z XX w., muzyka najstarszej sięga VII w. (jej tekst pochodzi z XVII w.) – to wspomniana już pieśń adwentowa Głos wdzięczny z nieba wychodzi. Wszystkie zostały odszukane w starych polskich śpiewnikach i w większości tkwiły jeszcze w pamięci Mate.O. Ale niektóre z nich artysta odkrył całkiem niedawno, za sprawą zespołu muzyki dawnej Cithara Sanctorum, który również usłyszymy na płycie. Na krążku Kolędy narodów nie zabrakło także innych gości specjalnych: na fortepianie i lirze korbowej usłyszymy Joachima Mencla, na altówce zagrała i głosu użyczyła Natalia Niemen, zaśpiewała też Arka Noego.
Kolędy narodów to zdecydowanie płyta służąca odkrywaniu i ożywianiu pięknej tradycji kolęd i kolędowania.
 
Kinga Waliszewska, dziennikarka Radia Emaus
Muzyka chrześcijan, od poniedziałku do piątku tuż po 19.00

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki