Logo Przewdonik Katolicki

Braterstwo z tym obcym

Weronika Frąckiewicz
Karol de Foucauld (1858-1916, na zdjęciu pierwszy z prawej) pokazał, że braterstwo obejmuje każdego człowieka, bez wyjątku fot. José Nicolas/Corbis-Getty Images

Życie Karola de Foucauld według miary osiągniętego sukcesu można uznać za bezpłodne, a jego śmierć była konsekwencją splotu fatalnych okoliczności. Tymczasem rewolucja powszechnego braterstwa, którą przeprowadził, przekroczyła nie tylko czasy ówczesne, ale i współczesne.

Kanonizacja bywa dusząca. Wprowadza niejednokrotnie gęstą atmosferę pomiędzy ogłoszonego świętego a człowieka, który choć stara się żyć w zgodzie z Bogiem, w codzienności zmaga się ze słabością, grzechem i wątpliwościami w wierze. Z jednej strony „przykład świętych nas pobudza …”, jak mówi modlitwa liturgiczna, a z drugiej tworzy w człowieku wyobrażenia o świętym i doskonałym życiu, do którego „doskoczenie” wydaje się zupełnie nierealne. Karol de Foucauld nie wejdzie na pomnikowy cokół, nie spłynie lukrem epickich opisów hagiograficznych, nie zamknie się w pobożnych wezwaniach modlitewnych. Nawet jeśli nieświadomie i z pobożnych pobudek sprowadzimy do tego pamięć o nim, nie będzie to opowieść o Karolu, człowieku, którego radykalizm życia Ewangelią przeprowadził przez pełną realizmu codzienność, daleką od pięknych haseł bez pokrycia i fasadowych działań.

PK-20.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 20/2022, na stronie dostępna od 24.06.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki