Małoduszności mówmy NIE

Co jest moim talentem?
Czy przyjmuję go z wdzięcznością? Czy go rozwijam?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

W Ewangelii o pomnażaniu talentów jest coś, co musi nam sprawiać dyskomfort. Dlaczego to właśnie ten sługa, który najmniej otrzymał, nie pomnożył tego, co dostał? Gdyby bowiem to raczej ten, który otrzymał najwięcej talentów, został przez swego pana ukarany, to byśmy ze zrozumieniem, a może nawet pewną satysfakcją graniczącą z resentymentem, pokiwali głowami: „zdolni niech nie będą leniwi; dobrze, że ich Pan Bóg należycie rozlicza!”. Ta Ewangelia jest jednak o czymś więcej niż o potrzebie pracowitości i proporcjonalnego pomnażania darów. To ten, który otrzymał najmniej, okazuje się sługą nieużytecznym, byśmy sobie nigdy nie wyobrażali, że mamy tak mało, iż nie warto troszczyć się o pomnożenie tego, co mamy.
To bowiem zwykle małoduszność w ocenie naszych możliwości jest naszym największym niebezpieczeństwem. Zawsze znajdzie się przecież ktoś, kto czymś nad nami góruje. I to w takim kontekście Jezus chce powiedzieć każdemu z nas: „Na pewno masz dostatecznie dużo talentów. Nawet jeśli wydaje ci się, że masz tylko jeden, nie szkodzi, to wystarczy, by zapracować na nagrodę – życie wieczne”.
Trudno zresztą, by było inaczej. Różnica między Bogiem a nami to przepaść niezależnie od tego, czy mamy jeden czy pięć talentów. Przeżywane przez nas frustracje, że otrzymaliśmy za mało, czy chwile samozachwytu, bo wydaje nam się, że mamy więcej niż inni, są z Jezusowej – ostatecznej – perspektywy śmieszne. Nagroda życia wiecznego pozostaje bez żadnej proporcji wobec naszych starań, niezależnie od tego, czy przyniesiemy dwa czy dwadzieścia talentów.
Warto w tym kontekście pamiętać też, że klasyczna teologia konsekwentnie podkreślała, iż frustracja sobą jest grzechem niebezpieczniejszym niż samozachwyt. Frustrując się sobą, będąc sparaliżowani brakiem wiary w wartość tego, co otrzymaliśmy, i brakiem wdzięczności za to, kim jesteśmy, ubliżamy Stwórcy – kwestionujemy Jego dzieło. Próżność, choć także zaburza nasz rozwój, jest przynajmniej nieuporządkowaną radością z dzieła stworzenia. Z podobnych powodów Akwinata uważał, że bezpieczniej jest grzeszyć wobec nadziei przez nadmiar – zuchwalstwem, niż przez niedomiar – rozpaczą. Oczywiście, najlepiej w ogóle nie grzeszyć.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2023