Tekst Ewangelii prowadzi nas dalej przez zbiór przypowieści. Zadziwia, że tak wiele centralnych dla Jezusowego nauczania treści zostało przedstawionych i utrwalonych nie w uczonych traktatach, ale właśnie tak lekko, jakby mimochodem, i przy okazji – przez nośny obraz wzięty z naszych marzeń lub codziennego życia. Jak gdyby Jezus chciał nam powiedzieć przez sposób swojego nauczania, że nie trzeba mieć kompetencji potrzebnych do czytania rozpraw i traktatów, by Ewangelia do nas przemówiła, a co więcej, kompetencje rolnika, kupca, ba, poszukiwacza skarbów, mogą być dla nas tak samo istotne w jej interpretacji jak to, co mogliby o nauce Jezusa powiedzieć nam uczeni mandaryni. Królestwo Boże i dyskusja na jego temat jest zaproszeniem do pogłębienia naszego rozumienia najprostszych gestów dotyczących codziennego życia. Każdy jest tutaj kompetentny.
Przypowieści przypomniane nam tym razem wskazują na niezwykłą wartość królestwa Bożego (skarb, perła) i na konsekwencje naszych wyborów (oddzielenie dobrych od złych ryb na końcu czasów; „złe” ryby to po prostu ryby niekoszerne; Żydom nie wolno było jeść niczego, co nie było pokryte łuską). Przywołane obrazy prowadzą nas do zinterpretowania Ewangelii przez pryzmat doświadczenia „to jest to”, czy też, odwołując się do handlowego sloganu „znalazłeś, nie musisz już więcej szukać”. Królestwo Boże głoszone przez Jezusa jest rzeczywistością docelową i ostateczną. I tylko jeśli potraktujemy je nie jako środek do czegoś innego, ale jako cel, mamy szansę je odnaleźć – właściwie usytuować w naszym życiu. Z takiego stanu rzeczy musi zaś oczywiście płynąć powaga, z którą będziemy podchodzić do konsekwencji naszych czynów (i naszych zaniechań). Naprawdę zależy od nich nasz los i spełnienie.
Warto jednak zauważyć też przy tej okazji, że przypowieści kryją w sobie czasem rady zaskakująco realistyczne. Tak jest z opowieścią o człowieku, który znalazł skarb ukryty w roli. Gdy go odnalazł, bynajmniej nie pochwalił się o tym znajomym. Poczekał na moment, gdy posiadł pole. Zapewne po to, by jego radości nie zniszczyła ludzka zazdrość. I my także czasem musimy się z nią liczyć – pozwolić, by pewne prawdy w nas dojrzały, zanim ogłosimy je światu.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















