Drugie miejsce

Czy potrafię w swoim świecie tworzyć przestrzeń dla drugiego? Czy rządzi w nim priorytet Słowa?
Czyta się kilka minut
fot. AdobeStock
fot. AdobeStock

W adwentowej drodze wyrównywania ścieżek na przyjście Pana (I czytanie), czyli przyspieszania przyjścia dnia Bożego (II czytanie), prowadzi nas święty Jan Chrzciciel, wraz z Matką Najświętszą największy mistrz w sztuce prowadzenia do Jezusa. Jedno z jego przedstawień najgłębiej zapadających w pamięć zostało z pewnością utrwalone w słynnym ołtarzu z Isenheim Matthiasa Grünewalda. Stojący pod krzyżem z otwartą księgą Pisma święty Jan Chrzciciel wskazuje na krzyż Jezusa. Przykuwa uwagę wskazujący palec, który ma nam najpewniej podpowiedzieć, że istotą powołania Jana było jednoznaczne wskazywanie na Chrystusa. Nie można też nie zwrócić uwagi na tekst wypisany obok postaci Jana: Illum oportet crescere, me autem minui („potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał”; J 3, 30). Istotą postawy Jana jest zatem, według tego dzieła, bezkompromisowe wskazywanie na Jezusa i zdolność do tworzenia Jezusowi miejsca w przestrzeni, która mogłaby uchodzić za własną.
Jan był bez wątpienia wielką osobowością, Jezus określał go jako największego pośród narodzonych z niewiasty
(por. Mt 11, 11). Odniósł też w swojej działalności ogromny sukces – nawet po śmierci trwa pamięć o nim, dalej zyskuje uczniów przyznających się do niego (dziś to nie tylko chrześcijanie, ale i muzułmanie). A jednak konsekwentnie nigdy nie usiłował „skonsumować” swojego powodzenia i zająć pierwszego miejsca. Jego odnosząca się do Jezusa deklaracja „nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u Jego sandałów” jest wstrząsająco mocna: rozwiązywanie rzemyków u sandałów było gestem niewolnika, zwyciężonego księcia wobec zwycięskiego króla.
W świecie lansu i narcystycznie zorientowanego współzawodnictwa postawa Jana Chrzciciela wydaje się niezrozumiała. My dziś przecież uważamy często za najbardziej przegranych tych, którzy otarli się o zwycięstwo, a jednak zajęli drugie miejsce. Sportowcy w takich sytuacjach płaczą, menadżerowie popełniają samobójstwa. Ewangelia zaprasza więc do kontrkulturowej reakcji. Tylko bowiem jeśli będziemy w stanie – zajmując, jeśli trzeba, drugie miejsce – szanować prawdę o rzeczywistości i stwarzać przestrzeń dla drugiego, będziemy w stanie odnaleźć drogę do Słowa, które daje życie.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 49/2023