Nie wiem, dlaczego. Nie miała związku ani z cierpiącą Turcją, ani z cierpiącą Syrią, ani z cierpiącą Ukrainą. Mignęła mi tylko. Poświęciłam jej minutę, a jednak – jak się okazało – została ze mną dłużej.
Chyba Amerykanka, prawdopodobnie instacelebrytka, budująca swój sukces – pewnie również finansowy, a na pewno medialny – poprzez występy w internecie, wystawianie siebie na publiczną ocenę. Nic dziwnego w naszych czasach. Każdy może być kimś. Dzięki internetowi i jego zasięgom zwykła dziewczyna z sąsiedztwa może stać się gwiazdą rozpoznawalną przez miliony osób z powodu występów przed kamerą domowego laptopa. Nie wiem, czym zainteresowała świat ta młoda kobieta, nie zapamiętałam nawet jej imienia. Może codziennie pokazywała, jak robi makijaż? A może, jak czesze psa? A może zwierzała się ze swoich kłopotów z chłopakiem? A może doradzała w sprawie bielizny? Raczej nie prowadziła programu o książkach i nie opowiadała dowcipów. Właściwie to zupełnie nieistotne. Bo kiedy ją zobaczyłam, płakała.
Mówiła o tym, że stała się ofiarą deepfake: jej twarz została wklejona do filmu pornograficznego, który udostępniono w sieci. Nie dla żartu. Można to zrobić tak, że złudzenie prawdziwości oglądanej sceny jest zadziwiające. Takie mamy teraz możliwości, tak świetne programy graficzne, takie technologie. Dziewczyna nie przebierała w słowach. Ktoś właśnie zniszczył jej życie. Ktoś dokonał na niej gwałtu. Zrobił z niej gwiazdkę porno. Pod tym filmem różne reakcje. Ale zaraz, wszystkie powinny być współczujące. A tu większość kliknęła buźki śmiejące się do rozpuku. Ale że można sprawdzić kto, więc sprawdzam, kogo tak ta sytuacja śmieszy. Okazuje się, że samych mężczyzn. Piszą, że co tam, przecież tak się upubliczniała w mediach społecznościowych, to teraz dopiero ma oglądalność, ha, ha, ha, ha…
Na to wszystko nadchodzi dokument na Netflixie o Pameli Anderson. Słabawy, ale pokazujący podobny mechanizm. Skoro zaczęła od pozowania do „Playboya”, to można zadawać jej seksistowskie pytania dotyczące biustu na antenie programu pokazywanego w całych Stanach Zjednoczonych. Skoro pokazuje się skąpo ubrana, to można bez jej pozwolenia udostępniać całemu światu skradzione nagrania seksu z mężem i zarabiać na tym kupę pieniędzy. W końcu co tam, sama się prosiła. To nawet nie deepfake, tylko czysta prawda.
A co do deepfake, to jest on już w zasięgu każdego. Aplikacja umożliwia stworzenie fałszywego świata. Powoli możemy się zastanawiać, czy to, co słyszymy i widzimy, jest prawdą.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













