Przekraczanie ludzkiej natury

Właśnie w tym szczególnym czasie jesteśmy świadkami, jak ludzkość skonstruowała naukę i rozwiązania techniczne, które pozwoliły członkom misji Artemis II bić kolejne rekordy i przekraczać granicę światów.
Czyta się kilka minut
Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” | fot. Magdalena Bartkiewicz
Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” | fot. Magdalena Bartkiewicz

Jest coś niezwykłego w tym, jak świat z zapartym tchem śledzi misję Artemis II. Media z całego globu relacjonowały nocny (według polskiego czasu z niedzieli na poniedziałek) przelot statku Orion po „ciemnej stronie” Księżyca, która wcale nie jest ciemna, tylko niewidoczna dla nas z ziemi. Astronauci z misji Artemis byli pierwszymi ludźmi w historii naszego gatunku, którzy mieli możliwość zobaczyć ją na własne oczy. Stali się też pierwszymi przedstawicielami ludzkości, którzy oddalili się tak bardzo od naszej planety – w szczytowym momencie ten dystans sięgał prawie pół miliona kilometrów. Dotarcie tam zajęło im pięć dni i miało w zamierzeniu autorów tej misji stać się krokiem nie tylko ku kolejnej załogowej misji i lądowaniu na Srebrnym Globie, ale też miało przybliżyć ludzkość do lotu na Marsa.

Czy to kosmos jest czymś tak fascynującym, że wywołuje takie zainteresowanie? Czy to piękno wszechświata – nowe zdjęcia Ziemi z wielkiego dystansu? Mnie szczególnie zaintrygowała fotografia pokazana przez NASA zatytułowana „Trzy światy w jednym obrazku”. Najdalej widać było połówkę naszej Ziemi, w środku zdjęcia połówka Księżyca, zaś na pierwszym planie fragment statku kosmicznego Orion. Może przesłane zdjęcia są po prostu piękne, pokazują nam piękno świata? I to piękno nas właśnie tak zachwyca, ale równocześnie fascynuje?

W czasie Wigilii Paschalnej słuchamy fragmentów Księgi Rodzaju o tym, jak Bóg stworzył świat i po stworzeniu każdego kolejnego elementu patrzył na swoje dzieło i widział, że było dobre. A jeśli dobre, to i piękne. I właśnie może to piękno stworzonego świata nas tak intryguje. A może – szczególnie dla tych, którzy starali się na poważnie obchodzić Wielkanoc, jako pamiątkę przejścia pomiędzy światami, pamiątkę nie tylko wyzwolenia (tak do dziś Paschę wspominają Żydzi), ale też zerwania więzów śmierci. Wielkanoc to czas przekraczania granic, przekraczania samego siebie. I właśnie w tym szczególnym czasie jesteśmy świadkami, jak ludzkość, dzięki darowanemu przez Boga rozumowi, skonstruowała naukę i rozwiązania techniczne, które pozwoliły członkom misji Artemis II bić kolejne rekordy i przekraczać granicę światów. Bo zachwyt i fascynacja nieznanym, ciekawość świata, chęć odkrycia nieznanego, zobaczenia tego, czego wcześniej nikt nie widział, bycia tam, gdzie nie stanęła ludzka stopa, to dwie strony tego samego medalu. Coś leżącego głęboko w ludzkiej naturze, a zarazem z tą naturą sprzeczne.

Gdy Państwo będziecie czytali ten felieton, będziecie już mądrzejsi ode mnie, bo w sobotę 11 kwietnia statek Orion ma wrócić na Ziemię. Będziecie więc wiedzieć, jaki był finał tej niezwykłej podróży i czy wszystko poszło tak, jak sobie to zaplanowali pomysłodawcy i cała armia pracowników NASA, która latami przygotowywała, szkoliła, trenowała, planowała, budowała, testowała, wreszcie wysłała statek z czwórką pasażerów w kosmos i śledziła w czasie misji każdy parametr lotu. Ale bez względu na to, czy wszystkie zakładane cele tej misji zostaną spełnione, czy nie, to dla naszej wiedzy wszelkie zebrane doświadczenia będą bezcenne. Podobnie jak i to, czego przy okazji dowiedzieliśmy się o nas samych, o człowieku i jego fascynacji kosmosem. A także niezwykłym pędzie ku temu, co nieznane, do przekraczania własnej natury.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2026