Siła kobiet

Kilkanaście lat temu okazyjnie kupiłam w Berlinie album fotograficzny z Iranu. W sklepie muzealnym była akurat przecena na niektóre książki i naprawdę nie mam pojęcia, dlaczego wybrałam właśnie ten, bo pamiętam, że mogłam też wybrać reprint książki Kleego o teorii kolorów, a to przecież jeden z moich ulubionych malarzy.
Czyta się kilka minut
fot. raamin ka/unsplash
fot. raamin ka/unsplash

Kilkadziesiąt czarno-białych fotografii z Iranu pochodzi z lat 40. i 50. Pokazują małe społeczności żyjące według wielowiekowych tradycji i duże miasta, w których widać zmiany nowoczesności. Wszystkie mają ten urok przemijania, który tak lubimy w starych fotografiach. Dodatkowo pokazują tak uroczo egzotyczne miejsce i życie. Miło jest popatrzeć sentymentalnie, przy herbacie, bez kontekstu.
Bez kontekstu ze zdziwieniem można też było zaobserwować, jak irańscy piłkarze przed meczem z Anglią nie otworzyli swoich ust, gdy zabrzmiał hymn ich kraju. Może ktoś zauważył, a może nie. Szczerze mówiąc nie fetuję tej imprezy, nawet powieka mi nie drgnie, gdy grają piłkarze jakiejkolwiek reprezentacji, ale każdy zdaje sobie sprawę z tego, że nieodśpiewanie hymnu na mistrzostwach świata w piłce nożnej jest formą manifestacji. Ważne, żeby wiedzieć czego.
Ostatnio Iran kojarzony jest tylko z dronami używanymi przez Rosję w wojnie z Ukrainą. Ale może ktoś pamięta, bo o tym już pisałam kilka miesięcy temu, że w Iranie protestują kobiety przeciwko działaniom policji obyczajowej. Nakaz noszenia przez kobiety i dziewczynki od 9. roku życia hidżabu obowiązuje od lat 80. ubiegłego wieku, ale zaostrzenie tych przepisów nastąpiło w lipcu tego roku. To dlatego w świetnych filmach irańskiego reżysera Asghara Farhadiego bohaterki noszą wprawdzie chusty, ale bardzo swobodnie narzucone na głowę. Od lata tego roku już tak nie było wolno, a egzekwowała to właśnie policja obyczajowa, aresztując kobiety, którym wysmyknął się włos. Jedna z nich zmarła pobita na posterunku.
Od tego zaczęły się masowe protesty: kobiety zdejmowały chusty, podpalały je, manifestacje odbywały się w małych i wielkich miastach. Ogarniały coraz większe społeczności i mimo że były krwawo tłumione, nie ustawały. I wiecie co? Nikogo nie wystraszyły kolejne aresztowania, a nawet przypadki śmierci. 410 osób w ciągu dwóch miesięcy, w tym ponad pięćdziesiąt nastolatek i nastolatków. 17 tys. aresztowanych. W połowie listopada jedną z tych osób skazano na karę śmierci. No to teraz pomyślmy, co czeka sportowców za to, że ostentacyjnie nie zaśpiewali hymnu irańskiego podczas mistrzostw świata?
Można zapytać, czy warto? Ale przecież chodzi o wolność! Pierwszy owoc już jest: główny irański prokurator na początku grudnia ogłosił rozwiązanie policji do spraw moralności. Już nie będą stosować przemocy wobec kobiet, śledzić na ulicach ich ubioru, przetrzymywać w areszcie. Przeczuwam jednak, że to jeszcze nie koniec.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2022