Logo Przewdonik Katolicki

Moje pożegnanie z Benedyktem

Ks. Wojciech Nowicki
Specjalny numer "L’Osservatore Romano", wydany z datą śmierci Benedykta XVI. | fot. Ks. Wojciech Nowicki

Jestem tu, gdzie być powinienem – napisałem w mediach społecznościowych, gdy dowiedziałem się o śmierci Benedykta. Właśnie wylądowałem w Rzymie. Zaplanowany wcześniej urlop stał się dla mnie okazją do osobistego pożegnania z nim.

Kiedy we wrześniu byłem na rekolekcjach liturgicznych Misteriun Fascinans w Krakowie, miałem okazję osobiście poznać Dominika Dubiela, jezuitę, kompozytora, którego dotychczas znałem jedynie z mediów społecznościowych i komponowanych przez niego utworów, które graliśmy także w Radiu Emaus. Przyjechał do Krakowa z Rzymu, gdzie studiuje teologię. Niedługo po tym spotkaniu zrodził się w mojej głowie pomysł, by go odwiedzić w Wiecznym Mieście. Szukając dobrego terminu, a zwłaszcza biletów w korzystnej cenie, padło na przełom roku. Lot w sylwestra, powrót tydzień później. Bilety kupiłem we wspomnienie św. Cecylii, z ponadmiesięcznym wyprzedzeniem. Nie mogłem się wówczas spodziewać, że ten urlop okaże się nadzwyczajny i upłynie pod znakiem dziennikarskiej pracy. I – przede wszystkim – ostatniego pożegnania Benedykta XVI.

e-przewodnik-katolicki-pl.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 2/2023, na stronie dostępna od 08.02.2023

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki