Logo Przewdonik Katolicki

Nowosielski i malarstwo charyzmatyczne

Ewa Kiedio
fot. Włodzimierz Wasyluk/Gallo Images

W tym samym stopniu co malarzem był myślicielem religijnym. Na obu tych polach zachowywał swoją odrębność, jednych fascynując, innych drażniąc. Jerzy Nowosielski zmarł 10 lat temu.  

Zawsze gdy zdarza mi się odwiedzić kościół Opatrzności Bożej w Warszawie-Wesołej, uderzają mnie dwie rzeczy. Po pierwsze, tajemnicze, pełne szlachetnej prostoty piękno polichromii Nowosielskiego, który w tej świątyni nareszcie mógł rozwinąć skrzydła i opracować całościową wizję wystroju. „Była to pierwsza okazja, żeby zrobić to, co chcę i jak chcę. Dotychczas zawsze musiałem iść na kompromisy” – wspominał. Zaraz potem moją uwagę zwracają dwa obrazy powieszone przy prezbiterium (choć powstrzymuję myśli przed nadmiernym przyklejeniem się do tej sprawy). Oprawione w potężne złocone ramy, w tej specyficznej przestrzeni wprowadzają zgrzyt. Są to Jezus Miłosierny i Matka Boska Częstochowska w swoich klasycznych ujęciach. 
Z jakich powodów wiernym nie wystarczyła ogromna Matka Boska w pozycji orantki namalowana przez Nowosielskiego w absydzie? Czemu na jednym planie z wielkim przedstawieniem ukrzyżowanego Chrystusa zapragnęli też widzieć inny wizerunek Zbawiciela? 

PK-8.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 8/2021, na stronie dostępna od 24.03.2021

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki