Czy jest dla mnie źródłem wolności i siły?
Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. To bez wątpienia najważniejsze zdanie zawarte w dzisiejszych czytaniach słyszy Jezus, ale nie jest ono przecież adresowane wyłącznie do Niego. Skoro mamy stać się synami w Synu, jak pisał św. Paweł, czy też dziećmi Bożymi, jak pisał św. Jan, to ma je usłyszeć każdy chrześcijanin, a jego treść jest też istotą sakramentów Kościoła. Są one wszystkie – na czele z samym sakramentem chrztu – po to, by to wielkie zdanie mogło nad nami i w nas rozbrzmieć.
Czy my to zdanie słyszymy? Czy go nie zagłuszyliśmy? Pytanie to ważne, bo dziecięctwo Boże jest podstawą zarówno naszej godności, jak i wolności. Właśnie dlatego, że jestem synem, dzieckiem Boga, mogę zdobyć się na to, by w swym życiu nie być funkcją szefa, którego nie lubię, rodzica, który mnie nie zrozumiał i skrzywdził, dziecka, które mnie kontestuje, współmałżonka, który mnie porzucił... Mogę też z drugiej strony dzięki niemu odkryć, że na dnie nawet najpiękniejszej i najbardziej spełnionej ludzkiej miłości kryje się zawsze tęsknota do jakiegoś tajemniczego „więcej”, którego ten świat nigdy nie będzie w stanie ofiarować.
Jak nasze dziecięctwo Boże może jednak stać się w nas ciałem? Dlaczego tak często nie potrafimy nim żyć? Może najpiękniej odpowiadał na te pytania Diadoch z Fotyki
w V wieku: „Jak malarze najpierw szkicują obraz człowieka, posługując się jedną tylko farbą, a dopiero później kładą kolejno następne i w ten sposób dokładnie utrwalają podobieństwo malowanego, aż po barwę jego włosów, tak też łaska Boża przez chrzest najpierw przywraca człowiekowi obraz, którym został stworzony. I dopiero kiedy stwierdzi, że z całych sił pragniemy piękna podobieństwa i bez reszty poddajemy się jej działaniu, wtedy łaska zaczyna ukazywać jedną cnotę po drugiej, mnoży piękno i wspaniałość duszy, aż wreszcie obdarza ją właściwością podobieństwa”.
Obraz Boży jest więc nam ofiarowany przez łaskę chrztu bez naszego udziału. Podobieństwo do Boga wiąże się jednak z naszym wolnym TAK wobec Bożego pomysłu na nas, płynącym z miłości. Obraz jest szkicem, podobieństwo daje życiu łaski w nas barwy. Oby nasze życie stawało się więc jak najbarwniejsze!
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















