Logo Przewdonik Katolicki

Wakacje niemożliwe

Szymon Bojdo
fot. stiopacom/AdobeStock

Są miejsca na świecie, których nie odwiedzimy – toczy je wojna, klęski żywiołowe lub po prostu bezpowrotnie zniknęły.

Dominik Robakowski w ostatnim numerze „Przewodnika Katolickiego” z 2020 r. (PK 52/2020) pytał: „czy w sentymentalnych podróżach zdarza nam się zapędzić dalej niż do Lwowa i Wilna?”. Opisywał też wtedy miejscowość Kuty – przedwojenny kurort na rubieżach II Rzeczypospolitej, który stał się bramą ucieczki polskich elit do Rumunii we wrześniu 1939 r. Wspominam ten tekst nieprzypadkowo, bo sam zachwyciłem się inną kresową miejscowością, położoną zaledwie 100 km na północy wschód od Kut. To Zaleszczyki, obecnie w ukraińskim obwodzie tarnopolskim. Tu również nieopodal mieściła się ówczesna polsko-ukraińska granica, także to miejsce na dwie dekady było rajem wypoczynkowym dla Polaków i nie tylko. Polecam bogato ilustrowany album o tej miejscowości Zaleszczyki. Riwiera przedwojennej Polski autorstwa Jana Skłodowskiego (to zresztą część ciekawej „kresowej” serii wydawnictwa Księży Młyn).

Nadrzeczna riwiera
Miasteczko to leżało na skraju kraju, ale nie myślcie, że nad morzem. Można było zasugerować się w tym względzie słowem „riwiera”, ale jako żywo polska riwiera położona była nad rzeką Dniestr. Potężna rzeka o długości 1362 km płynie dla nas nieco nietypowo, bo z północy na południe, rozpoczynając swój bieg w Karpatach Wschodnich, a wpływając do Morza Czarnego. Mniej więcej od Bukówny w obwodzie iwanofrankowskim do Wygody w obwodzie tarnopolskim rozciąga się Park Krajobrazowy „Dniestrowski Kanion”, gdzie rzeka płynie w głębokiej na 80–200 m dolinie, tworząc piękne zakola.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 30/2022, na stronie dostępna od 04.09.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki