Logo Przewdonik Katolicki

„Chleba naszego powszedniego…”

kard. Stefan Wyszyński
fot. Archiwum PK

Nasze chrześcijaństwo ma też być poznawane po łamaniu chleba, po całym sposobie pożywania darów Bożych i dzielenia się nimi z braćmi.

Apostoł Narodów zostawił nam cały wykład o przyjmowaniu pokarmów. Zakończył go słowami: „Czy tedy jecie, czy pijecie, czy co innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1 Kor 10, 31). Można tymi słowami zamknąć myśli płynące z prośby Chrystusowej o chleb powszedni.
Stół, łyżka i miska nie mogą oddalić nas od Ojca ani od Jego dzieci. Przeciwnie, mają nas zbliżyć do siebie, tak jak łamanie chleba otwierało oczy uczniów na Chrystusa. Wszak poznawali Go w Emaus po łamaniu chleba!
Nasze chrześcijaństwo ma też być poznawane po łamaniu chleba, po całym sposobie pożywania darów Bożych i dzielenia się nimi z braćmi.
Ojciec Niebieski żywi nawet ptaki. Jakoż więc człowiek, żyjący z dłoni Opatrzności, miałby zamknąć serce swoje na wszystkich, którzy żyją w codziennej niedoli, w głodzie i w nędzy? Na dnie mojej łyżki muszę dojrzeć głodne oczy łaknących. W głębi kieszeni muszę wyszukać zawsze coś, co posłuży bratu do zaspokojenia najpierwszej potrzeby. W mojej szafie muszę znaleźć zawsze okrycie dla zziębniętych.
Nabrzmiała mi treścią prośba Chrystusowa: „Chleba naszego powszedniego daj nam…”.
A więc, gdy modlić się będziecie, mówcie tak…
Uczestnikami Stołu niebieskiego niechże uczyni nas Król wieczystej chwały.
Na ucztę Żywota wiecznego niechaj wprowadzi nas Król wieczystej chwały.
Chleb nasz powszedni – Chlebem Żywota. „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale wszelkim słowem, które pochodzi z ust Bożych…”
„A wziąwszy chleb, dzięki czynił i łamał, i dał im mówiąc: To jest Ciało moje…”
„Jeśliby kto pożywał tego chleba, żyć będzie na wieki. A chlebem, który ja mu dam, jest Ciało moje za życie świata”.

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki