Jeśliby traktować to, co mówią nasi politycy dosłownie, przed Polską stoi iście dramatyczna alternatywa. Albo będziemy musieli przyłączyć się do nowej wszechwładnej federacji europejskiej, albo zostaniemy wchłonięci przez Federację Rosyjską. Innego wyjścia nie ma. To nie przesada. To Jarosław Kaczyński ostrzegał swoich posłów przed tym, że Putin odbudowuje Związek Sowiecki, zaś władze w Berlinie podjęły decyzję o budowie Czwartej Rzeszy Niemieckiej. Z kolei Donald Tusk, w czasie spotkania na zaproszenie PiS kilku prawicowych partii eurosceptycznych, komentował w mediach społecznościowych, że to „pożyteczni idioci Putina, którzy nawet jeśli udają, że są antyrosyjscy, «działają w imieniu Rosji, bez względu na to, czy ich liderzy i elektorat to rozumieją, czy nie»”.
I w zależności od tego, czy ktoś głosuje na Tuska czy na Kaczyńskiego, pierwszy uważa, że przeciwnicy pchają nas w łapy Rosji, a drugi jest przekonany, że zaraz Polsce Bruksela i Berlin każą wyrzec się suwerenności i zmienią Polskę w land niemiecki na prawach gorszych niż obywatele niemieccy (to akurat z wypowiedzi Zbigniewa Ziobry). Zamiast ważnej debaty o sytuacji geopolitycznej naszego regionu, która rzeczywiście ostatnio się pogorszyła, narodowe strachy na Lachy.
Co gorsza, w każdej z tych przesadzonych wypowiedzi tkwi ziarno prawdy. Kaczyński słusznie zwraca uwagę na paragraf w programie nowego rządu złożonego z lewicy, zielonych i liberałów w Berlinie, w którym czytamy o konieczności transformacji Unii Europejskiej w „federalne, europejskie państwo związkowe”. To plan stworzenia europejskiego superpaństwa. Tyle tylko, że należy pamiętać, że to zapowiedź nie tylko mglista, co w dodatku mało realna, ponieważ takiego rozwiązania wciąż nie chce większość Niemców. Ale nawet gdyby takie federalne państwo europejskie powstało, byłoby to zupełnie inne działanie niż w czasach Bismarcka czy Hitlera, czyli twórców II i III Rzeszy, które były wyjątkowo antypolskie.
Również w tym, co pisze Tusk, jest trochę racji. Z wyjątkiem Polski i państw bałtyckich europejskie partie eurosceptyczne są prorosyjskie. Prorosyjska jest Marine Le Pen z Francji, Matteo Salvini z Włoch czy Wiktor Orbán z Węgier, by wymienić najważniejszych. Le Pen w Warszawie mówiła wprost, że Ukraina to rosyjska strefa wpływów i Zachód nie powinien się wtrącać w relacje między Moskwą a Kijowem. To jest stwierdzenie uderzające wprost w nasze bezpieczeństwo, bo oznacza, że kandydatka na prezydenta Francji uważa, że rosyjska strefa wpływów kończy się na naszej wschodniej granicy, a kto wie, czy może i Polska do niej nie należy. To znaczy, że nie Ukraińcy mają decydować o swej przyszłości, ale ma to zrobić za nich Rosja.
W tak trudnej sytuacji Polska potrzebuje dyplomacji precyzyjnej jak skalpel, narodowej dyskusji o tym, jak uniknąć poważnych zagrożeń w przyszłości, jakie zawrzeć sojusze. Zamiast tego zaś mamy walenie się po głowach kłonicami. Tylko niestety to żadna nowość.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.












