Logo Przewdonik Katolicki

Do nieba kuchennymi drzwiami

Natalia Budzyńska
fot. Piotr Jaskow/East News

Od kilku dni wielu moich znajomych żegna się z Ernestem Bryllem jego wierszami. Nie trzeba nawet sięgać po któryś z wielu tomików jego wierszy – media społecznościowe są ich pełne. Stworzył się tomik odrębny, cyfrowy, wirtualny, ale jakże bardzo prawdziwy, realny i najlepszy.

Zbiór wierszy, które były ważne, które coś przypominały, jakieś wydarzenie, jakiś czas, jakąś osobę, te, które były bliskie sercu, które szczególnie przemawiały, które stawały się częścią życia. Każdy ma taki wiersz ulubionego poety. A wydawało się, że jego twórczość to już dawna przeszłość. Dla starszych pokoleń obecna, bo ważna szczególnie w czasie, gdy nasz kraj borykał się z szarymi czasami komuny. Pokazywała ślad wolności, no i była obecna w popkulturze, w piosenkach wykonywanych przez estradowych artystów. Mnie ten rodzaj działalności twórczej Ernesta Brylla nie interesował, ale znalazł się w krwiobiegu polskiej kultury i krąży wciąż żywy. Krystyna Prońko śpiewająca Psalm stojących w kolejce może za bardzo kojarzyć się z tym beznadziejnym przaśnym czasem PRL-u, ale czytany jej tekst teraz staje się jakby nowy. Odświeżony przez śmierć poety. Bo taka jest właśnie kolej rzeczy: gdy umiera poeta, słowa, jakie po sobie pozostawił, dostają nowe życie.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 13/2024, na stronie dostępna od 25.04.2024

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki